Dino tnie ceny, a zysk stanął w miejscu. Biedronka ma ten sam problem

Przez trzy miesiące Dino otworzyło 108 nowych marketów, średnio ponad jeden dziennie. Sprzedaż w sklepach działających dłużej niż rok wzrosła w tym czasie zaledwie o 0,1 proc. Spółka opublikowała w czwartek po południu raport za trzeci kwartał i wskazała winowajcę: pogłębiającą się deflację cen żywności na własnych półkach.

- Reklama -

Zysk netto 483 mln zł, prawie co do złotówki jak przed rokiem

Zysk netto przypadający akcjonariuszom wyniósł 483 mln zł wobec 481,9 mln zł rok wcześniej, co oznacza wzrost o 0,2 proc. Konsensus PAP Biznes zakładał 484,5 mln zł. Przychody grupy sięgnęły 9,708 mld zł i były o 10,8 proc. wyższe niż przed rokiem, nieco powyżej oczekiwań analityków na poziomie 9,679 mld zł.

EBITDA, czyli zysk operacyjny powiększony o amortyzację, wzrosła o 4,7 proc., do 785,5 mln zł. Sam zysk operacyjny EBIT spadł natomiast do 620,2 mln zł z 622,1 mln zł rok wcześniej. Marża EBITDA zmalała z 8,6 do 8,1 proc., a marża netto z 5,5 do 5 proc.

Po trzech kwartałach przychody Dino wyniosły 27,68 mld zł, o 11,9 proc. więcej rok do roku. Zysk netto od stycznia do września to 1,199 mld zł wobec 1,191 mld zł przed rokiem. Sieć rośnie więc szybko, ale prawie cały przyrost sprzedaży pochodzi z nowych lokalizacji.

Sprzedaż porównywalna niemal stanęła

Wskaźnik LFL, który pokazuje zmianę sprzedaży w tych samych sklepach, spadał w Dino z kwartału na kwartał. W pierwszym kwartale wynosił 4,4 proc., w drugim 0,3 proc., a w trzecim już tylko 0,1 proc. Za dziewięć miesięcy dał 1,4 proc. wzrostu.

Sprzedaż LFL w Dino w 2026 r. zmiana rok do roku
I kwartał 4,4 proc.

II kwartał 0,3 proc.

III kwartał 0,1 proc.

Źródło: Dino Polska, raporty kwartalne

Spółka tłumaczy w raporcie, że czynnikiem ograniczającym tempo wzrostu była znacząca deflacja cen żywności w jej sklepach, która w trzecim kwartale pogłębiła się w porównaniu z drugim. Klienci kupują więcej, ale płacą za te same produkty mniej. „Marża EBITDA była pod wpływem polityki cenowej sieci Dino ukierunkowanej na maksymalizację wolumenów sprzedaży”, napisano w raporcie.

Koszt własny sprzedaży wzrósł o 9,6 proc., do 7,33 mld zł, czyli wolniej niż przychody. Znacznie szybciej rosły jednak koszty sprzedaży i marketingu, które zwiększyły się o 23,4 proc., do 1,68 mld zł. Świeże produkty, w tym mięso, wędliny i drób, odpowiadały za 39,4 proc. sprzedaży grupy.

Biedronka sprzedaje mniej w tych samych sklepach

Dino nie jest jedyną siecią, która odczuwa wojnę cenową. Jerónimo Martins, właściciel Biedronki, pokazał tydzień temu wyniki za trzeci kwartał. Jak podaje serwis stockwatch.pl, przychody Biedronki spadły w euro o 1 proc., do 6,31 mld euro, a sprzedaż porównywalna zmniejszyła się o 1,8 proc. Wolumen sprzedaży wzrósł o około 5 proc., ale deflacja koszyka sięgnęła prawie 7 proc. Mimo to sieć poprawiła marżę EBITDA do 8,5 proc. z 8,1 proc. rok wcześniej, a jej zysk EBITDA wzrósł o 3 proc., do 537 mln euro.

- Reklama -

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Zarząd portugalskiej grupy nie wykluczył ujemnego LFL także w czwartym kwartale. Jakub Viscardi, analityk DM BOŚ, ocenił wtedy wyniki Biedronki jako lekko negatywny sygnał dla Dino. Według niego rośnie ryzyko, że sprzedaż porównywalna w Dino odbije później, a deflacja koszyka może utrzymać się nawet na początku 2027 r.

Tańsze zakupy nie oznaczają, że Polacy mniej kupują. Według GUS sprzedaż detaliczna w cenach stałych wzrosła we wrześniu o 3,3 proc. rok do roku. Przy spadających cenach sieci muszą jednak sprzedać więcej towaru, żeby utrzymać przychody.

Na nowe sklepy pójdzie 2,5 mld zł

Dino nie zwalnia z ekspansją. Od początku roku otworzyło 256 marketów, a na koniec września sieć liczyła 3283 sklepy. Liczba otwarć w całym 2026 r. ma wzrosnąć o kilkanaście procent w porównaniu z 345 placówkami otwartymi w 2025 r. Łączne nakłady inwestycyjne mają wynieść około 2,5 mld zł.

Gotówki firmie nie brakuje. Przepływy z działalności operacyjnej wyniosły w trzecim kwartale 937,3 mln zł, o 12,5 proc. więcej niż rok wcześniej, a na inwestycje grupa wydała 866,1 mln zł. Pieniądze idą na nowe markety, zaplecze logistyczne oraz recyklomaty przy sklepach.

Raport ukazał się już po zamknięciu notowań, a wyniki okazały się zgodne z konsensusem. Akcje Dino zakończyły czwartkową sesję na poziomie 39,5 zł, około 3 proc. wyżej niż dzień wcześniej. Analityk Noble Securities Krzysztof Radojewski zakładał przed publikacją 451 mln zł zysku netto, czyli wyraźnie mniej, niż spółka ostatecznie pokazała. Na cały 2026 r. to biuro prognozowało 39,89 mld zł przychodów i 1,69 mld zł zysku netto, a na 2027 r. odpowiednio 46,92 mld zł i 2,12 mld zł.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi