Sam Altman ma w zwyczaju zaskakiwać branżę technologiczną, ale jego najnowsza deklaracja brzmi jak scenariusz filmu science fiction. Szef OpenAI zapowiedział w podcaście Cheeky Pint prowadzonym przez firmę Stripe, że OpenAI skieruje swój program robotyki do budowy centrów danych, a samoreplikujące się, sterowane przez sztuczną inteligencję obiekty uznał za cel w zasięgu ręki, jak relacjonuje serwis The Next Web. Rozmowa ukazała się 29 października i odbiła się szerokim echem w branżowych mediach.
Za futurystyczną wizją stoi bardzo przyziemny problem. Zapotrzebowanie sztucznej inteligencji na moc obliczeniową rośnie szybciej, niż świat jest w stanie budować infrastrukturę. Altman przekonuje, że rynek nie radzi sobie z niedoborem mocy i pamięci, a jedyną drogą do taniej mocy obliczeniowej na masową skalę jest radykalne przyspieszenie i zautomatyzowanie budowy.
Pamięć z laptopów ma trafić do chmury
Kilka dni później, 31 października, serwis 24/7 Wall St. opisał kolejną tezę szefa OpenAI. Jego zdaniem deficytowe układy pamięci powinny pracować w chmurowych centrach danych, a nie w komputerach osobistych, bo tam wykorzystuje się je efektywniej. Altman nie przedstawił przy tym żadnego konkretnego produktu ani harmonogramu, co serwis odnotowuje wprost.
Wypowiedzi padają w momencie, gdy ceny pamięci biją rekordy, a producenci wyprzedali moce produkcyjne na kwartały naprzód. Dla zwykłych użytkowników taka filozofia oznaczałaby komputery coraz mocniej uzależnione od chmury, a dla dostawców infrastruktury kolejny impuls do budowy gigantycznych obiektów.
Kampusy obliczeniowe zamiast centrów danych
OpenAI szykuje też ofensywę wizerunkową. Według serwisu TokenPost firma planuje po listopadowych wyborach do Kongresu kampanię promującą określenie „kampusy obliczeniowe AI”, które ma zastąpić źle kojarzące się „centra danych”. Sztandarowym przykładem jest kampus w Ohio o docelowej mocy około 8 gigawatów, objęty 20-letnią umową najmu.
| Projekt infrastruktury OpenAI | Moc |
|---|---|
| Program Stargate (USA) | 10 GW |
| Kampus w Ohio | ok. 8 GW |
| Centrum danych w Georgii | 3,2 GW |
Źródło: The Next Web, TokenPost, Yahoo Finance
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Skala tych projektów poraża. Program Stargate zakłada budowę w Stanach Zjednoczonych obiektów o łącznej mocy 10 gigawatów, a planowane centrum danych w Georgii o mocy 3,2 gigawata ma kosztować ponad 30 mld dolarów, jak podawał Yahoo Finance. Dla porównania 10 gigawatów to mniej więcej tyle, ile wynosi zapotrzebowanie na moc sporego europejskiego kraju w letni dzień.
Inwestorzy coraz nerwowiej liczą rachunki
Wizje Altmana trafiają jednak na coraz bardziej sceptyczny rynek. W piątek wyprzedaż spółek związanych ze sztuczną inteligencją zepchnęła Nasdaq do najgorszego miesiąca od marca 2025 r., a inwestorzy otwarcie pytają, kiedy setki miliardów dolarów pakowane w infrastrukturę AI zaczną generować zyski. Zapowiedź, że roboty będą budować kolejne obiekty taniej i szybciej, jest w tym kontekście także argumentem w walce o cierpliwość rynku.
Dla Polski i Europy wyścig o moc obliczeniową ma wymiar bardzo praktyczny. Centra danych potrzebują przede wszystkim taniej i stabilnej energii, o którą na Starym Kontynencie coraz trudniej. Jeśli scenariusz Altmana choć częściowo się ziści, o lokalizacji kolejnych kampusów obliczeniowych zdecydują nie ręce budowlańców, lecz dostępność gigawatów w sieci. W tej konkurencji pozycja Polski będzie zależeć od tempa rozbudowy energetyki, o które toczy się dziś spór przy okazji niemal każdej rządowej decyzji.

