Koniec wakacji nie ostudził zakupowego zapału polskich internautów. Obroty e-handlu wyniosły we wrześniu 8,906 mld zł, co oznacza wzrost o 9,6 proc. wobec sierpnia i aż o 18,7 proc. rok do roku, jak wynika z danych Krajowej Izby Gospodarczej, które podaje PAP Biznes. Internetowy koszyk rośnie w tempie, o którym tradycyjne sklepy mogą tylko pomarzyć.
Prawie 9 mld zł w jeden miesiąc
Wrześniowy wynik robi wrażenie na tle całego rynku. Wzrost o 18,7 proc. rok do roku oznacza, że e-handel rozwija się kilkukrotnie szybciej niż handel detaliczny ogółem, którego dynamika liczona jest w pojedynczych procentach. Miesięczny skok o 9,6 proc. wobec sierpnia to z kolei efekt sezonowego ożywienia: powrót do szkół i pracy tradycyjnie napędza zakupy elektroniki, odzieży i wyposażenia.
Skala biznesu układa się już w dziesiątki miliardów rocznie. Według wcześniejszych raportów KIG, które omawiał serwis wiadomoscihandlowe.pl, w całym 2025 roku polski e-handel wygenerował blisko 92 mld zł obrotów i odpowiadał za 9,1 proc. handlu detalicznego. Przy utrzymaniu obecnej dynamiki tegoroczny wynik będzie wyraźnie wyższy.
Zobacz również:
BIZNES · 26.10.2026Działki drożeją szybciej niż mieszkania. W Gdańsku skok o 24 proc. w rokNadchodzi kwartał, który żywi całą branżę
Wrzesień to dopiero rozgrzewka przed najważniejszym okresem w kalendarzu e-commerce. Czwarty kwartał, z listopadowym Black Friday i grudniową gorączką prezentową, generuje w wielu sklepach internetowych nieproporcjonalnie dużą część rocznych przychodów. Platformy sprzedażowe, kurierzy i operatorzy automatów paczkowych właśnie kompletują dodatkowe moce na szczyt.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
O rosnący rynek toczy się coraz ostrzejsza walka. Polscy liderzy e-commerce rozbudowują usługi logistyczne i finansowe, a jednocześnie muszą odpierać ekspansję azjatyckich platform, które agresywnymi cenami zdobywają młodszych klientów. Dla konsumentów konkurencja oznacza promocje i darmowe dostawy, dla sprzedawców coraz cieńsze marże.
Zakupy w sieci ciągną całą logistykę
Każdy miliard wydany w internecie pracuje dalej w gospodarce. Rosnące obroty e-handlu napędzają popyt na magazyny, w których Polska stała się europejskim zagłębiem, na usługi kurierskie oraz na płatności odroczone i raty zero procent. To także jeden z filarów popytu na pracę w logistyce, gdzie przed szczytem sezonu stawki dla pakowaczy i kierowców tradycyjnie idą w górę.
Dane za październik i listopad pokażą, czy konsumencki optymizm przetrwa konfrontację z rachunkami za ogrzewanie i drożejącym paliwem. Na razie wszystko wskazuje na to, że tegoroczny sezon świąteczny będzie dla polskiego e-commerce rekordowy.
