RPP broni Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Sejm ma zagłosować jeszcze w listopadzie

Kilka godzin po ogłoszeniu decyzji w sprawie stóp procentowych Rada Polityki Pieniężnej zajęła się sprawą, która nie dotyczy kosztu kredytu, lecz jej własnego przewodniczącego. W środę RPP przyjęła stanowisko, w którym stwierdza, że sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej „nie powinna prowadzić postępowania wobec Prezesa NBP”. Działania zmierzające do postawienia Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu Rada nazwała bezpodstawnymi i bezprecedensowymi.

- Reklama -

Według RPP takie działania „naruszają niezależność banku centralnego” i „godzą w wiarygodność i powagę Rzeczypospolitej Polskiej”. Rada powołuje się na zasadę niezależności banku centralnego zapisaną w Konstytucji, w prawie pierwotnym Unii Europejskiej oraz w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego, w tym w wyroku z 22 września 2006 r. Stanowisko podtrzymuje też wcześniejsze stanowisko Rady z 6 marca 2024 r., przyjęte, gdy po raz pierwszy pojawiły się próby odsunięcia Glapińskiego od kierowania NBP.

Osiem zarzutów i głosowanie zaplanowane na drugą połowę listopada

Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej przyjęła sprawozdanie 9 października 2026 r., opowiadając się za pociągnięciem prezesa NBP do odpowiedzialności konstytucyjnej. Jak podaje rp.pl, zachowała wszystkie osiem zarzutów ze wstępnego wniosku, który posłowie koalicji złożyli w 2024 r. Sprawozdanie ma w Sejmie numer druku 3199.

Główny zarzut dotyczy skupu obligacji skarbowych w latach 2020 i 2021, który według komisji był w praktyce pośrednim finansowaniem deficytu budżetowego. Pozostałe zarzuty dotyczą m.in. interwencji walutowych bez właściwego upoważnienia zarządu banku, utrudniania pracy części członków RPP i zarządu, wprowadzenia ministra finansów w błąd co do prognozowanego wyniku NBP za 2023 r. oraz naruszenia zasady apolityczności. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział, że głosowanie odbędzie się w drugiej połowie listopada. W kalendarzu Sejmu na ten okres zaplanowano posiedzenie w dniach od 17 do 19 listopada.

Rada podważa podstawę prawną całej procedury

Najważniejszy argument Rady ma charakter formalny. RPP twierdzi, że sprawozdanie komisji przygotowano i przyjęto na podstawie przepisów uznanych wcześniej za niekonstytucyjne. Dlatego według Rady nie może ono być podstawą uchwały Sejmu ani skutecznie wszcząć postępowania przed Trybunałem Stanu.

Rada wskazuje też na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 11 stycznia 2024 r. Według RPP po tym orzeczeniu art. 11 ust. 1 ustawy o Trybunale Stanu z 1982 r. nie obejmuje prezesa NBP w zakresie zawieszenia w czynnościach. Jak wyjaśnia rp.pl, zakwestionowany przepis przewidywał zawieszenie prezesa banku centralnego, jeśli Sejm podjąłby uchwałę bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. NBP i RPP przekonują, że niezależnie od wyniku głosowania dalsze kroki Sejmu „nie będą mieć żadnego znaczenia” dla funkcjonowania banku.

Data Etap sprawy prezesa NBP
11 stycznia 2024 r. Wyrok TK w sprawie zawieszenia prezesa NBP
6 marca 2024 r. Pierwsze stanowisko RPP w obronie prezesa NBP
9 października 2026 r. Komisja przyjmuje sprawozdanie z ośmioma zarzutami
23 października 2026 r. NBP odrzuca zarzuty i nazywa postępowanie stronniczym
4 listopada 2026 r. Nowe stanowisko RPP
17 do 19 listopada 2026 r. Posiedzenie Sejmu, na którym może dojść do głosowania

Źródło: RPP, NBP, Sejm RP

Ekonomista: część zarzutów jest „bardzo naciągana”

Wątpliwości wobec zarzutów zgłaszają nie tylko władze banku. Ignacy Morawski, ekonomista i szef SpotData, w komentarzu dla „Pulsu Biznesu” uznał zarzut dotyczący skupu obligacji za trudny do obrony. Jego zdaniem zakupów na rynku wtórnym nie da się łatwo oddzielić od finansowania budżetu, bo „każda interwencja zmierzająca do podniesienia cen obligacji ułatwia życie rządowi”.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

- Reklama -

Morawski przyznał, że zarzut braku uzgodnienia warunków skupu z RPP ma pewne uzasadnienie, ale jest słaby, ponieważ Rada później pozytywnie oceniła działania zarządu. W sprawie upolitycznienia ocenił, że „wykorzystanie kilku cytatów, by uzasadnić zaangażowanie polityczne, to trochę za mało”. Całość ocenił jako „bardzo naciąganą” i podkreślił, że złe decyzje ekonomiczne nie powinny automatycznie prowadzić do odpowiedzialności prawnej.

Spór trafia na rynek w tygodniu przeglądu ratingu

Sprawa prezesa NBP zbiega się z ważnymi dla złotego wydarzeniami. W środę złoty zyskiwał razem z innymi walutami regionu. Około godziny 16.50 euro kosztowało 4,3977 zł, o 0,36 proc. mniej niż dzień wcześniej, a dolar 3,9143 zł, o 0,72 proc. mniej. Rentowność obligacji skarbowych spadła, a w przypadku papierów dziesięcioletnich do najniższego poziomu od około półtora miesiąca.

W piątek agencja S&P ma opublikować przegląd ratingu Polski, a analitycy wskazują na ryzyko obniżenia perspektywy. W czwartek prezes Glapiński wystąpi na konferencji po posiedzeniu RPP. Mateusz Sutowicz z ING Banku Śląskiego ocenia, że oba wydarzenia „nie będą wspierały dalszej aprecjacji złotego”. W tym samym czasie zamknął się inny spór wokół banku centralnego: premier Donald Tusk kontrasygnował postanowienie prezydenta o powołaniu członków zarządu NBP, co rozwiązało problem jego liczebności.

NBP konsekwentnie odrzuca zarzuty. W oświadczeniu z 23 października bank nazwał postępowanie komisji stronniczym, a zebrane dowody wybiórczo zinterpretowanymi. Sam Glapiński przekonywał, że procedura nie ma podstaw i może zaszkodzić relacjom Polski z innymi państwami. Rada zakończyła środowe stanowisko zapewnieniem, że „niezależny bank centralny będzie realizował swą misję w niezakłócony sposób” mimo wszelkich nacisków, także politycznych.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi