Osiem i pół miliarda złotych majątku, ósme miejsce na liście najbogatszych Polaków i firma, której gry kupiły dziesiątki milionów graczy na całym świecie. Paweł Marchewka z Ostrowa Wielkopolskiego zbudował Techland od zera, a w 2023 roku sprzedał większość udziałów chińskiemu Tencentowi w jednej z największych transakcji w historii polskiej branży gier. Sprawdzamy, ile dziś wart jest twórca serii Dying Light i co dzieje się z jego studiem.
Kim jest Paweł Marchewka i ile ma lat?
Urodził się 16 listopada 1973 roku w Ostrowie Wielkopolskim, ma więc 52 lata. Techland założył w 1991 roku, jeszcze jako licealista, zaczynając od dystrybucji oprogramowania i gier. Własne produkcje studio zaczęło tworzyć w drugiej połowie lat 90., a międzynarodową rozpoznawalność zdobyło dzięki seriom Call of Juarez i Dead Island. Marchewka przez ponad trzy dekady pozostawał jedynym szefem firmy i do dziś, mimo sprzedaży większości udziałów, kieruje studiem jako prezes. W życiu prywatnym konsekwentnie unika rozgłosu. Od lat jego żoną jest Aleksandra, a rodzinę trzyma z dala od mediów.
| Paweł Marchewka w pigułce | Dane |
|---|---|
| Rok urodzenia | 1973 (52 lata), Ostrów Wielkopolski |
| Majątek (Forbes 2026) | 8,52 mld zł, 8. miejsce w Polsce |
| Firma | Techland (zał. 1991, Wrocław i Warszawa) |
| Kluczowa transakcja | sprzedaż większości udziałów Tencentowi (2023) |
| Najnowsza gra | Dying Light: The Beast (premiera wrzesień 2025) |
Ile wynosi majątek Pawła Marchewki?
Według rankingu Forbesa z 2026 roku jego fortuna to 8,52 mld zł, co daje mu ósme miejsce wśród najbogatszych Polaków, tuż za czołówką, w której znajdują się Michał Sołowow, Tomasz Biernacki i Jerzy Starak. Jeszcze w 2019 roku ten sam magazyn wyceniał go na około 3,5 mld zł. Skokowy wzrost to przede wszystkim efekt transakcji z Tencentem, w której chiński koncern odkupił większościowy pakiet Techlandu, a Marchewka zamienił część akcji na gotówkę, zachowując resztę udziałów i stanowisko prezesa. W praktyce oznacza to, że jego majątek składa się dziś z dwóch części. Pierwszą są środki ze sprzedaży, drugą pakiet w studiu, które wciąż rośnie.
Zobacz również:
LUDZIE BIZNESU · 07.10.2026Damian Olszewski – majątek, wiek, Praktycznie o pieniądzach. Król finansowego YouTube’aJak Techland zarabia na Dying Light?
Seria Dying Light to fundament finansów studia. Pierwsza część z 2015 roku sprzedawała się znakomicie przez wiele lat po premierze, a w samym 2018 roku Techland miał 182,7 mln zł przychodów i ponad 101 mln zł zysku netto. Druga odsłona z 2022 roku umocniła firmę w segmencie największych światowych produkcji, a łącznie po obie części sięgnęły dziesiątki milionów graczy na PC, PlayStation i Xboksie. We wrześniu 2025 roku zadebiutowało Dying Light: The Beast, które podtrzymało popularność marki, a na pierwszą rocznicę premiery studio przygotowało wydania pudełkowe i edycję kolekcjonerską. Równolegle Techland pracuje nad kolejnym dużym projektem, w tym rozwijanym od lat RPG w świecie fantasy.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Dlaczego Marchewka sprzedał Techland Tencentowi?
Sam tłumaczył tę decyzję potrzebą skali. Produkcja gier z najwyższej półki kosztuje dziś setki milionów złotych, a konkurowanie z globalnymi koncernami wymaga zaplecza, którego samodzielne polskie studio mieć nie mogło. Tencent, największy gracz rynku gier na świecie, zapewnił Techlandowi finansowanie i dostęp do globalnej dystrybucji, pozostawiając zespołowi swobodę twórczą. Dla Marchewki układ okazał się podwójnie korzystny. Zabezpieczył rodzinny majątek, a jednocześnie pozwolił mu dalej prowadzić firmę, którą budował od szkolnych lat. Wrocławskie studio pozostaje jednym z największych pracodawców polskiej branży gier.
Co dalej z twórcą Techlandu?
Marchewka należy do najdyskretniejszych polskich miliarderów. Nie inwestuje publicznie w kluby sportowe, nie komentuje polityki i rzadko udziela wywiadów, a jego aktywność koncentruje się na studiu i kolejnych premierach. W rankingach bogactwa wyprzedza go dziś tylko siedmiu Polaków, głównie przedsiębiorców z handlu, przemysłu i farmacji. Wśród ludzi, którzy dorobili się na grach komputerowych, pozostaje numerem jeden w kraju, przed twórcami CD Projektu. Historia chłopaka, który w 1991 roku sprzedawał gry w Ostrowie Wielkopolskim, a trzy dekady później negocjował z największym koncernem gamingowym świata, pozostaje jedną z najciekawszych w polskim biznesie. I wciąż się nie skończyła.
