Przeciętne wynagrodzenie brzmi imponująco, ale niewiele mówi o tym, ile faktycznie zarabia statystyczny pracownik. Dużo bardziej wymowna jest mediana, a ta w styczniu wyniosła 7447,16 zł brutto, czyli około 5400 zł na rękę. Oznacza to, że dokładnie połowa zatrudnionych w Polsce dostaje na konto nie więcej niż tę kwotę.
Mediana kontra średnia, czyli dlaczego to takie ważne
Główny Urząd Statystyczny opublikował najnowsze dane o wynagrodzeniach w gospodarce narodowej za styczeń 2026 r. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto wyniosło 9352,97 zł, ale to właśnie mediana precyzyjniej oddaje strukturę płac w Polsce. Wskaźnik ten ukształtował się na poziomie 7447,16 zł brutto, czyli około 5400 zł netto.
Różnica między tymi dwiema wartościami jest ogromna, bo mediana jest aż o 20,4 proc. niższa od średniej krajowej. Powód jest prosty. Średnią zawyżają najlepiej zarabiający, których wysokie pensje windują wynik w górę, mimo że dotyczą wąskiej grupy. Mediana natomiast dzieli wszystkich pracowników dokładnie na pół, bo połowie wypłacono kwotę niższą lub równą 7447,16 zł brutto, a połowie wyższą. Innymi słowy, to mediana, a nie średnia, pokazuje, ile realnie zarabia statystyczny Polak. Sama skala rozjazdu między tymi wskaźnikami jest zaś dowodem na wyraźne dysproporcje dochodowe na krajowym rynku pracy.
Mężczyźni, kobiety i przepaść pokoleniowa
Dane GUS potwierdzają utrzymujące się różnice w wynagrodzeniach ze względu na płeć. Mediana dla mężczyzn wyniosła 7590 zł, a dla kobiet 7289,17 zł. W przypadku średniej rozjazd jest jeszcze wyraźniejszy, bo mężczyźni zarabiają przeciętnie 9668,77 zł, a kobiety 9031,66 zł.
Wyraźne różnice widać też między pokoleniami. Na najwyższą medianę mogą liczyć pracownicy w grupie wiekowej od 45 do 54 lat, gdzie wynosi ona 7743 zł. Najmniej zarabiają najmłodsi, czyli osoby w wieku 24 lat i mniej, których mediana to zaledwie 5914,29 zł. Tu warto jednak przypomnieć, że osoby do 26. roku życia są zwolnione z podatku dochodowego, więc na rękę dostają proporcjonalnie więcej, niż wynikałoby z kwoty brutto. Co ciekawe, najwyższe przeciętne wynagrodzenie odnotowano wśród najstarszych pracowników, czyli osób w wieku 65 lat i więcej, gdzie sięgnęło 9994,84 zł.
Sektor i branża, czyli gdzie płacą najlepiej
To, gdzie się pracuje, ma kolosalne znaczenie dla wysokości pensji. Sektor publiczny oferuje wyraźnie wyższą medianę, wynoszącą 8790,54 zł, niż sektor prywatny, gdzie jest to 6744,14 zł. Absolutnym liderem pod względem rodzaju działalności jest branża IT, programowania i telekomunikacji, w której mediana sięga 12 467,60 zł, a średnie wynagrodzenie aż 15 150,53 zł.
Zestawienie kryje też zaskoczenia. W sektorze publicznym zdumiewająco wysoką medianę, na poziomie 20 605,04 zł, osiągnęła sekcja rolnictwo, leśnictwo i rybactwo. W sektorze prywatnym najlepiej płaci z kolei górnictwo i wydobywanie, gdzie mediana wynosi 12 703,59 zł. Znaczenie ma również wielkość firmy. W dużych przedsiębiorstwach, zatrudniających powyżej tysiąca osób, mediana wyniosła 8687,15 zł. Na drugim biegunie są mikrofirmy zatrudniające do 9 osób, gdzie mediana zrównała się z płacą minimalną, czyli 4806 zł.
Przepaść między najniższymi a najwyższymi pensjami
Najpełniej rozwarstwienie dochodów widać w danych o decylach płacowych, które dzielą pracowników na dziesięć równych grup według zarobków. W styczniu 2026 r. 10 proc. najmniej zarabiających otrzymało maksymalnie 4806 zł brutto, czyli równowartość płacy minimalnej.
Na drugim krańcu skali różnice są uderzające. 10 proc. najlepiej zarabiających mogło liczyć na wynagrodzenia od 15 500 zł brutto wzwyż. To właśnie na tym najwyższym szczeblu najsilniej ujawnia się luka płacowa między płciami. Próg wejścia do najlepiej opłacanej dziesiątki dla mężczyzn wynosi 16 177,61 zł, podczas gdy dla kobiet jest to 14 965,30 zł. Zestawienie obu skrajności, czyli 4806 zł u najmniej zarabiających i ponad 15 500 zł u najlepiej opłacanych, pokazuje, jak szeroka jest w Polsce rozpiętość wynagrodzeń.
