Kabanosy z charakterystycznym logo leżą dziś przy kasach sklepów od Wrocławia po Londyn, a ich twórca przez trzy dekady zbudował z lokalnej masarni spożywcze imperium notowane na giełdzie. Jacek Tarczyński, nazywany królem kabanosów, kontroluje dwie trzecie akcji rodzinnej spółki, która właśnie zanotowała rekordowy rok i coraz śmielej zarabia za granicą.
Kim jest Jacek Tarczyński?
Jacek Tarczyński zaczynał w 1989 roku, u progu transformacji, od niewielkiego zakładu masarskiego na Dolnym Śląsku. Zamiast konkurować z setkami podobnych wytwórni na rynku szynek i schabów, postawił na jeden produkt, kabanosy, i uczynił z nich markę samą w sobie. Firma z siedzibą w Ujeźdźcu Małym koło Trzebnicy przez lata inwestowała w automatyzację i marketing, a w 2013 roku weszła na warszawską giełdę. Wiek przedsiębiorcy nie pojawia się w oficjalnych biogramach, wiadomo natomiast, że biznes prowadzi od ponad 35 lat, a w firmie działa już kolejne pokolenie rodziny.
| Jacek Tarczyński w pigułce | Informacja |
|---|---|
| Firma | Grupa Tarczyński (GPW od 2013), prezes i założyciel |
| Udział | ok. 65,6 proc. kapitału i 73 proc. głosów (przez EJT) |
| Przychody grupy (2025) | 2,24 mld zł (+8,5 proc. r/r) |
| EBITDA (2025) | ok. 279 mln zł |
| Flagowy produkt | kabanosy, w tym linie proteinowe |
Jak kabanosy stały się maszyną do zarabiania?
Przełomem okazało się przedefiniowanie produktu. Tarczyński przestał sprzedawać wędlinę, a zaczął sprzedawać przekąskę, konkurującą nie z szynką, lecz z chipsami i batonami. Kabanosy w małych, wygodnych opakowaniach trafiły do stref przykasowych, a linie proteinowe wjechały na półki obok odżywek dla aktywnych. Ten ruch otworzył firmie drzwi do największych sieci handlowych w Polsce i za granicą oraz pozwolił sprzedawać produkty z wyższą marżą niż u klasycznych wędliniarzy.
Skala jest już całkiem nieprzekąskowa. W 2025 roku grupa miała 2,24 miliarda złotych przychodów, o 8,5 procent więcej niż rok wcześniej, przy EBITDA sięgającej 279 milionów złotych, a dobre wyniki utrzymały się także na początku 2026 roku. Coraz większą część sprzedaży generuje eksport, bo marka Tarczynski rozpycha się na rynkach zachodnich, od Wielkiej Brytanii po Stany Zjednoczone, gdzie wysokobiałkowe mięsne przekąski to rosnąca kategoria.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Ile wynosi majątek Jacka Tarczyńskiego?
Tarczyński nie ujawnia prywatnych finansów i nie ma go na liście 100 najbogatszych Polaków Forbesa, ale skalę fortuny łatwo oszacować po strukturze akcjonariatu. Poprzez spółki EJT kontroluje około 65,6 procent kapitału Grupy Tarczyński i 73 procent głosów, a wartość tego pakietu, zależnie od giełdowej wyceny, liczona jest w setkach milionów złotych. Do tego dochodzą wypłacane przez spółkę dywidendy i majątek zgromadzony przez trzy dekady poza giełdą. Rodzina mocno trzyma stery, więc wrogie przejęcie czy rozwodnienie kontroli praktycznie nie wchodzi w grę.
Król kabanosów patrzy na świat
W wywiadach Tarczyński powtarza, że jego celem jest zbudowanie globalnej marki przekąsek, a nie największej polskiej wędliniarni. Firma rozbudowuje moce produkcyjne, inwestuje w nowe zakłady i kolejne rynki, idąc drogą, którą wcześniej przetarli najwięksi polscy eksporterzy żywności, od Maspexu po Dawtonę. Jeśli plan się powiedzie, kabanos z Dolnego Śląska ma szansę stać się tym, czym dla Skandynawów są ich rybne przekąski: produktem narodowym, na którym zarabia się globalnie.

