Rok temu Arctic Paper zarobił w trzecim kwartale na czysto 2,08 mln zł. Tym razem akcjonariusze właściciela papierni w Kostrzynie nad Odrą muszą przełknąć 18,53 mln zł straty netto. Kurs akcji spadł w czwartek rano o blisko 4 proc. i dotarł do najniższego poziomu od lat, jak podaje „Parkiet”.
Zysk operacyjny zamienił się w 29 mln zł straty
Z raportu za trzeci kwartał 2026 r., który przytacza agencja ISBnews, wynika, że przychody grupy spadły do 736,59 mln zł z 796,22 mln zł rok wcześniej, czyli o ponad 7 proc. Znacznie mocniej skurczyła się rentowność. Wynik EBITDA, czyli zysk operacyjny powiększony o amortyzację, wyniósł 9,69 mln zł wobec 38,92 mln zł przed rokiem. Marża EBITDA stopniała z 4,9 do 1,3 proc.
Na poziomie operacyjnym spółka pokazała 28,93 mln zł straty, podczas gdy rok wcześniej miała 4,49 mln zł zysku. „Parkiet” ocenia, że wyniki okazały się dużo słabsze od oczekiwań. Po trzech kwartałach strata netto przypadająca akcjonariuszom sięga 74,33 mln zł wobec 56,76 mln zł rok wcześniej, a przychody spadły do 2301,41 mln zł z 2452,45 mln zł. EBITDA za dziewięć miesięcy wyniosła 20,83 mln zł, mniej niż jedna trzecia z 61,78 mln zł rok wcześniej. Sama spółka matka zarobiła w tym czasie 9,06 mln zł netto wobec 34,05 mln zł przed rokiem.
| EBITDA grupy Arctic Paper | mln zł |
|---|---|
| III kw. 2025 | 38,9 |
| II kw. 2026 | 8,6 |
| III kw. 2026 | 9,7 |
Źródło: Arctic Paper, raporty kwartalne
Papier ciągnie wyniki w dół
Najsłabiej wypadł segment papieru, który odpowiada za większość sprzedaży. Jego przychody zmalały do 521,8 mln zł z 576,2 mln zł, a EBITDA spadła do 10,1 mln zł z 38,4 mln zł. Marża w tym segmencie wyniosła 1,9 proc. wobec 6,7 proc. rok wcześniej. Spółka sprzedała mniej papieru, choć zysk na tonie nieco wzrósł.
Zarząd tłumaczy wyniki słabym popytem na papier w Europie, silną konkurencją oraz wyższymi kosztami surowców i logistyki, które wiąże z konfliktem na Bliskim Wschodzie. „Silna presja na ceny papieru utrudniła pełne zrównoważenie rosnących kosztów surowców”, przyznał prezes Michał Jarczyński.
Lepiej radzi sobie szwedzka spółka zależna Rottneros, producent celulozy. Jej sprzedaż wyniosła 570 mln koron szwedzkich wobec 574 mln koron przed rokiem. Koszty zmienne spadły o 51 mln koron, głównie dzięki tańszemu drewnu, choć część oszczędności zjadły wyższe ceny energii. Ceny celulozy długowłóknistej NBSK, punktu odniesienia dla tego rynku, były stabilne. W segmencie opakowań wolumeny sprzedaży pozostały stabilne.
Zobacz również:
BIZNES · 05.11.2026GPW zmienia opłaty dla spółek. Najwięksi zapłacą nawet 600 tys. zł rocznieCięcia etatów mają dać 18 mln zł rocznie
Spółka odpowiada nowym programem oszczędnościowym, który obejmie redukcję zatrudnienia w zakładach. Ma on przynosić 18 mln zł oszczędności rocznie, ale efekty będą widoczne dopiero w latach 2027 i 2028. Koszty programu obciążą wyniki w 2026 i 2027 r. Arctic Paper zapowiada też dalsze ograniczenie wydatków inwestycyjnych i skupienie się na kończeniu rozpoczętych projektów.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Wśród nich jest nowy kocioł elektryczny w Kostrzynie, który ma być gotowy w drugim kwartale 2027 r. Zmodernizowany kocioł w szwedzkiej papierni Grycksbo daje już oszczędności energii większe od zakładanych. Grupa szuka też odbiorców poza Europą. Według zarządu nowe biuro sprzedaży w Stanach Zjednoczonych działa dobrze, a sprzedaż w USA i Meksyku rośnie. Celem jest, by ten region w ciągu kilku lat odpowiadał za 5 do 10 proc. sprzedaży papieru.
Drugi kwartał dawał nadzieję
Słaby trzeci kwartał rozczarował tym bardziej, że poprzedni wypadł lepiej od prognoz. W drugim kwartale EBITDA wyniosła 8,6 mln zł, podczas gdy analitycy PKO BP spodziewali się 11,1 mln zł straty na tym poziomie. Już wtedy jednak przychody spadły o 10 proc. rok do roku, do 750,8 mln zł, a wynik poprawiała głównie celuloza z Rottneros, przy ujemnej marży w segmencie papieru. Sprzedaż okazała się wtedy niższa od średniej prognoz rynkowych, która wynosiła 798 mln zł, a strata netto w wysokości 34,4 mln zł była zbliżona do konsensusu.
Gotówki z działalności operacyjnej grupa wygenerowała w drugim kwartale tylko 5,6 mln zł, a na inwestycje wydała 65,9 mln zł. Przepływy operacyjne nie pokrywały więc nawet jednej dziesiątej wydatków inwestycyjnych.
Analitycy PKO BP, którzy utrzymywali wówczas rekomendację „trzymaj”, zwracali uwagę na zadłużenie. Według ich wyliczeń dług netto wzrósł do 243 mln zł, a jego relacja do EBITDA sięgnęła 8,4 raza. Bank ostrzegał też, że mimo lepszego kwartału wciąż widzi ryzyko obniżenia prognoz na 2026 r. Zarząd spółki przyznawał w sierpniu, że moment odbicia na rynku papieru pozostaje niepewny.
