Napisz do nas

Musk chce, by SpaceX zarabiał 50 razy więcej w pięć lat. Prognoza szokuje nawet analityków

Kilka dni po największym debiucie giełdowym w historii Elon Musk podniósł poprzeczkę do poziomu, w który nie wierzy nawet Wall Street. Założyciel SpaceX zapowiedział, że jego spółka może osiągnąć bilion dolarów rocznego przychodu już w 2030 r., czyli ponad 50 razy więcej, niż zbiera od klientów dzisiaj.

- Reklama -

„Byłbym zaskoczony, gdyby nie przekroczyła biliona w 2031 r.”

Deklaracja padła na platformie X w odpowiedzi na wpis dziennikarza finansowego Jona Erlichmana, znanego z pracy dla Bloomberg Television, który przytoczył prognozy banku Morgan Stanley dotyczące przychodów SpaceX. Musk napisał, że jego zdaniem spółka może osiągnąć około biliona dolarów przychodu w 2030 r. W kolejnym wpisie dodał, że byłby zaskoczony, gdyby przychody nie przekroczyły tego poziomu w 2031 r.

Skala tej zapowiedzi staje się czytelna dopiero w zestawieniu z liczbami. Aby ją zrealizować, SpaceX musiałoby w ciągu najbliższych pięciu lat zwiększyć roczne przychody ponad 50-krotnie względem 2025 r. Dla porównania, najwięcej na świecie zarabia dziś Amazon, który w 2025 r. zaraportował około 715 mld dolarów przychodów, detronizując wcześniejszego lidera, czyli Walmart. Innymi słowy, Musk zapowiada, że w cztery, pięć lat jego firma prześcignie pod względem przychodów największą spółkę handlową globu.

Cel Muska trzykrotnie wyższy niż prognozy banku

Co istotne, nawet optymistyczne szacunki analityków nie sięgają tak wysoko. Według prognoz Morgan Stanley przytaczanych w tej samej dyskusji przychody SpaceX mają wynieść około 160 mld dolarów do 2028 r. i około 330 mld dolarów do 2030 r. To zakłada i tak gwałtowne przyspieszenie biznesu, a mimo to cel założyciela przewyższa te liczby ponad trzykrotnie.

Rynek podchodzi więc do słów Muska z rezerwą. Warto pamiętać, że miliarder ma historię obietnic, które się nie zmaterializowały albo mocno obsunęły w czasie, od pełnej autonomii jazdy w Tesli po terminy kolejnych projektów. Z drugiej strony to ten sam człowiek, który zbudował dominującą pozycję w komercyjnych lotach kosmicznych i satelitarnym internecie, więc inwestorzy nie odrzucają jego zapowiedzi automatycznie.

Rekordowy debiut i pierwszy bilioner świata

Zapowiedzi padły zaledwie kilka dni po debiucie, który sam w sobie był historyczny. W ramach największej pierwszej oferty publicznej w dziejach globalnego rynku kapitałowego SpaceX pozyskał rekordowe 75 mld dolarów. Pierwsza sesja spółki na Nasdaq zamknęła się kapitalizacją na poziomie 2,1 biliona dolarów, po wzroście kursu o 19,22 proc. wobec ceny z oferty. To uplasowało SpaceX na szóstym miejscu wśród najbardziej wartościowych spółek notowanych w Stanach Zjednoczonych.

Sukces debiutu wywindował też majątek samego Muska. Wycena jego pakietu akcji pozwala dziś określać go mianem pierwszego w historii dolarowego bilionera. To domyka obraz, który jeszcze w piątek pozostawał warunkowy, bo notowania dopiero ruszały. Po pierwszej sesji wiadomo już, że rynek nie tylko potwierdził cenę z oferty, ale wywindował ją o blisko jedną piątą.

Miliardowe straty pod ciężarem inwestycji w AI

Za rekordową wyceną kryje się jednak biznes, który spala gotówkę. SpaceX zaraportował za 2025 r. przychody na poziomie 18,67 mld dolarów, czyli wyraźnie więcej niż 14,02 mld dolarów rok wcześniej. Uwagę inwestorów przykuła jednak pozycja wyniku netto, bo spółka zamknęła 2025 r. ze stratą rzędu 4,94 mld dolarów, podczas gdy rok wcześniej wypracowała 791 mln dolarów zysku.

Ten zjazd pod kreskę to bezpośredni efekt gigantycznych nakładów na inicjatywy związane ze sztuczną inteligencją, które mają stać się nowym motorem napędowym firmy. Aby zbliżyć się do bilionowego celu, SpaceX zakłada agresywne skalowanie trzech segmentów. Pierwszym jest masowa ekspansja konstelacji Starlink nowej generacji, czyli szerokopasmowego internetu dostarczanego w najbardziej niedostępne zakątki świata oraz do linii lotniczych. Drugim komercyjne wynoszenie ładunków na orbitę i obniżanie kosztu dostarczenia kilograma ładunku w kosmos. Trzecim przetwarzanie danych bezpośrednio na orbicie, czyli budowa pozaziemskich centrów danych dla AI.

Bilion dolarów wpisany w premię dla Muska

Pogoń za skalą nie jest tylko ambicją, lecz została wprost zapisana w planie motywacyjnym założyciela. Z prospektu emisyjnego wynika, że Musk otrzyma specjalną premię, jeśli kapitalizacja rynkowa firmy wzrośnie do 7,5 biliona dolarów, a spółka umieści milion ludzi na Marsie. Nagrodą ma być miliard akcji klasy B, z których każda daje dziesięć głosów na zgromadzeniu akcjonariuszy.

- Reklama -

Kolejne progi w programie dotyczą rozwoju sztucznej inteligencji w kosmosie. Ukończenie budowy pozaziemskich centrów danych zdolnych dostarczać moc obliczeniową rzędu 100 terawatów rocznie oraz osiągnięcie określonych poziomów kapitalizacji ma dać Muskowi dodatkowe 302,1 mln akcji zastrzeżonych klasy B. W obu przypadkach nabycie praw do akcji obwarowane jest warunkiem nieprzerwanego zatrudnienia Muska w firmie. To zaś wiąże osobisty majątek założyciela z realizacją dokładnie tych celów, które ogłosił na platformie X.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi