Napisz do nas

Policja i UOKiK w biurach Lidla. Stawką jest zmowa na rynku pracy

Formalnie postępowanie UOKiK toczy się dopiero na etapie wyjaśniającym i nie zostały jeszcze postawione żadne zarzuty. W praktyce skala działań urzędu, czyli przeszukania za zgodą sądu i w asyście policji w siedzibie Lidla oraz w czterech firmach transportowych, pokazuje, że sprawa traktowana jest poważnie. Na stole leży podejrzenie zmowy na rynku pracy, w której stronami miałyby być sieć handlowa i jej dostawcy usług transportowych.

- Reklama -

Przeszukania w pięciu firmach

Z komunikatu opublikowanego przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wynika, że pracownicy UOKiK weszli do siedziby Lidla oraz czterech przewoźników współpracujących z tą siecią. Lista skontrolowanych spółek obejmuje Omega Pilzno z siedzibą w Pilźnie, trzy spółki z grupy Van Group, czyli Van Cargo, Kurier oraz Podlasie z Łukowa, Firmę Transportowo-Spedycyjną Zbigniewa Ratajczaka w Bogucinie oraz Dar-Pol Dariusza Kuleszy w Ochudnie.

Cała operacja została przeprowadzona za zgodą sądu i w asyście policji. To zaś wskazuje, że urząd uznał za konieczne zabezpieczenie materiału dowodowego od razu na miejscu, bez wcześniejszego informowania firm o postępowaniu.

Na czym miała polegać zmowa?

Przedmiotem postępowania jest podejrzenie zmowy na rynku pracy. Według ustaleń UOKiK przewoźnicy obsługujący centra dystrybucyjne Lidla mogli porozumieć się co do tego, że nie będą między sobą konkurować o kierowców. W praktyce miałoby to oznaczać, że firmy uczestniczące w porozumieniu nie zatrudniały kierowców pochodzących z innych przedsiębiorstw objętych ustaleniem. Kontakty te mogły odbywać się bezpośrednio między przewoźnikami albo za pośrednictwem samej sieci handlowej.

Drugą warstwą podejrzenia jest rola Lidla. Sieć mogła stworzyć mechanizm umożliwiający funkcjonowanie porozumienia, w szczególności poprzez blokowanie wjazdu na teren swoich centrów dystrybucyjnych kierowcom, którzy wcześniej pracowali u jednego z uczestniczących przewoźników. Wskazany przez UOKiK trzeci element podejrzewanej zmowy to zakaz przejmowania przez firmy transportowe swoich podwykonawców, czyli mniejszych przedsiębiorstw faktycznie wykonujących przewozy na zlecenie spedytorów.

Innymi słowy, urząd analizuje, czy zbudowano układ, w którym kierowca raz pracujący dla konkretnego przewoźnika obsługującego Lidla miał poważnie utrudnioną drogę zmiany pracodawcy w obrębie tego samego ekosystemu logistycznego.

Tomasz Chróstny, prezes UOKiK, w komentarzu cytowanym przez portal dlahandlu.pl wskazuje wprost, że zmowy na rynku pracy są nie tylko naganne etycznie, ale przede wszystkim nielegalne. Skutkiem takich porozumień jest ograniczenie pracownikowi możliwości zmiany miejsca zatrudnienia, a pracodawcy zwolnienie z presji konkurencyjnej, która normalnie skłaniałaby do poprawy warunków pracy, w tym podwyższania wynagrodzeń i przyznawania dodatkowych świadczeń.

To zaś oznacza, że w razie potwierdzenia zarzutów konsekwencje dotyczyłyby nie tylko sztywnego mechanizmu konkurencji, ale i wprost portfeli kilkuset, a być może kilku tysięcy kierowców obsługujących logistykę jednej z największych sieci handlowych w Polsce.

Kary do 10 proc. obrotu firmy i 2 mln zł dla menedżerów

W razie potwierdzenia podejrzeń i postawienia zarzutów konkretnym podmiotom, sankcje przewidziane w prawie konkurencji są poważne. Firmom uczestniczącym w porozumieniu ograniczającym konkurencję grozi kara finansowa do 10 proc. ich rocznego obrotu. Menedżerom odpowiedzialnym za zawarcie zmowy może zostać wymierzona kara indywidualna sięgająca 2 mln zł.

W przypadku Lidla, czyli jednej z największych pod względem przychodów sieci handlowych w Polsce, taka konstrukcja oznaczałaby potencjalnie kwoty liczone w setkach milionów złotych. Postępowanie wyjaśniające prowadzone jest jednak w sprawie, a nie przeciwko konkretnym przedsiębiorcom, co w praktyce daje urzędowi czas na zbudowanie kompletnego materiału dowodowego przed sformalizowaniem zarzutów.

- Reklama -

To kolejny ruch UOKiK wobec dyskonterów

Cała sprawa wpisuje się w szerszą serię działań urzędu wobec największych dyskonterów w Polsce. W ostatnich latach UOKiK prowadził postępowania wobec Biedronki dotyczące między innymi nadużywania przewagi kontraktowej wobec dostawców, nieprawidłowości w oznaczeniach cen oraz akcji promocyjnych typu „Tarcza antyinflacyjna” i „Specjalna Środa”. Łączna wartość kar nałożonych na tę sieć przekroczyła już 900 mln zł.

W lipcu 2025 r. urząd wszczął też postępowanie antymonopolowe w sprawie podejrzenia podziału rynku w zakresie nabywania usług kierowców samochodów ciężarowych. Dzisiejsze przeszukania w Lidlu i u jego przewoźników mogą okazać się rozwinięciem tamtego kierunku albo całkowicie odrębnym wątkiem, który urząd zbudował na podstawie nowych sygnałów rynkowych.

Niezależnie od dalszego biegu sprawy bilans pierwszych miesięcy 2026 r. pokazuje, że UOKiK coraz mocniej zagląda do segmentu logistyki obsługującego polski handel detaliczny. Dla branży, która już teraz balansuje na granicy opłacalności, każde kolejne postępowanie urzędu oznacza dodatkowy ciężar do udźwignięcia.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi