Wielu kredytobiorców uważa, że po wypowiedzeniu umowy albo pozwie banku na sprawdzenie umowy jest już za późno. Ustawa nie stawia jednak takiej granicy wprost. Wyjaśniamy, co z niej wynika, czego nie odkładać i dlaczego termin z sądu jest ważniejszy niż wszystko inne.
Co ustawa mówi o kredycie darmowym?
Zgodnie z art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim, gdy kredytodawca naruszył wskazane tam obowiązki, konsument po złożeniu pisemnego oświadczenia zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów należnych kredytodawcy. To uprawnienie wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy.
Przepis nie wymienia wypowiedzenia umowy ani pozwu banku jako zdarzeń, które same zamykają tę drogę. Nie oznacza to jednak, że każda taka sprawa jest bezpieczna. Sposób liczenia rocznego terminu pozostaje sporny, a bank może przedstawiać własną datę wykonania umowy.
Dla kogo jest to rozwiązanie?
Ustawa chroni konsumenta, a więc osobę fizyczną dokonującą czynności niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Sama działalność kredytobiorcy niczego nie przesądza, liczy się cel kredytu. Co do zasady chodzi o kredyt do 255 550 zł albo równowartość tej kwoty w innej walucie. Wyjątkiem jest między innymi kredyt niezabezpieczony hipoteką przeznaczony na remont domu lub mieszkania, który może być wyższy. Kredyt firmowy pozostaje poza tym mechanizmem.
Bank wypowiedział umowę. Co teraz?
Przy kredycie bankowym wypowiedzenie ma swoje reguły. Gdy kredytobiorca opóźnia się ze spłatą, bank powinien wezwać go do spłaty, wyznaczając co najmniej 14 dni roboczych, i poinformować o możliwości złożenia w tym czasie wniosku o restrukturyzację. Standardowy termin wypowiedzenia wynosi 30 dni, chyba że umowa przewiduje dłuższy.
Warto od razu zebrać wezwania, wypowiedzenie z dowodem doręczenia, umowę, aneksy, harmonogram i potwierdzenia wpłat. Dzięki temu można ocenić dwie odrębne kwestie: czy wypowiedzenie było prawidłowe i czy umowa zawiera naruszenia wymienione w art. 45.
Pozew lub nakaz zapłaty: najpierw termin
Oświadczenie o sankcji nie wstrzymuje biegu terminu w sądzie. Wyznacza go pismo, które otrzymałeś:
- sprzeciw od nakazu w postępowaniu upominawczym: zwykle 2 tygodnie od doręczenia,
- zarzuty od nakazu w postępowaniu nakazowym: zwykle miesiąc od doręczenia,
- sprzeciw od wyroku zaocznego: 2 tygodnie od doręczenia,
- odpowiedź na pozew: termin wskazany przez sąd.
Sprawdź pouczenie i zapisz datę odbioru. W środku zaskarżenia od nakazu trzeba podać zakres zaskarżenia i zarzuty, które pod rygorem utraty należy zgłosić przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródełJak złożyć oświadczenie po pozwie?
Ustawa wymaga oświadczenia złożonego kredytodawcy na piśmie, więc samo liczenie, że sąd zastosuje sankcję bez Twojego działania, jest ryzykowne. Bezpieczniej przygotować odrębne pismo do kredytodawcy, zachować dowód nadania i powołać się na nie w pismach procesowych. Oświadczenie powinno opierać się na analizie umowy, a nie na ogólnym stwierdzeniu, że jest ona wadliwa.
Gdy pozywa fundusz, który kupił wierzytelność, warto ustalić treść cesji i rozważyć wysłanie pisma zarówno do pierwotnego kredytodawcy, jak i do nabywcy. Dłużnikowi przysługują wobec nabywcy zarzuty, które miał wobec zbywcy w chwili powzięcia wiadomości o przelewie.
Czego nie obiecuje sankcja?
Sankcja nie kasuje długu. Otrzymany kapitał nadal trzeba zwrócić, a samo oświadczenie nie zmienia automatycznie stanowiska banku. Nie zastępuje też innych zarzutów, na przykład dotyczących przedawnienia albo wadliwego wypowiedzenia, jeśli rzeczywiście mają podstawy.
Co zrobić najpierw?
Zapisz termin, nie podpisuj uznania długu pod presją i zbierz dokumenty. Jeżeli po ich analizie okaże się, że w grę wchodzi sankcja kredytu darmowego, można zaplanować oświadczenie i pismo do sądu tak, aby wzajemnie się wspierały. Kluczowe jest tylko, by zrobić to przed upływem terminu.
