Kredyt indeksowany do franka szwajcarskiego został udzielony w 2005 r. i w całości spłacony dekadę później, a mimo to w 2021 r. kredytobiorcy poszli do sądu po zwrot wszystkich wpłat. To właśnie ta sprawa, prowadzona pod sygnaturą C-510/25, doczekała się rozstrzygnięcia przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Wyrok z 10 września przesądza, jak sądy mogą rozliczać banki i frankowiczów po unieważnieniu umowy.
Jedno postępowanie zamiast dwóch osobnych roszczeń
Jak pisze bankier.pl, TSUE orzekł, że prawo unijne nie sprzeciwia się potrąceniu przez sąd krajowy wzajemnych wierzytelności banku i konsumenta w jednym postępowaniu. W praktyce oznacza to, że rozliczeniu podlega różnica między świadczeniami obu stron, a nie każde roszczenie z osobna. Prawnicy określają te dwa podejścia jako teorię salda i teorię dwóch kondykcji.
Trybunał podkreślił przy tym, że konsument może otrzymać odsetki wyłącznie od kwoty nadwyżki ponad spłacony kapitał. Dla kredytobiorców takie rozwiązanie ma oznaczać mniej kosztów i formalności oraz prostsze, sprawniejsze postępowania sądowe.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Zobacz również:
FINANSE · 15.09.2026Banki oddadzą klientom odsetki od prowizji. Wystarczy mieć zwykły kredyt gotówkowyBankowcy zadowoleni, pełnomocnicy frankowiczów studzą emocje
Prezes Związku Banków Polskich dr Tadeusz Białek ocenił, że wyrok ogranicza najważniejsze ryzyka związane z rozliczaniem nieważnych umów kredytowych i pozwala na uczciwe, proporcjonalne rozliczenie wzajemnych zobowiązań. Sektor bankowy od lat wskazywał, że oddzielne dochodzenie roszczeń przez każdą ze stron generuje lawinę spraw i dodatkowe koszty.
Zupełnie inaczej patrzą na to pełnomocnicy kredytobiorców. Prezes zarządu Votum Consumer Care Paweł Wójcik uważa, że orzeczenie nie zmieni ustalonej już linii orzeczniczej polskich sądów, które w sprawach frankowych preferują teorię dwóch kondykcji. O tym, które podejście przeważy w praktyce, zdecydują teraz polskie sądy rozpatrujące kolejne pozwy.
