Tankowiec Al Kharsaah z ładunkiem skroplonego gazu obrał kurs na Polskę. Będzie to pierwsza dostawa LNG z Kataru od marca, gdy QatarEnergy wstrzymał eksport do Europy i ogłosił stan siły wyższej wobec kontraktów, w tym umowy z Orlenem. Wiceprezes polskiego koncernu Robert Soszyński poinformował podczas konferencji Orlen Gas Meeting, że ładunek powinien dotrzeć w ciągu kilkunastu dni.
Siła wyższa znad Cieśniny Ormuz
Przerwa w dostawach nie była decyzją handlową, lecz skutkiem geopolityki. Konflikt Stanów Zjednoczonych z Iranem sprawił, że Cieśnina Ormuz, przez którą przepływa katarski gaz, stała się niedostępna dla tankowców. QatarEnergy zatrzymał wówczas eksport LNG i powołał się na siłę wyższą, a stan ten przedłużał jeszcze na październik wobec dostaw do Europy i Azji.
Pierwsze sygnały odwilży przyniosły dane o ruchu statków. Według danych firm Kpler i LSEG, które cytowała agencja Reuters, na początku października cztery tankowce z katarskim LNG znów pojawiły się poza Cieśniną Ormuz. Jeden z nich, Al Kharsaah, płynie właśnie do Polski. Jak podaje wnp.pl, będzie to pierwszy ładunek wysłany przez QatarEnergy do Europy od czasu marcowego wstrzymania dostaw.
Zobacz również:
BIZNES · 27.10.2026Tani przewoźnik otwiera trasy do zimowego raju. Loty z pięciu polskich miastKatarski kontrakt wraca do gry
Dla Orlenu wznowienie dostaw oznacza powrót jednego z filarów gazowego portfela. Katarski kontrakt przez lata odpowiadał za istotną część ładunków odbieranych w terminalu w Świnoujściu, a jego wstrzymanie zmusiło koncern do intensywniejszych zakupów na rynku spotowym i u dostawców z kierunku atlantyckiego. Powrót katarskich metanowców zwiększa elastyczność zakupową spółki tuż przed szczytem sezonu grzewczego.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Moment jest nieprzypadkowy także cenowo. Europejskie magazyny gazu są wypełnione słabiej niż przed rokiem, a notowania surowca na holenderskiej giełdzie TTF utrzymują się na podwyższonych poziomach. Każdy dodatkowy ładunek na rynku zmniejsza presję na ceny, które ostatecznie płacą polskie firmy i gospodarstwa domowe.
Singapur, czyli Orlen bliżej azjatyckiego klienta
Przy okazji konferencji koncern ujawnił kolejny krok w budowie globalnego ramienia handlowego. W pierwszym kwartale 2027 roku Orlen otworzy biuro handlowe w Singapurze, które będzie działać w ramach spółki Orlen LNG Trading z siedzibą w Londynie. Jak pisze energia.rp.pl, placówka ma pomóc koncernowi w sprzedaży skroplonego gazu do Azji.
Singapur to największe centrum handlu surowcami w Azji i naturalny punkt wyjścia do rynków, na których popyt na LNG rośnie najszybciej. Obecność na miejscu pozwala zarabiać na ładunkach, które nigdy nie trafią do Świnoujścia: kupionych na Atlantyku i odsprzedanych z marżą azjatyckim odbiorcom. Londyńska spółka tradingowa Orlenu już dziś obraca ładunkami na rynkach światowych, a azjatyckie biuro domyka tę układankę o najdynamiczniejszy region globu.
