Wiceprezes NBP odchodzi w środę. Bez podpisu premiera zarząd zejdzie poniżej minimum

W środę 4 listopada Rada Polityki Pieniężnej ogłosi decyzję w sprawie stóp procentowych. Tego samego dnia kończy się kadencja wiceprezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Lipińskiego. Jeśli do tego czasu nikt nie zajmie jego miejsca, zarząd banku centralnego spadnie poniżej liczby członków, której wymaga ustawa o NBP. Wszystko zależy od podpisu premiera, który wiosną odesłał podobne wnioski bez kontrasygnaty.

- Reklama -

Zgodnie z ustawą zarząd NBP tworzą prezes oraz od 6 do 8 członków, w tym dwóch wiceprezesów. Kadencja trwa sześć lat, a tę samą osobę można powołać najwyżej na dwie kolejne kadencje. Po odejściu Lipińskiego obok prezesa Adama Glapińskiego zostanie w zarządzie pięcioro członków: Marta Gajęcka, Paweł Mucha, Rafał Sura, Paweł Szałamacha i Artur Soboń.

Cztery nazwiska czekają na kontrasygnatę

Członków zarządu powołuje i odwołuje prezydent na wniosek prezesa NBP, a taki akt wymaga kontrasygnaty premiera. Jak przypomina money.pl, wnioski Glapińskiego dotyczące czterech osób, złożone na przełomie lutego i marca, wróciły bez podpisu szefa rządu. W październiku prezydent Karol Nawrocki ponownie przesłał premierowi wnioski o powołanie Ludwika Koteckiego, Przemysława Litwiniuka i Marcina Zarzeckiego, obecnych członków RPP, oraz Marty Kightley, wiceprezes NBP w latach 2020 do 2026. Decyzji wciąż nie ma.

Bank już przygotowuje się na odejście wiceprezesa. Jak podał portal Newsmax Polska, powołując się na NBP i PAP, od 27 października Adam Glapiński bezpośrednio nadzoruje Departament Finansów oraz Departament Edukacji i Wydawnictw, którymi wcześniej kierował Lipiński. Przydział pozostałych jednostek się nie zmienił, a Paweł Mucha od marca 2023 r. nie nadzoruje żadnego departamentu.

Członek zarządu NBP Koniec kadencji Pozostały czas
Adam Lipiński 4 listopada 2026 r.
Marta Gajęcka 1 stycznia 2027 r.
Rafał Sura 28 lipca 2028 r.
Paweł Mucha 1 września 2028 r.
Paweł Szałamacha 12 października 2028 r.
Artur Soboń 6 grudnia 2029 r.

Źródło: PAP

Tabela pokazuje, że problem nie skończy się na Lipińskim. Kadencja Marty Gajęckiej wygasa 1 stycznia 2027 r., więc bez nowych powołań na początku przyszłego roku w zarządzie zostanie czworo członków obok prezesa.

Domański: „To nie są moje decyzje”

W poniedziałek o sytuację w banku centralnym pytany był w RMF24 minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. „To nie są moje decyzje. To jest decyzja premiera, z którym będę o tym rozmawiał”, powiedział. Dodał: „Ja bym wolał, aby kwestia zarządu NBP została uregulowana”. Jednocześnie ocenił, że obecnie nie ma potrzeby wprowadzania w NBP zarządu komisarycznego.

Stawka jest praktyczna. W skrajnym scenariuszu kluczowe funkcje banku centralnego mogłyby zostać teoretycznie sparaliżowane. Jak wylicza TVN24 Biznes, niepełny zarząd mógłby utrudnić wykonanie uchwał RPP, uniemożliwić zgodne z prawem prowadzenie operacji otwartego rynku, skomplikować interwencje walutowe, a także sporządzenie rocznego sprawozdania finansowego i wyliczenie zysku, który bank przekazuje do budżetu. Część tych kompetencji mogłoby przejąć Ministerstwo Finansów.

Wykonanie decyzji RPP jest przy tym w dużej mierze formalnością, bo rynek reaguje na komunikat publikowany po posiedzeniu Rady. TVN24 Biznes określa obecne nastawienie banku centralnego jako politykę wyczekiwania, a środowa uchwała zapadnie w dniu, w którym zarząd odpowiedzialny za jej wykonanie może po raz pierwszy nie mieć ustawowego składu.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

- Reklama -

Dwóch „jastrzębi” mogłoby opuścić RPP

Spór o nominacje ma też wymiar, który dotyczy kredytobiorców. Według analityków Erste Bank, jeśli premier podpisze wnioski, listopadowe posiedzenie RPP będzie prawdopodobnie ostatnim dla Ludwika Koteckiego i Marcina Zarzeckiego. W ankiecie PAP obaj są zaliczani do bardziej jastrzębich członków Rady, czyli skłonniejszych do utrzymywania wyższych stóp procentowych.

Spór toczy się w okresie słabości złotego. Jak podaje money.pl, w poniedziałek euro chwilowo kosztowało ponad 4,42 zł, najwięcej od połowy listopada 2023 r. Mirosław Budzicki z PKO BP już pod koniec września jako główny czynnik osłabienia złotego wskazywał geopolitykę, w tym sytuację w Zatoce Perskiej i drożejące surowce energetyczne.

Wniosek o Trybunał Stanu dla prezesa NBP

Konflikt o zarząd nakłada się na postępowanie wobec samego Adama Glapińskiego. 9 października sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej przyjęła wniosek o postawienie go przed Trybunałem Stanu. Zarzuty obejmują m.in. pośrednie finansowanie deficytu budżetowego, działanie bez właściwego upoważnienia RPP, interwencje walutowe bez umocowania, utrudnianie pracy członkom Rady i zarządu, wprowadzenie w błąd ministra finansów, pobieranie kwartalnych nagród oraz naruszenie zasady apolityczności.

Członkini RPP prof. Joanna Tyrowicz poinformowała, że złożyła zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa, w którym zarzuca prezesowi NBP wprowadzenie ministra finansów w błąd w sprawie dotyczącej 6 mld zł dla budżetu. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział, że głosowanie nad wnioskiem o postawienie prezesa NBP przed Trybunałem Stanu może się odbyć w połowie listopada.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi