Orlen wraca po gaz do Kataru. W tle biuro w azjatyckim centrum handlu

Tankowiec Al Kharsaah z ładunkiem skroplonego gazu obrał kurs na Polskę. Będzie to pierwsza dostawa LNG z Kataru od marca, gdy QatarEnergy wstrzymał eksport do Europy i ogłosił stan siły wyższej wobec kontraktów, w tym umowy z Orlenem. Wiceprezes polskiego koncernu Robert Soszyński poinformował podczas konferencji Orlen Gas Meeting, że ładunek powinien dotrzeć w ciągu kilkunastu dni.

- Reklama -

Siła wyższa znad Cieśniny Ormuz

Przerwa w dostawach nie była decyzją handlową, lecz skutkiem geopolityki. Konflikt Stanów Zjednoczonych z Iranem sprawił, że Cieśnina Ormuz, przez którą przepływa katarski gaz, stała się niedostępna dla tankowców. QatarEnergy zatrzymał wówczas eksport LNG i powołał się na siłę wyższą, a stan ten przedłużał jeszcze na październik wobec dostaw do Europy i Azji.

Pierwsze sygnały odwilży przyniosły dane o ruchu statków. Według danych firm Kpler i LSEG, które cytowała agencja Reuters, na początku października cztery tankowce z katarskim LNG znów pojawiły się poza Cieśniną Ormuz. Jeden z nich, Al Kharsaah, płynie właśnie do Polski. Jak podaje wnp.pl, będzie to pierwszy ładunek wysłany przez QatarEnergy do Europy od czasu marcowego wstrzymania dostaw.

Katarski kontrakt wraca do gry

Dla Orlenu wznowienie dostaw oznacza powrót jednego z filarów gazowego portfela. Katarski kontrakt przez lata odpowiadał za istotną część ładunków odbieranych w terminalu w Świnoujściu, a jego wstrzymanie zmusiło koncern do intensywniejszych zakupów na rynku spotowym i u dostawców z kierunku atlantyckiego. Powrót katarskich metanowców zwiększa elastyczność zakupową spółki tuż przed szczytem sezonu grzewczego.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Moment jest nieprzypadkowy także cenowo. Europejskie magazyny gazu są wypełnione słabiej niż przed rokiem, a notowania surowca na holenderskiej giełdzie TTF utrzymują się na podwyższonych poziomach. Każdy dodatkowy ładunek na rynku zmniejsza presję na ceny, które ostatecznie płacą polskie firmy i gospodarstwa domowe.

Singapur, czyli Orlen bliżej azjatyckiego klienta

Przy okazji konferencji koncern ujawnił kolejny krok w budowie globalnego ramienia handlowego. W pierwszym kwartale 2027 roku Orlen otworzy biuro handlowe w Singapurze, które będzie działać w ramach spółki Orlen LNG Trading z siedzibą w Londynie. Jak pisze energia.rp.pl, placówka ma pomóc koncernowi w sprzedaży skroplonego gazu do Azji.

Singapur to największe centrum handlu surowcami w Azji i naturalny punkt wyjścia do rynków, na których popyt na LNG rośnie najszybciej. Obecność na miejscu pozwala zarabiać na ładunkach, które nigdy nie trafią do Świnoujścia: kupionych na Atlantyku i odsprzedanych z marżą azjatyckim odbiorcom. Londyńska spółka tradingowa Orlenu już dziś obraca ładunkami na rynkach światowych, a azjatyckie biuro domyka tę układankę o najdynamiczniejszy region globu.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi