Producent kultowych złotych zajączków przyznał we wtorek, że rok będzie znacznie gorszy, niż obiecywał. Lindt & Sprüngli po raz drugi w ciągu sześciu miesięcy obniżył prognozę organicznego wzrostu sprzedaży na 2026 r., tym razem z 4 do 6 proc. do zaledwie 0 do 2 proc. Jak podaje esmmagazine.com, nowa prognoza wypadła też wyraźnie poniżej rynkowego konsensusu na poziomie 3,9 proc., a akcje szwajcarskiej spółki otworzyły się ponad 5 proc. pod kreską.
Drogie kakao odstraszyło klientów
Prezes Adalbert Lechner tłumaczy, że konieczne podwyżki cen, wymuszone historycznie wysokimi notowaniami kakao z ostatnich lat, w połączeniu z ostrożnością konsumentów doprowadziły do słabszych od oczekiwań zamówień na części europejskich rynków, zwłaszcza w segmencie produktów sezonowych. Najmocniej ucierpiały Niemcy, Szwajcaria i Austria, gdzie klienci po podwyżkach wyraźnie ograniczyli zakupy czekolady.
Do rachunku dołożyła się pogoda. Bezprecedensowa letnia fala upałów w Europie odjęła sprzedaży około 1,5 pkt proc. wzrostu, bo w upalne tygodnie czekolada znika z koszyków szybciej niż z półek. Jak pisze just-food.com, Europa odpowiada za blisko połowę przychodów grupy, więc słabość tego regionu przekłada się wprost na wynik całej firmy.
| Lindt & Sprüngli | Wartość |
|---|---|
| Prognoza wzrostu organicznego na 2026 r. (nowa) | 0 do 2 proc. |
| Prognoza wcześniejsza | 4 do 6 proc. |
| Sprzedaż w I półroczu | 2,33 mld franków |
| Zmiana wolumenów w I półroczu | minus 7,5 proc. |
| Efekt podwyżek cen w I półroczu | +11,8 proc. |
| Reakcja kursu akcji | ponad 5 proc. spadku na otwarciu |
Źródło: just-food.com, esmmagazine.com
Zobacz również:
BIZNES · 28.09.2026Aramco wydziela biznes gazowy wart ponad 100 mld dolarów. Koncern pilnie potrzebuje gotówkiKlienci płacą więcej i kupują mniej
Dane za pierwsze półrocze pokazują mechanizm w całej okazałości. Sprzedaż grupy wyniosła 2,33 mld franków, a wzrost organiczny 4,3 proc. wziął się wyłącznie z podwyżek cen o 11,8 proc., podczas gdy wolumeny spadły o 7,5 proc. Rok wcześniej zniżka wolumenów sięgnęła 6,6 proc., co oznacza, że konsumenci ograniczają zakupy czekolady już drugi rok z rzędu.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Analitycy Vontobel ocenili, cytowani przez esmmagazine.com, że druga obniżka prognoz w ciągu pół roku nadszarpuje reputację Lindta jako spółki o wiarygodnych prognozach, a to właśnie ona wspierała premiową wycenę akcji.
Mniejsze tabliczki zamiast obniżek cen
Spółka nie zamierza masowo obniżać cen. Zamiast tego zapowiada mniejsze opakowania, punktowe korekty cenników na kluczowych rynkach europejskich, większe inwestycje w markę oraz oszczędności kosztowe. Wprowadziła też zamrożenie rekrutacji, choć deklaruje, że nie planuje zwolnień. Lechner liczy, że presja kosztowa zelżeje, bo ceny kakao stopniowo schodzą z historycznych szczytów, a prognozę poprawy marży operacyjnej o 20 do 40 punktów bazowych firma podtrzymała.
Dla polskiego rynku słodyczy komunikat Lindta jest sygnałem, że nawet najsilniejsze premiowe marki dotarły do granicy akceptacji podwyżek. Skoro klienci w bogatszych Niemczech czy Szwajcarii odkładają pralinki na półkę, producenci i sieci handlowe nad Wisłą muszą się liczyć z tym, że kolejne podwyżki cen czekolady konsumenci coraz częściej skwitują po prostu mniejszymi zakupami.
