Baryłka ropy Brent potaniała w poniedziałek o ponad 6 proc. i zeszła poniżej 107 dol. Jak podaje Reuters, kurs spadł do około 106,65 dol., a amerykańska ropa WTI do około 97,75 dol. Według PAP Biznes około godz. 16 przecena sięgała 6,7 proc. Impulsem była wypowiedź prezydenta Iranu Masuda Pezeszkiana, według którego najwyższy przywódca Modżtaba Chamenei przyznał rządowi „pewne uprawnienia” w sprawie negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi.
Pezeszkian: dążymy do rozwiązania przez dialog
Słowa prezydenta przekazały irańskie agencje państwowe. „Dążymy do rozwiązania tej kwestii w drodze dialogu” powiedział Pezeszkian, cytowany przez agencję IRNA, na którą powołuje się Bloomberg. Prezydent nie sprecyzował, jakie kompetencje otrzymał rząd ani czy Teheran złagodzi swoje stanowisko negocjacyjne. Według International Business Times Pezeszkian zapewnił, że Iran chce zakończyć wojnę z USA bez powrotu do działań zbrojnych na pełną skalę.
Rynek odczytał tę deklarację jako sygnał większej elastyczności Teheranu. Strategiczne decyzje nadal należą jednak do najwyższego przywódcy, a irańscy urzędnicy zapowiedzieli, że propozycję porozumienia przedstawią mu do zatwierdzenia w najbliższych dniach. Jednocześnie, jak podaje Bloomberg, przedstawiciele Iranu zastrzegają, że do formalnych negocjacji wrócą dopiero po zniesieniu przez USA blokady gospodarczej.
Delegacja w Dosze, warunki w sprawie Ormuzu
Irańska delegacja odwiedziła w poniedziałek Dohę. Katar pośredniczy w kontaktach między Teheranem a Waszyngtonem. Według serwisu investingLive Iran zaproponował dwudniowy harmonogram przywrócenia żeglugi przez cieśninę Ormuz, uzależniony od zniesienia blokady irańskich portów, odmrożenia aktywów i złagodzenia sankcji. Miesiąc wcześniej Teheran mówił o siedmiu dniach. Strona amerykańska propozycji nie przyjęła.
Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araghczi przyznał, że rozmowy z katarskimi mediatorami trwają, ale nie przyniosły porozumienia, a bezpośrednie spotkanie z Amerykanami nie jest planowane. Na stole leży także propozycja Kataru, popierana przez Pakistan, Arabię Saudyjską, Egipt i Turcję, zgodnie z którą Iran wpuściłby inspektorów ONZ do obiektów jądrowych w zamian za złagodzenie sankcji.
Trump daje dyplomacji więcej czasu
Ropa taniała już od rana. Według XTB do południa Brent stracił ponad 3,5 proc. po doniesieniach serwisu Axios, że Donald Trump powiedział w rozmowie telefonicznej z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu, iż chce dać dyplomacji więcej czasu. Sekretarz stanu Marco Rubio mówił w sobotę, że decyzja o nowych uderzeniach nie zapadła, a prezydent woli rozwiązanie pokojowe.
Sygnały z Waszyngtonu nie są jednak jednoznaczne. Trump zapowiedział, że konflikt zakończy się „bardzo szybko, w ten czy inny sposób”. Wall Street Journal podał, że USA poleciły części państw Zatoki przygotować się na możliwą krótką i intensywną kampanię przeciwko Iranowi, ale dopiero po wtorkowych wyborach do Kongresu. W weekend w rejonie cieśniny Ormuz doszło do dwóch incydentów z udziałem tankowców.
Zobacz również:
FINANSE · 31.10.2026Polacy płacą za prąd niemal najwięcej w UE. Drożej tylko w jednym krajuRopa wciąż o połowę droższa niż przed wojną
Mimo poniedziałkowej przeceny ropa pozostaje bardzo droga. W październiku Brent przekraczał 110 dol. za baryłkę, a według Interii wciąż kosztuje około 50 proc. więcej niż w lutym, przed wybuchem konfliktu. Szef emirackiego koncernu ADNOC ocenił, cytowany przez Reutersa, że od początku wojny świat zużył z zapasów blisko 1 mld baryłek.
„Rynek ropy wciąż reaguje z ekstremalną wrażliwością na każdy nagłówek” z Bliskiego Wschodu, ocenił Giovanni Staunovo z UBS, cytowany przez Reutersa. Podobnie widzi to Michał Pietrzyca z DM BOŚ. „Presję na notowania wywołuje przede wszystkim zmniejszenie premii za ryzyko geopolityczne” powiedział analityk, cytowany przez Interię, zaznaczając, że fiasko rozmów albo nowe zagrożenia dla Ormuzu mogą szybko odwrócić kierunek.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Wtorkowe ceny na stacjach ustalono przed przeceną
Dla polskich kierowców poniedziałkowy zjazd notowań nie ma jeszcze przełożenia na dystrybutory. Minister energii ogłosił ceny maksymalne na wtorek około godz. 13, zanim przecena ropy przybrała największą skalę. Litr benzyny 95 będzie kosztował najwyżej 6,45 zł, benzyny 98 do 7,31 zł, a oleju napędowego do 8,14 zł. To odpowiednio o 3 gr, 1 gr i 1 gr mniej niż w poniedziałek.
Ceny maksymalne obowiązują w ramach trzeciej odsłony rządowego pakietu Ceny Paliwa Niżej, a stacjom, które ich nie przestrzegają, grozi kara do 1 mln zł. Pierwszą odsłonę mechanizmu uruchomiono pod koniec marca, gdy ropa drożała po wybuchu wojny USA i Izraela z Iranem.
Warszawska giełda nie skorzystała
Tańsza ropa nie poprawiła nastrojów na GPW. Według PAP Biznes około godz. 16 WIG20 tracił 1,2 proc., a indeks banków 2,7 proc., co plasowało Warszawę wśród najsłabszych rynków Europy. Akcje Orlenu, które rano zyskiwały, spadały o 1,6 proc. Konrad Ryczko z DM BOŚ wskazał, cytowany przez PAP Biznes, że na rynek ciążyły piątkowa słaba sesja i weekendowe napięcia polityczne w kraju.
Na rynkach bazowych nastroje były lepsze. Niemiecki DAX zyskiwał 0,3 proc., a w Nowym Jorku Dow Jones rósł o 1 proc. Nie wiadomo jeszcze, czy w Dosze dojdzie do kolejnego spotkania ani czy Waszyngton odpowie na irańskie warunki przed wtorkowymi wyborami.
