Napisz do nas

Duka padła, ale wraca. Pod tą samą nazwą stanie zupełnie nowy podmiot

Formalnie szwedzka sieć Duka zakończyła w Polsce działalność operacyjną po nieudanym postępowaniu sanacyjnym i decyzji warszawskiego sądu, który nie zgodził się na sprzedaż części przedsiębiorstwa. W praktyce marka, znana z wyposażenia wnętrz i kuchni, znika z galerii handlowych, ale jednocześnie ma wrócić w nowej odsłonie. Znaki towarowe Duki właśnie kupiła grupa Biesiada Invest, czyli ta sama, która wcześniej próbowała uratować szwedzką spółkę i straciła na tym pieniądze.

- Reklama -

Wejście, kara UOKiK i pierwsze straty

Cała sprawa zaczęła się w 2016 r., gdy szwedzka Duka International, marka z ponad stuletnią historią sięgającą 1920 r., weszła na polski rynek. Strategia opierała się na ekspansji w galeriach handlowych. Na koniec 2023 r. sieć miała w Polsce 60 sklepów stacjonarnych w dużych miastach oraz aktywny sklep internetowy. Tego samego roku spółka odnotowała 4,7 mln zł zysku netto, mimo że już rozpoczęła zamykanie pierwszych nierentownych placówek.

Punktem zwrotnym była decyzja UOKiK z grudnia 2023 r. Prezes urzędu nałożył na Duka International karę w wysokości ponad 1,5 mln zł za stosowanie tak zwanych dark patterns w sklepie internetowym. Mechanizm polegał na automatycznym dodawaniu do koszyków klientów dodatkowych produktów, najczęściej parasolek lub filiżanek, których część kupujących mogła nie zauważyć. UOKiK uznał to za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów i poza karą nakazał spółce zrekompensowanie strat poszkodowanym klientom. To zaś przełożyło się na koszty wprost finansowe i reputacyjne. Już rok później firma zaczęła notować straty.

Sanacja, redukcja, sztuczna „przerwa techniczna”

15 listopada 2024 r. Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy otworzył postępowanie sanacyjne wobec Duka International SA, a do roli zarządcy wyznaczył Rymarz Zdort Kubiczek Restructuring SA. Sanacja to jeden z najgłębszych typów restrukturyzacji w polskim prawie, dający dłużnikowi szeroką ochronę przed egzekucją, ale jednocześnie ograniczający jego prawo do samodzielnego zarządzania. W trakcie procesu liczba sklepów Duki w Polsce stopniowo spadała. Na początku 2025 r. działało 35 punktów stacjonarnych, czyli o 25 mniej niż na szczycie.

Reanimację marki wzięła wtedy na siebie Biesiada Invest, planująca, jak komunikował komunikat firmy, „powrót do korzeni i wzmocnienie marki”. Strategia działała. Czwarty kwartał 2025 r. przyniósł wyraźną poprawę wyników, porównywalną z najlepszym okresem Duki w Polsce, czyli z 2022 r. Dla obu stron wyglądało to na ścieżkę powrotu marki na zdrowe tory.

Tę ścieżkę przerwał luty 2026 r. Sąd w Warszawie nie zgodził się na sprzedaż części przedsiębiorstwa w ramach postępowania sanacyjnego. Bez tej zgody Biesiada Invest wycofała się z planów przejęcia spółki, a sieć Duka rozpoczęła zamykanie sklepów stacjonarnych. Na zamkniętych drzwiach pojawiały się informacje o „problemach technicznych”, co według doniesień branżowych miało maskować rzeczywistą sytuację firmy aż do momentu formalnego zakończenia działalności.

Kosztowna lekcja inwestora

W komunikacie po zakończeniu procesu Maciej Biesiada, stojący za grupą Biesiada Invest, mówi wprost o trudnym bilansie tej operacji. Firma weszła w projekt z realnym kapitałem, zaangażowaniem zasobów operacyjnych i czasem zespołu, w przekonaniu, że uczestniczy w stabilnej odbudowie marki. Rzeczywistość okazała się jednak inna, a stanowisko sądu wobec planu sanacji zmusiło inwestora do zrewidowania strategii.

W przekazie publicznym Biesiada podkreśla, że doświadczenie było „kosztowną lekcją biznesową”. Innymi słowy, grupa straciła pieniądze, czas i operacyjne zasoby na próbie uratowania kogoś, kto ostatecznie nie został uratowany. Jednocześnie cały proces utwierdził Biesiadę w przekonaniu, że dla skutecznego rozwoju marki konieczna jest pełna kontrola nad aktywami, których wartość chce się odbudowywać.

To zaś jest motywacja stojąca za drugim krokiem, czyli bezpośrednim nabyciem przez Biesiada Invest praw do znaków towarowych Duki. W zamian za upadłą spółkę inwestor wziął najcenniejszy element marki, czyli sam jej rozpoznawalny brand. Wyłącznym dystrybutorem produktów pod marką Duka zostaje spółka Novodom.

Nowa Duka. Inny model, ta sama nazwa

Cała konstrukcja oznacza, że pod znaną nazwą funkcjonować będzie zupełnie nowy podmiot. Stara Duka International była polskim oddziałem szwedzkiej grupy. Nowa Duka to polski projekt oparty na prawach do znaków towarowych, dystrybucji przez Novodom i finansowym zapleczu Biesiada Invest. Innymi słowy, klient zobaczy tę samą nazwę i logo, ale za nimi stanie inna struktura prawna, inni właściciele i prawdopodobnie inny model operacyjny.

- Reklama -

Maciej Biesiada w komunikacie zapowiada, że celem nie jest zachowanie status quo, lecz „dynamiczny rozwój”. Według nowego właściciela marka Duka wciąż dysponuje rozpoznawalnością i lojalną bazą klientów, co stanowi punkt wyjścia do budowy biznesu od podstaw. Konkretne plany dotyczące otwarć sklepów, kanału e-commerce ani asortymentu nie zostały jeszcze ujawnione.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi