Dziś roczna opłata za notowanie akcji na głównym rynku warszawskiej giełdy nie przekracza 70 tys. zł, nawet dla spółek wartych dziesiątki miliardów złotych. Od 2028 r. limit wzrośnie do 600 tys. zł. To jeden z elementów zmian w cenniku Giełdy Papierów Wartościowych, które „Parkiet” określa jako największą od wielu lat rewizję opłat dla emitentów.
Reforma ma dwa etapy. Od 1 stycznia 2027 r. zmienią się zasady przyznawania zniżek za obroty oraz opłaty za debiut i kolejne emisje akcji. Rok później giełda wprowadzi nowy model opłaty rocznej, zależnej od wartości rynkowej spółki. Według GPW 71 proc. emitentów zapłaci mniej niż obecnie albo tyle samo. Więcej zapłacą przede wszystkim najwięksi.
Opłata za debiut przestanie być stała
Najbardziej odczują zmianę firmy, które dopiero planują wejście na giełdę lub nową emisję akcji. Dziś za wprowadzenie akcji do obrotu w ramach pierwszej oferty publicznej spółka płaci stałe 6 tys. zł. Od 2027 r. opłata wyniesie 0,01 proc. wartości emisji, a dotychczasowa kwota będzie stawką minimalną. Przy kolejnej emisji, czyli SPO, stała opłata 3 tys. zł zostanie zastąpiona stawką 0,04 proc. wartości emisji, także z dotychczasową kwotą jako minimum.
Giełda wraca w ten sposób do rozwiązania, z którego zrezygnowała niedawno. Jak wynika z omówienia uchwał giełdy przygotowanego przez Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych, do końca 2023 r. za pierwsze wprowadzenie akcji płaciło się 6 tys. zł plus 0,03 proc. wartości emisji, co najmniej 8 tys. zł i najwyżej 96 tys. zł. Od 2024 r. obowiązuje stała kwota 6 tys. zł, która przestanie działać z końcem 2026 r.
„Nie obawiamy się, że podwyższenie opłat za IPO i SPO stanie się istotną barierą dla nowych emitentów”, powiedział „Parkietowi” Michał Kobza, członek zarządu GPW. Zmiana zbiega się z zapowiedzią jednego z największych debiutów ostatnich lat. Jak pisze rp.pl, na giełdę wybiera się zbrojeniowa Grupa WB, której wycena może sięgnąć 30 mld zł.
Zniżka nawet 30 proc. dla mniejszych spółek
Druga zmiana dotyczy rabatów w opłacie rocznej dla spółek, których akcjami handluje się coraz częściej. Obecny system ma dwa stopnie. Najpierw sprawdza się, czy obroty akcjami spółki przekroczyły co najmniej o 10 proc. średnią z pięciu lat. Potem obliczoną zniżkę koryguje się w zależności od wielkości obrotów. Zgodnie z uchwałą zarządu giełdy z 2023 r. spółki z obrotami do 10 mln zł rocznie dostają tylko jedną czwartą należnego rabatu, a pełną zniżkę mają dopiero te z obrotami powyżej 250 mln zł.
Od 2027 r. korekta zniknie. Zostanie prosta zasada: każde 10 proc. wzrostu obrotów to 10 proc. zniżki, najwyżej 30 proc. GPW szacuje, że 86 spółek może dzięki temu dostać większy rabat niż obecnie. Maksymalną zniżkę osiągnie 27 spółek z indeksu sWIG80 i 49 spółek spoza głównych indeksów. Przy obecnych zasadach byłoby ich odpowiednio 5 i 2.
| Spółki z maksymalną zniżką 30 proc. | Liczba spółek |
|---|---|
| sWIG80, obecne zasady | 5 |
| sWIG80, nowe zasady | 27 |
| Poza WIG20, mWIG40 i sWIG80, obecne zasady | 2 |
| Poza WIG20, mWIG40 i sWIG80, nowe zasady | 49 |
Źródło: GPW
„Nie chcemy administracyjnie decydować, które spółki powinny zyskiwać”, tłumaczył Kobza wybór prostszego mechanizmu. Rabat ma nagradzać emitentów, którzy dbają o płynność swoich akcji, niezależnie od ich wielkości.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Zobacz również:
BIZNES · 04.11.2026Grupa WB i Hanwha budują fabrykę rakiet. Polska spółka szykuje wielki debiut giełdowyGiganci zapłacą więcej, ale giełda uspokaja
Od 2028 r. opłata roczna będzie liczona od kapitalizacji, przy czym wzrost wartości spółki będzie podnosił opłatę wolniej niż dziś. Obecnie, zgodnie z zasadami obowiązującymi od 2024 r., opłata wynosi 0,02 proc. wartości rynkowej akcji, co najmniej 12 tys. zł i najwyżej 70 tys. zł. Nowy pułap to 600 tys. zł, czyli ponad ośmiokrotnie więcej.
Poprzednia duża zmiana cennika weszła w życie na początku 2024 r. i również podniosła koszty części emitentów. Opisujące ją Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych wyliczało wówczas, że minimalna opłata roczna na głównym rynku wzrosła z 9 tys. do 12 tys. zł, a maksymalna z 48 tys. zł w pierwszym roku notowań do 70 tys. zł. Dla spółek z rynku równoległego podwyżki rozłożono na trzy lata, a pełne stawki obowiązują od 2026 r.
Wyższy rachunek dotknie spółek, których wartość rynkowa sięga dziesiątek miliardów złotych. Kobza przekonuje, że nawet dla nich nie będzie to problem. „Nawet w ich przypadku nie będą to obciążenia istotne z punktu widzenia skali działalności”, powiedział.
Obroty na giełdzie rosną o jedną trzecią
Giełda zmienia cennik w dobrym dla siebie momencie. Według danych GPW, które podała agencja ISBnews, obroty na głównym rynku wyniosły w październiku 59,5 mld zł i były o 35,6 proc. wyższe niż rok wcześniej. Przy nowych zasadach rosnące obroty przełożą się bezpośrednio na wyższe rabaty dla spółek, które ten wzrost odnotują.
