Na witrynie sklepu przy ul. Jana Pawła II 41a w Warszawie wisi już informacja o likwidacji, a wszystkie produkty przeceniono o połowę. Duńska sieć Flying Tiger Copenhagen zamyka tę placówkę na stałe, a klienci na ostatnie zakupy mają czas do 12 września 2026 roku, jak pisze dlahandlu.pl.
Powód zamknięcia nie ma nic wspólnego z brakiem klientów. Właściciel sieci i wynajmujący lokal nie doszli do porozumienia w sprawie warunków najmu, dlatego sklep kończy działalność wraz z wygaśnięciem umowy. Do tego czasu trwa wyprzedaż z rabatem 50 proc. na cały asortyment.
Duńczycy w Polsce od 15 lat
Flying Tiger Copenhagen działa w Polsce od listopada 2011 roku, kiedy pierwszy sklep otwarto właśnie w Warszawie. Obecnie sieć prowadzi w kraju 49 placówek, z czego 5 uruchomiono w 2025 roku. Po zamknięciu punktu przy Jana Pawła II zostanie ich 48.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Polski biznes duńskiej marki ma się przy tym dobrze. Spółka Tiger Warsaw, która prowadzi sklepy sieci w Polsce, wypracowała w 2025 roku 117,2 mln zł przychodu i 3,3 mln zł zysku. W czerwcu 2026 roku właściciela zmieniła cała grupa, bo duńską spółkę Zebra A/S, do której należy marka Flying Tiger, przejął brytyjski fundusz inwestycyjny Modella Capital Limited. Zgodę na tę transakcję UOKiK wydał w lipcu 2026 roku.
| Flying Tiger w Polsce | Konkret |
|---|---|
| ostatni dzień handlu przy Jana Pawła II 41a | 12 września 2026 |
| rabat na wyprzedaży | 50 proc. na cały asortyment |
| liczba sklepów w Polsce | 49, po zamknięciu 48 |
| przychód Tiger Warsaw w 2025 | 117,2 mln zł |
| zysk Tiger Warsaw w 2025 | 3,3 mln zł |
Zobacz również:
BIZNES · 17.08.2026Pracownicy chcą znać zarobki przed rekrutacją. Firmy wciąż mają z tym problemCzynsze wypychają znane marki z ulic
Historia z Jana Pawła II pokazuje mechanizm, który dotyka coraz więcej sieci handlowych w dużych miastach. Nawet rentowna placówka znanej marki znika z mapy, gdy właściciel lokalu i najemca nie zdołają uzgodnić stawki na kolejne lata. Dla klientów oznacza to okazję w postaci wyprzedaży, a dla marki konieczność szukania nowego adresu w czasach, gdy o atrakcyjne lokalizacje w centrach miast konkuruje coraz więcej chętnych.
