Kto jest właścicielem Dino? Jeden człowiek kontroluje całą sieć

Dino to fenomen polskiego handlu: sieć, która wyrosła z wielkopolskiej prowincji do ponad trzech tysięcy supermarketów i pozycji jednego z ulubieńców warszawskiej giełdy. W przeciwieństwie do Biedronki czy Lidla za tym sukcesem nie stoi żaden zagraniczny koncern. Odpowiedź na pytanie, kto jest właścicielem Dino, jest wyjątkowa w polskim handlu: to wciąż jeden człowiek, i to ten sam, który sieć założył.

- Reklama -

Kto jest właścicielem Dino?

Większościowym właścicielem Dino Polska jest jej założyciel Tomasz Biernacki, który kontroluje 51,2 procent akcji spółki. Pozostałe akcje znajdują się w wolnym obrocie na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, gdzie Dino notowane jest od 2017 roku, a wśród akcjonariuszy są największe światowe fundusze inwestycyjne oraz polskie OFE. Kontrolny pakiet w rękach założyciela oznacza, że to Biernacki de facto decyduje o strategii sieci, choć sam nie zasiada w jej zarządzie.

Dino w pigułce Informacja
Główny właściciel Tomasz Biernacki (51,2 proc. akcji)
Start sieci 1999, Krotoszyn (Wielkopolska)
Debiut giełdowy 2017, GPW w Warszawie
Skala ponad 3,1 tys. supermarketów, ok. 50 tys. pracowników
Przychody (2024) ok. 29,3 mld zł, ok. 1,5 mld zł zysku netto
Majątek właściciela (Forbes 2026) 18,87 mld zł, 2. miejsce w Polsce

Jak Tomasz Biernacki zbudował Dino?

Pierwszy sklep Dino powstał w 1999 roku w wielkopolskim Krotoszynie, rodzinnym mieście założyciela. Strategia od początku była nietypowa: zamiast walczyć z dyskontami w wielkich miastach, Dino ruszyło tam, gdzie konkurencja nie zaglądała, do małych miejscowości i na przedmieścia. Kluczowym ruchem było przejęcie w 2003 roku zakładów mięsnych Agro-Rydzyna, dzięki czemu sieć ma własne zaplecze produkcyjne i słynące ze świeżości stoiska mięsne.

Dino buduje sklepy według jednego, powtarzalnego wzorca, najczęściej na własnych gruntach, co obniża koszty i pozwala otwierać setki placówek rocznie. Na koniec 2024 roku sieć liczyła niespełna 2,7 tysiąca sklepów, a w 2026 roku przekroczyła już 3,1 tysiąca placówek obecnych w każdym województwie. Ta maszyna do ekspansji uczyniła spółkę jedną z najszybciej rosnących firm handlowych w Europie, a jej akcje od debiutu w 2017 roku wielokrotnie zwiększyły wartość.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Ile zarabia Dino i jego pracownicy?

W 2024 roku grupa miała około 29,3 mld zł przychodów i około 1,5 mld zł zysku netto, a w 2026 roku dalej poprawia wyniki, choć tempo wzrostu sprzedaży z istniejących sklepów wyhamowało. Sieć zatrudnia około 50 tysięcy osób i w ostatnich latach regularnie podnosi płace, do czego skłoniły ją także spory zbiorowe ze związkami zawodowymi, które domagały się podwyżek i większej liczby etatów. Po ostatnich podwyżkach kasjerzy w Dino zarabiają kwoty zbliżone do stawek u dyskontowej konkurencji.

Kim jest człowiek stojący za Dino?

Tomasz Biernacki to najbardziej tajemniczy miliarder w Polsce: nie udziela wywiadów, nie pojawia się publicznie i nie prowadzi mediów społecznościowych, a mimo to magazyn Forbes wycenia jego majątek na 18,87 miliarda złotych, co daje mu drugie miejsce wśród najbogatszych Polaków, tuż za Michałem Sołowowem. Więcej o jego drodze piszemy w profilu: kim jest Tomasz Biernacki.

Czy Dino jest polskie?

Tak, i to w stopniu dziś rzadko spotykanym. Dino pozostaje największą siecią spożywczą kontrolowaną przez polski kapitał: założyciel ma pakiet większościowy, centrala mieści się w Krotoszynie, a sieć rozwija się organicznie, bez zagranicznego inwestora strategicznego. W czasach, gdy Żabka przechodzi w ręce Kanadyjczyków, a Biedronka od lat należy do Portugalczyków, Dino jest ostatnim tak dużym bastionem rodzimej własności w polskim handlu spożywczym. Dla klientów to ciekawostka, dla rynku kapitałowego fenomen: spółka warta dziesiątki miliardów złotych, którą wciąż kontroluje jeden człowiek z Krotoszyna.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi