Rafinerie MOL zarobiły dwa razy więcej. Stacjom zaszkodziły limity cen paliw

Ponad 800 mln dol. skorygowanego zysku netto w trzy miesiące. Tyle zarobił w trzecim kwartale węgierski koncern MOL, który w piątek rano opublikował wyniki. Jak wylicza węgierski serwis Economx, sam ten kwartał dał grupie 85 proc. zysku, jaki wypracowała w całym ubiegłym roku. Najwięcej zarobiły rafinerie, a najsłabiej wypadły stacje paliw, którym ciążą rządowe limity cen.

- Reklama -

EBITDA wyższa o 81 proc.

Kluczowy dla koncernu wskaźnik, czyli oczyszczona EBITDA liczona według kosztu odtworzenia zapasów (clean CCS EBITDA), wyniosła w trzecim kwartale 1,76 mld dol. To o 81 proc. więcej niż rok wcześniej i nieco więcej, niż oczekiwali analitycy. Skorygowany zysk netto przekroczył 250 mld forintów, czyli ponad 800 mln dol.

Koncern tłumaczy wynik bardzo wysokimi marżami rafineryjnymi i wyższymi cenami gazu ziemnego. Prezes Zsolt Hernádi mówi o udanym kwartale i wskazuje dwa źródła zysków: wydobycie w 10 krajach oraz rafinerie, które skorzystały na wyższych cenach produktów w czasie napięć geopolitycznych.

Po trzech kwartałach oczyszczona EBITDA MOL sięgnęła 3,683 mld dol. Jak policzyli analitycy domu maklerskiego Equilor, to już około 123 proc. całorocznej prognozy spółki, która zakładała 3 mld dol. Akcje MOL podrożały od początku roku o 70 proc.

Rafinerie zarobiły ponad dwa razy więcej

Segment rafineryjny, który MOL nazywa downstream, wypracował 951 mln dol. oczyszczonej EBITDA, ponad dwa razy więcej niż przed rokiem. W tej kwocie mieści się jednak 100 mln dol. jednorazowego odszkodowania od ubezpieczyciela. Wynik segmentu wyraźnie się poprawił mimo słabej petrochemii.

Koncern poinformował też o dwóch ważnych zmianach w zakładach. Pod koniec października ponownie ruszyła instalacja AV3, a w chorwackiej rafinerii w Rijece nowa instalacja koksowania opóźnionego po modernizacji pracuje niemal na pełnych obrotach.

EBITDA segmentów MOL w III kw. 2026 r. mln dol.
Rafinerie i sprzedaż hurtowa (downstream) 951

Poszukiwania i wydobycie (upstream) 423

Stacje paliw i usługi konsumenckie 224

Źródło: MOL

Wydobycie dało 423 mln dol. EBITDA i również okazało się lepsze od oczekiwań. Grupa produkowała w kwartale nieco ponad 94 tys. baryłek ekwiwalentu ropy dziennie. Średnia zrealizowana cena wyniosła około 98 dol. za baryłkę ekwiwalentu, a sama ropa sprzedawała się średnio po 90,6 dol. za baryłkę.

Stacje sprzedały więcej, a zarobiły o 30 proc. mniej

Zupełnie inaczej wyglądał handel detaliczny. EBITDA segmentu usług konsumenckich, do którego należą stacje paliw, spadła o 30 proc., do około 224 mln dol., i była niższa od oczekiwań. Marże zmalały na wszystkich kluczowych rynkach, choć sprzedaż paliw wzrosła. MOL wprost wskazuje na ostrożne ustalanie cen pod presją regulacji w Europie Środkowo-Wschodniej.

- Reklama -

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Hernádi zwrócił uwagę, że niemal na wszystkich rynkach grupy rządy wprowadziły ceny maksymalne, które uderzyły w wyniki detalu. Dodał, że te działania nie doprowadziły przynajmniej do problemów z dostawami paliw. Koncern przypomniał przy okazji, że obciążenia podatkowe pochłaniają w tym roku 35 proc. jego przychodów, wobec 20 proc. w 2016 r. Najwyższe były w 2022 r., kiedy sięgnęły 56 proc.

Polska jest jednym z tych rynków. MOL Polska ma około 460 stacji, a jej prezes Richard Austen zapowiadał latem, że 2026 r. ma być pierwszym rokiem, w którym spółka osiągnie w Polsce zysk netto. Polskie stacje działają obecnie w ramach rządowego programu „Ceny Paliwa Niżej”. Minister energii codziennie ogłasza maksymalne ceny detaliczne, a stawka VAT na paliwa jest obniżona z 23 do 8 proc. Program ma obowiązywać do 31 grudnia 2026 r. i jest częściowo finansowany z podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych.

Jak podaje PAP Biznes, w piątek litr benzyny Pb95 może kosztować najwyżej 6,20 zł, a oleju napędowego 7,91 zł. We wtorek górna granica wynosiła 6,45 zł dla benzyny i 8,14 zł dla diesla.

Gotówka a polska rafineria

Tak duże wpływy mają znaczenie dla Polski, bo MOL jest wymieniany wśród potencjalnych chętnych na aktywa Saudi Aramco w naszym kraju. Saudyjski koncern ma 30 proc. udziałów w Rafinerii Gdańskiej, a według „Rzeczpospolitej” zatrudnił bank JPMorgan do zbadania rynku. Analitycy pytani przez „Parkiet” wskazywali MOL jako najbardziej prawdopodobnego nabywcę. Michał Kozak z DM Trigon argumentował, że aktywa rafineryjne jeszcze przez kilka lat będą przynosić gotówkę. Piotr Dzięciołowski z Citi Handlowego zwracał uwagę, że węgierski koncern mógłby w ten sposób zapewnić paliwo własnym stacjom w Polsce.

Najnowsze informacje „Rzeczpospolitej”, zaktualizowane w piątek rano, studzą jednak oczekiwania. Najbardziej prawdopodobna jest sprzedaż samej spółki Aramco Fuels Poland, która zajmuje się hurtowym handlem paliwami. Sprzedaż wszystkich polskich aktywów, w tym udziałów w gdańskiej rafinerii, jest według gazety mniej prawdopodobna, a decyzje jeszcze nie zapadły.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi