Inflacja spadła mocniej, niż oczekiwał rynek. W tle rządowy program paliwowy

Przez trzy miesiące z rzędu inflacja w Polsce nieprzerwanie rosła i we wrześniu dotarła do poziomu najwyższego od ponad roku. Październik przyniósł wyraźne odwrócenie tej tendencji. Według szybkiego szacunku GUS ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły w październiku o 3,5 proc. rok do roku, podczas gdy we wrześniu inflacja sięgała 4,1 proc. Ekonomiści ankietowani przed publikacją spodziewali się odczytu na poziomie 3,7 proc., jak podaje money.pl za PAP.

- Reklama -

Zaskoczenie widać też w ujęciu miesięcznym. W porównaniu z wrześniem ceny spadły o 0,4 proc., podczas gdy rynek zakładał obniżkę o 0,2 proc. To rzadki w ostatnich latach przypadek, gdy koszyk zakupowy statystycznego Polaka z miesiąca na miesiąc realnie tanieje.

Paliwa ścięte programem CPN zbiły wskaźnik

Za sporą część październikowej poprawy odpowiada rządowy program Ceny Paliwa Niżej. Od początku października na stacjach obowiązują ceny maksymalne, finansowane podatkiem od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, co bezpośrednio obniża jedną z najważniejszych pozycji w koszyku inflacyjnym. Analityk Andrzej Gwiżdż z Portu, cytowany przez money.pl, zwraca jednak uwagę, że mechanizm spłaszcza obecny szczyt cen, ale nie rozwiązuje problemu wysokich światowych notowań ropy.

Pozytywnie zaskakuje również żywność, której ceny według ekonomistów rosną wciąż zaskakująco wolno. W drugą stronę działa natomiast energia, która zdaniem komentujących dane ekspertów nabiera cenowego tempa. Ekonomiści mBanku szacują, że inflacja bazowa, czyli wskaźnik po odjęciu cen żywności i energii, obniżyła się w październiku w okolice 3 proc.

Miesiąc Inflacja rok do roku
Lipiec 2026

3,0 proc.

Sierpień 2026

3,4 proc.

Wrzesień 2026

4,1 proc.

Październik 2026 (szybki szacunek)

3,5 proc.

Źródło: GUS

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Decyzja RPP na ostrzu noża

Odczyt trafia na biurka członków Rady Polityki Pieniężnej w kluczowym momencie, bo tuż przed listopadowym posiedzeniem, na którym Rada pozna też nową projekcję inflacji NBP. Ekonomiści mBanku oceniają, że decyzja jest na ostrzu noża, ale piątkowe dane lekko przesuwają wymowę argumentów w stronę łagodniejszej polityki. Inflacja na poziomie 3,5 proc. znalazła się bowiem dokładnie na górnej granicy pasma odchyleń od celu NBP, który wynosi 2,5 proc. z tolerancją jednego punktu procentowego w obie strony.

Zdaniem ekonomistów ING dane to dobra wiadomość dla RPP, a stopy procentowe w listopadzie pozostaną bez zmian. Ewentualne podwyżki ich zdaniem mogłyby nadejść nie wcześniej niż w pierwszym kwartale 2027 r. Podobnie sytuację widzi Gwiżdż, według którego presja płacowa nie narasta, konsumpcja wciąż rośnie, choć z pierwszymi oznakami słabnięcia, a Rada ma czas i nie musi spieszyć się z ruchami na stopach do końca 2026 r.

Cieniem na optymistycznym obrazie kładą się ceny producentów. Wskaźnik PPI wzrósł we wrześniu do 6,1 proc. rok do roku, co pokazuje wysoką presję kosztową w firmach. Jeśli przedsiębiorstwa zaczną przerzucać te koszty na klientów, odbije się to na cenach detalicznych w kolejnych miesiącach. Pełne dane o październikowej inflacji, wraz ze szczegółową strukturą koszyka, GUS opublikuje w połowie listopada.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi