Klienci Zondacrypto od kwietnia nie mogą wypłacić z giełdy ani złotówki, operator platformy jest w upadłości, a estoński sąd zakazał spółce rozporządzania majątkiem. Mimo to w czwartek przed południem z tajemniczego portfela, przez lata zasilanego niemal wyłącznie z Zondacrypto, wypłynęło 8 tys. XRP o wartości około 41 tys. zł, jak ustalił money.pl. Środki trafiły jednym przelewem na adres identyfikowany jako należący do giełdy KuCoin i był to pierwszy transfer na tę platformę.
Do przelewu dołączono identyfikator, który pozwala operatorowi przypisać wpłatę do konkretnego konta klienta. Publiczny rejestr transakcji nie pokazuje jednak, kto jest właścicielem rachunku ani kto zlecił operację. Po wypłacie w portfelu pozostało około 1,1 mln XRP, czyli równowartość mniej więcej 5,6 mln zł.
Portfel budzi się w kluczowych momentach
Historia portfela, prześledzona przez money.pl, układa się w niepokojący wzór. Przez ponad dwa lata wpłynęło na niego łącznie 1,43 mln XRP, prawie wyłącznie z Zondacrypto, a część środków wracała później na giełdę. Trzy dni po kwietniowym wstrzymaniu wypłat dla klientów z portfela przelano 1 tys. XRP na inną platformę. Potem nastąpiły ponad cztery miesiące ciszy.
| Data | Operacja | Kierunek |
|---|---|---|
| 11 kwietnia | 1 tys. XRP | platforma kryptowalutowa |
| 22 sierpnia | 21 tys. XRP (ok. 105 tys. zł) | rachunek powiązany z Revolutem |
| 29 października | 8 tys. XRP (ok. 41 tys. zł) | adres powiązany z KuCoin |
Źródło: analiza rejestru transakcji, za money.pl
Szczególnie wymowne są sierpniowe wypłaty na rachunek powiązany z Revolutem, łącznie około 105 tys. zł. Doszło do nich już po tym, jak 27 lipca estoński sąd zakazał spółce BB Trade Estonia, operatorowi Zondacrypto, rozporządzania majątkiem bez zgody tymczasowego zarządcy. Margus Lentsius, który po ogłoszeniu upadłości został syndykiem, odpowiedział we wrześniu, że nikt nie pytał go o zgodę na te transakcje i sam jej nie udzielał. Jak zastrzega money.pl, same transakcje nie przesądzają o złamaniu decyzji sądu, ale pokazują, że ktoś wciąż ma dostęp do portfela silnie powiązanego z giełdą.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Zobacz również:
FINANSE · 28.10.2026Fundusze inwestycyjne wejdą w rolę banków. Rząd otwiera rynek pożyczekSyndyk bez pieniędzy, prokuratura bez pośpiechu
Czwartkowa wypłata nastąpiła osiem dni po wizycie Lentsiusa w Warszawie. Estoński syndyk spotkał się 21 października z ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym Waldemarem Żurkiem oraz prokuratorami prowadzącymi śledztwo. Prosił o wsparcie finansowe i dostęp do zabezpieczonej dokumentacji, bo na poszukiwanie majątku spółki wyłożył z własnej kieszeni około 7 tys. euro, a na najbliższe pół roku potrzebuje około 70 tys. euro. Prokuratura odmówiła przekazania pieniędzy, zadeklarowała za to wymianę informacji.
Transfer zbiegł się też z upływem terminu zgłaszania wierzytelności w estońskim postępowaniu upadłościowym, który minął dwa dni wcześniej. Redakcja money.pl zapytała o transakcję syndyka, prokuraturę i KuCoin. Odpowiedzi na razie nie opublikowano.
Dla tysięcy polskich klientów Zondacrypto każda taka operacja to sól na ranę. Od ponad pół roku nie mogą odzyskać swoich środków, a równocześnie z portfela związanego z giełdą ktoś swobodnie wyprowadza kolejne kwoty na zagraniczne platformy. KuCoin, na który trafił czwartkowy przelew, ma europejską spółkę z siedzibą w Wiedniu i licencję MiCA od listopada 2025 r., choć austriacki nadzór ograniczył jej działalność. To daje śledczym punkt zaczepienia, pod warunkiem że zdążą zapukać, zanim pieniądze znów zmienią adres.
