Od 14 czerwca klienci jednego z hipermarketów E.Leclerc mogą robić zakupy w każdą niedzielę, także tę objętą zakazem handlu. Sieć nie czekała na zmianę przepisów, tylko sięgnęła po lukę w ustawie, która w 2026 r. staje się coraz popularniejsza wśród handlowców. Wystarczyło wydzielić w sklepie kącik z książkami.
E.Leclerc w Radomiu otwarty siedem dni w tygodniu
Sprawa dotyczy hipermarketu E.Leclerc przy ul. Toruńskiej 1 w Radomiu. Placówka poinformowała na Facebooku, że od 14 czerwca 2026 r. będzie czynna we wszystkie niedziele, również te niehandlowe, w godzinach od 10 do 17. Dla klientów oznacza to dostęp do dużego sklepu spożywczego przez siedem dni w tygodniu, mimo że polskie prawo wciąż mocno ogranicza niedzielny handel.
Cała sztuczka opiera się na jednym rozwiązaniu organizacyjnym. Wewnątrz marketu wydzielono specjalną strefę, tak zwany Kącik Czytelniczy. Klienci, oprócz robienia zakupów, zyskali dostęp do oferty bibliotecznej w ramach nowo powołanego Klubu Czytelnika. Aby formalnie zostać jego członkiem i móc korzystać z księgozbioru, wystarczy wypełnić krótki formularz w Punkcie Obsługi Klienta. Ta drobna zmiana stała się dla przedsiębiorcy prawnym kluczem do ominięcia rygorystycznych obostrzeń handlowych.
Jak działa luka z biblioteką?
Mechanizm opiera się na katalogu wyjątków zapisanych w ustawie o ograniczeniu handlu w niedziele i święta. Zgodnie z nią zakaz nie obejmuje między innymi placówek, których przeważająca działalność polega na świadczeniu określonych usług, w tym usług kultury. Prowadzenie biblioteki czy czytelni daje podstawę, by argumentować, że dany punkt mieści się w jednym z takich wyjątków, a tym samym może być otwarty również w niedzielę niehandlową.
W praktyce wygląda to tak, że duży sklep dostawia regał z książkami, uruchamia wypożyczalnię i na tej podstawie deklaruje prowadzenie działalności kulturalnej. Innymi słowy, kilka półek z literaturą formalnie zmienia status całego obiektu, choć jego główną funkcją pozostaje sprzedaż żywności i artykułów codziennego użytku. To rozwiązanie budzi kontrowersje, bo trudno uznać, że market z kącikiem czytelniczym faktycznie staje się placówką kultury.
E.Leclerc nie jest pierwszy
Radomski hipermarket nie jest pionierem tej metody. Z bibliotekami i wypożyczalniami książek eksperymentowały już wcześniej takie sieci jak Intermarché, Eurospar i Polo Market. Każda z nich testowała, na ile wyjątek dotyczący usług kultury pozwala utrzymać otwarte drzwi w niedziele niehandlowe.
Skala obchodzenia zakazu jest widoczna w danych kontrolnych. W 2025 r. Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła 2198 kontroli obejmujących 2434 placówki handlowe. W co trzeciej skontrolowanej placówce inspektorzy stwierdzili naruszenia przepisów dotyczących powierzania pracownikom czynności związanych z handlem w dni objęte zakazem. To pokazuje, że problem nie dotyczy pojedynczych sklepów, lecz stał się powszechną praktyką części handlowców.
Związkowcy: bardziej opłaca się naginać przepisy niż ich przestrzegać
Praktyka otwierania sklepów na podstawie wyjątku kulturalnego od dawna jest krytykowana przez stronę związkową. Alfred Bujara, przewodniczący sekretariatu handlowego NSZZ „Solidarność”, zwracał uwagę na nieproporcjonalność kar wobec korzyści finansowych z niedzielnego handlu.
Bujara ujął to wprost, mówiąc, że w Polsce bardziej opłaca się naginać przepisy niż ich przestrzegać. Jego zdaniem kary za otwieranie sklepu w niehandlowe niedziele są zbyt niskie i powinny być znacznie bardziej dotkliwe, o co związek zamierza wnioskować do minister rodziny, pracy i polityki społecznej. Logika tego argumentu jest prosta. Jeśli zysk z niedzielnej sprzedaży wielokrotnie przewyższa ewentualną grzywnę, część przedsiębiorców traktuje karę jako koszt prowadzenia działalności, a nie realną barierę.
Tylko osiem niedziel handlowych w całym roku
Cała sprawa nabiera znaczenia w kontekście kalendarza handlowego. W 2026 r., zgodnie z ustawą o ograniczeniu handlu w niedziele i święta, handel w niedzielę jest dozwolony tylko osiem razy w całym roku. Są to terminy powiązane z okresami wzmożonych zakupów, czyli przed świętami oraz w wybrane miesiące. Najbliższa niedziela handlowa przypada dopiero 28 czerwca.
Wszystkie pozostałe niedziele co do zasady pozostają niehandlowe, choć ustawa przewiduje katalog wyłączeń. Bez ograniczeń mogą działać między innymi placówki, w których sprzedaż prowadzi sam właściciel, stacje paliw ze sklepami, apteki pełniące dyżur, placówki pocztowe, sklepy na lotniskach i dworcach oraz punkty gastronomiczne. To właśnie do tego katalogu wyjątków próbują dopisać się sklepy uruchamiające czytelnie, korzystając z furtki przewidzianej dla działalności kulturalnej.
