Polsat pozbędzie się elektrowni i nieruchomości. Giełda odpowiedziała przeceną o 13 proc.

Na nową strategię grupy Polsat Plus rynek czekał od miesięcy, a prezes Piotr Żak obiecywał dokument, który wyznaczy kierunek nawet na 15 lat. Gdy w piątek strategia na lata 2027-2030+ w końcu ujrzała światło dzienne, inwestorzy zagłosowali nogami. Kurs Cyfrowego Polsatu spadł na zamknięciu o blisko 13 proc., do 12,90 zł, i był jednym z najsłabszych walorów całej warszawskiej giełdy, jak wynika z notowań przytaczanych przez parkiet.com.

- Reklama -

Kluczowy element dokumentu to wielkie porządki w majątku grupy. Jak podaje serwis Squaber w porannym przeglądzie komunikatów, strategia zakłada sprzedaż aktywów energetycznych oraz nieruchomości, a grupa ma się skoncentrować na telekomunikacji, mediach i treściach.

Koniec przygody z energetyką za miliardy

Decyzja o wyjściu z energetyki zamyka rozdział, który jeszcze kilka lat temu miał być drugą nogą imperium. Grupa zbudowała portfel odnawialnych źródeł o mocy 485 MW, obejmujący farmy wiatrowe, fotowoltaikę i blok na biomasę, a segment miał dostarczać około 400 mln zł EBITDA rocznie. Na zieloną energię wydano około 4 mld zł, a dodatkowe pół miliarda pochłonęły projekty wodorowe, których kontynuacji zarząd już wcześniej się wyrzekł. Żak deklarował też, że grupa nie zaangażuje się w ewentualny projekt jądrowy ZE PAK.

Teraz te aktywa trafią na sprzedaż, podobnie jak portfel nieruchomości. Uzyskane środki mają posłużyć przede wszystkim do zmniejszenia zadłużenia, które od dawna ciąży notowaniom spółki. Wsparcie bankowe dla grupy sięga 15 mld zł brutto, a za około dwa lata przypada spłata blisko 7 mld zł.

Dług ma spaść poniżej psychologicznej granicy

Strategia zakłada, że wskaźnik długu netto do EBITDA spadnie poniżej 2,5-krotności do 2030 r. Podstawowy biznes telekomunikacyjno-medialny, określany jako segment TMT, ma w 2026 r. wypracować 2,9 mld zł EBITDA. Spółka uprzedza zarazem, że wolne przepływy pieniężne będą w 2027 r. pod presją i dopiero w kolejnych latach mają się istotnie odbudować.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Właśnie ta zapowiedź mogła najmocniej rozczarować rynek. Niższe przepływy gotówkowe w przyszłym roku oddalają perspektywę powrotu do wypłat dywidendy, na którą akcjonariusze czekają od grudnia 2022 r., gdy spółka przekazała im 661 mln zł. Umowy z bankami pozwalają na wypłaty dopiero po zejściu z zadłużeniem poniżej około 3,6-krotności EBITDA.

Spółka po przejściach szuka nowego otwarcia

Nowa strategia to pierwszy tak duży ruch po zmianie układu sił w akcjonariacie, gdy kontrolę nad grupą przejęły dzieci Zygmunta Solorza. Ubiegły rok zakończył się stratą 2,6 mld zł, głównie z powodu odpisów, a w pierwszym kwartale 2026 r. skorygowana EBITDA grupy wyniosła 847 mln zł i rosła w tempie 4,7 proc. rok do roku.

Piątkowa przecena pokazuje, że inwestorzy wyceniają na razie ryzyka, a nie obietnice. Sprzedaż elektrowni w czasie, gdy ceny energii pozostają wysokie, może przynieść dobre wyceny, ale ostateczna ocena strategii będzie zależała od tego, za ile grupa spienięży aktywa i jak szybko przełoży to na obniżkę długu. Do tego czasu kurs spółki pozostanie zakładnikiem pytań o tempo realizacji ambitnych założeń.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi