Pod koniec maja, gdy Polska jako pierwsze państwo Unii dostała pieniądze z programu SAFE, za euro płacono w NBP 4,23 zł. W czwartek średni kurs wyniósł 4,39 zł. Ta różnica sprawia, że te same 43,7 mld euro pożyczki na zbrojenia to dziś w przeliczeniu blisko 192 mld zł, a nie około 185 mld zł jak wiosną.
Na rosnący koszt unijnego kredytu zwrócił uwagę dziennik Fakt, którego wyliczenia przytacza money.pl. Gazeta szacuje, że przez słabszego złotego wartość zobowiązania wzrosła w ciągu kilku miesięcy o około 8 mld zł. Do tego dochodzi drugi czynnik, na który rząd nie ma wpływu: oprocentowanie pożyczki stopniowo idzie w górę.
7 mld zł różnicy według kursów NBP
Fakt przyjmuje, że przy podpisywaniu pierwszych umów euro kosztowało około 4,21 zł, a na przełomie października i listopada około 4,42 zł. Według tabel NBP średni kurs euro 29 maja, w dniu wypłaty pierwszej transzy, wynosił 4,2322 zł, a 5 listopada 4,3916 zł. Przy tych kursach 43,7 mld euro to odpowiednio około 184,9 mld zł i 191,9 mld zł, czyli różnica rzędu 7 mld zł.
Nominalnie dług się nie zmienił, bo Polska pożycza i spłaca w euro. Zmiana kursu ma jednak znaczenie dla budżetu, który dochody ma w złotych. Każde osłabienie złotego podnosi realny koszt obsługi i spłaty kredytu, choć pierwsze raty kapitałowe przypadną dopiero za ponad dekadę.
Pierwsza wypłata z 29 maja wyniosła około 6,6 mld euro, czyli 15 proc. całej puli przyznanej Polsce. Pieniądze trafiły do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych w BGK. Kolejne transze mają spływać w miarę realizacji polskiego planu zakupów w ramach SAFE.
Oprocentowanie wzrosło z 3,17 do 3,40 proc.
Druga zmienna to odsetki. Oprocentowanie nie jest stałe przez cały okres spłaty. Co roku jest aktualizowane w zależności od koszyka obligacji, z których Komisja Europejska pozyskuje pieniądze na program. Jak wyjaśniło Fakt Ministerstwo Finansów, każda nowa transza jest przypisywana do odpowiedniego koszyka, a koszt finansowania zależy od tego, w którym półroczu Komisja zebrała środki.
Gdy rząd pracował nad programem w 2025 r., stawka wynosiła 3,17 proc. Potem wzrosła do 3,32 proc., a według danych Komisji za pierwsze półrocze 2026 r. sięga 3,40 proc. Fakt policzył, że przy najniższej z tych stawek łączne odsetki wyniosłyby 38,8 mld euro, a przy obecnej 41,6 mld euro. To 2,8 mld euro więcej, czyli przy kursie 4,40 zł ponad 12 mld zł.
| Łączne odsetki od 43,7 mld euro | mld euro |
|---|---|
| SAFE przy 3,17 proc. | 38,8 |
| SAFE przy 3,32 proc. | 40,6 |
| SAFE przy 3,40 proc. | 41,6 |
| Polskie obligacje w euro (3,74 proc.) | 45,7 |
| 10-letnie obligacje w złotych (6,18 proc.) | 75,6 |
Źródło: wyliczenia dziennika Fakt na podstawie danych Komisji Europejskiej
Zobacz również:
FINANSE · 05.11.2026Sejm w jeden dzień uchwalił zmiany w podatkach. Limit ryczałtu ma spaść ośmiokrotnieSpłata do 2075 r., pierwsze raty kapitałowe po dekadzie
Warunki pożyczki są długie. Przez pierwsze 10 lat Polska płaci wyłącznie odsetki, a spłata kapitału rozpoczyna się w 11. roku i jest rozłożona do 45. roku. Jak informował w czerwcu money.pl, ostatnie raty przypadną na 2075 r. Wiceminister finansów Jurand Drop, odpowiadając na interpelację poselską, powoływał się wtedy na średni koszt finansowania Komisji dla pożyczek z Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności, wynoszący 3,32 proc.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Długi horyzont działa w obie strony. Odsuwa w czasie spłatę kapitału, ale wydłuża okres, w którym na koszt kredytu wpływają kurs złotego i zmiany oprocentowania. Rząd nie ujawnił pełnej treści umowy, powołując się na tajemnicę bankową, bo dokumenty dotyczą wewnętrznego funkcjonowania funduszu w BGK.
Ministerstwo: wciąż taniej niż na rynku
Mimo wyższego oprocentowania i słabszego złotego Fakt dochodzi do wniosku, że SAFE pozostaje tańszy od alternatyw. Gdyby Polska sfinansowała tę samą kwotę 10-letnimi obligacjami w złotych z rentownością 6,18 proc., odsetki sięgnęłyby 75,6 mld euro. Przy emisji obligacji w euro z rentownością 3,74 proc. byłoby to 45,7 mld euro.
Ministerstwo Finansów podkreśla, że SAFE powinien pozostać korzystniejszy niż samodzielne zadłużanie się na rynkach. Wskazuje na wyższy rating Unii i większą płynność unijnych obligacji w euro, dzięki którym Komisja pożycza na lepszych warunkach niż pojedyncze państwa.
Ryzyko walutowe zostaje jednak po stronie Polski. Piotr Kuczyński, analityk Domu Inwestycyjnego Xelion, mówi w rozmowie z Faktem: „Przestrzegałem, że może się tak stać”. Dodaje, że od początku mówił, iż na miejscu ministra finansów należałoby zabezpieczyć kurs walutowy. Pieniądze z SAFE mają w większości trafić do polskich producentów uzbrojenia. Do końca maja podpisano umowy o wartości około 120 mld zł, m.in. na 146 bojowych wozów piechoty Borsuk, 96 armatohaubic Krab i 64 moździerze Rak.
