Rząd otworzy strategiczne magazyny paliw? Minister zdradza kulisy rozmów

W państwowych magazynach czekają miliony ton ropy i gotowych paliw, a rząd właśnie przymierza się do sięgnięcia po część z nich. Minister energii Miłosz Motyka przyznał, że trwają rozmowy o uwolnieniu rezerw strategicznych, choć, jak zastrzegł w wypowiedzi cytowanej przez wnp.pl, przyjętego harmonogramu jeszcze nie ma. Plan ma powstać do końca listopada.

- Reklama -

Koordynacja z Północą zamiast samotnego ruchu

Polska nie chce działać w pojedynkę. Harmonogram uwalniania zapasów ma być efektem koordynacji z innymi państwami, w tym nordyckimi i prawdopodobnie z Holandią. Chodzi o to, by dodatkowe baryłki trafiały na rynek w sposób zsynchronizowany i rzeczywiście obniżały ceny, zamiast rozpłynąć się w pojedynczych, nieskoordynowanych interwencjach.

Jednocześnie Warszawa zgłosiła zdanie odrębne na posiedzeniu Rady Zarządzającej Międzynarodowej Agencji Energetycznej. Powodem jest specyficzna sytuacja Polski, która odpowiada między innymi za dostawy paliw na Ukrainę i musi brać pod uwagę związane z tym ryzyka. Minister podkreślił, że rząd nie widzi dziś nadmiernej potrzeby uwalniania zapasów, choć jego zdaniem do uwolnienia prawdopodobnie dojdzie.

Świat już otwiera magazyny

Międzynarodowe tło jest jednoznaczne. Po wybuchu konfliktu zbrojnego Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem, który odciął część dostaw przez Cieśninę Ormuz, państwa G7 zdecydowały o uwolnieniu do 100 mln baryłek ropy i paliw. Międzynarodowa Agencja Energetyczna poinformowała w październiku, że łączna skala uwalnianych zapasów przekroczy 400 mln baryłek uzgodnionych w marcu. Motyka ocenia, że te działania ograniczą ryzyko niedoborów także w Polsce.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Dla kierowców kluczowe jest to, co interwencje zrobią z cenami. Uwolnienie rezerw zwiększa podaż surowca i paliw na rynku, a więc działa w kierunku obniżenia hurtowych notowań. W Polsce ceny na stacjach od tygodni utrzymują się na podwyższonych poziomach, a diesel oscyluje wokół 8 zł za litr, co odczuwa cała branża transportowa i w ślad za nią ceny towarów na półkach.

Rezerwy to bufor na wypadek kryzysu

Strategiczne zapasy ropy i paliw istnieją właśnie na takie okazje. Polska, jak każdy członek Międzynarodowej Agencji Energetycznej, utrzymuje rezerwy pozwalające pokryć co najmniej 90 dni importu, przechowywane w magazynach państwowych i u operatorów logistycznych. Ich uruchomienie wymaga jednak precyzyjnego planu, bo zapasy trzeba później odbudować, zwykle po wyższych cenach, a infrastruktura przeładunkowa ma ograniczoną przepustowość.

Decyzja o polskim harmonogramie ma zapaść w ciągu kilku tygodni. Rząd balansuje między presją sojuszników z IEA, którzy oczekują solidarnego udziału w stabilizowaniu rynku, a własnym bezpieczeństwem paliwowym, obciążonym dodatkowo zobowiązaniami wobec Ukrainy. Z wypowiedzi ministra wynika, że Polska dołączy do akcji, ale na warunkach, które sama wynegocjuje.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi