Wydawca „Bilda” i „Die Welt” chciałby dorzucić do swojego portfela aplikację, na której miliony Europejczyków spędzają codziennie długie godziny. Jak ujawnił dziennik „Financial Times”, na którego doniesienia powołuje się money.pl, szef niemieckiego koncernu Axel Springer Mathias Döpfner zaproponował przejęcie europejskiej działalności TikToka. Sam koncern potwierdził gazecie, że jest zainteresowany takim scenariuszem.
Propozycja padła przy ambasadorze USA
Według „Financial Times” Döpfner przedstawił swój pomysł podczas spotkania z Charlesem Kushnerem, ambasadorem Stanów Zjednoczonych we Francji i Monako, prywatnie ojcem Jareda Kushnera, zięcia i doradcy prezydenta Donalda Trumpa. Rozmowa miała dotyczyć głównie antysemityzmu w mediach społecznościowych, ale zahaczyła też o przyszłość europejskiego biznesu TikToka. Koncepcja niemieckiego wydawcy nawiązuje do amerykańskiego modelu, w którym działalność platformy w USA wydzielono spod kontroli chińskiego właściciela.
Pomysł trafił również do urzędników Komisji Europejskiej, ale według źródeł „Financial Times” nie zyskał w Brukseli poparcia. Jeszcze chłodniej zareagował ByteDance, chiński właściciel TikToka. Firma twierdzi, że żadne formalne rozmowy o przejęciu się nie toczą, a wcześniej określiła scenariusz wydzielenia europejskiej części platformy jako „całkowicie zmyślony”.
Zobacz również:
TECHNOLOGIE · 23.10.2026Musk pompuje miliard dolarów w nowego właściciela TVN. W tle wielka fuzjaDane użytkowników jako karta przetargowa
Dyskusja o przyszłości TikToka w Europie nie bierze się znikąd. Od lat wraca temat bezpieczeństwa danych europejskich użytkowników i potencjalnego wpływu chińskiego właściciela na to, co widzą w aplikacji. To właśnie te obawy doprowadziły w Stanach Zjednoczonych do wymuszenia przepisami wydzielenia amerykańskiej działalności platformy. Zwolennicy podobnego ruchu w Europie argumentują, że skoro Waszyngton wywalczył kontrolę nad danymi swoich obywateli, Bruksela nie powinna zadowalać się mniejszymi gwarancjami.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Dla Axel Springera byłby to skok na zupełnie nową skalę. Koncern, do którego należą m.in. „Bild”, „Die Welt”, Politico i Business Insider, systematycznie przesuwa się od tradycyjnych gazet w stronę cyfrowych platform. W połowie października brytyjska minister kultury Lisa Nandy potwierdziła, że rząd w Londynie nie sprzeciwia się przejęciu przez Niemców dziennika „Daily Telegraph” za 575 mln funtów. Przejęcie TikToka w Europie, nawet w częściowym wariancie, przeniosłoby jednak wydawcę do innej ligi, bo chodzi o platformę o setkach milionów europejskich użytkowników.
Polscy twórcy i reklamodawcy patrzą z uwagą
Dla polskiego rynku losy TikToka mają wymiar całkiem praktyczny. Aplikacja stała się w Polsce jednym z najważniejszych kanałów dotarcia do młodych konsumentów, a od czerwca działa tu także TikTok Shop, który otworzył platformę na handel. Zmiana właściciela europejskiej części biznesu oznaczałaby nowe rozdanie w relacjach z reklamodawcami, twórcami i regulatorami, w tym z polskim UOKiK, który przygląda się praktykom platform.
Na razie scenariusz Döpfnera pozostaje w sferze propozycji, które ByteDance odrzuca, a Bruksela przyjmuje bez entuzjazmu. Historia amerykańskiego wydzielenia TikToka pokazała jednak, że pozycja chińskiego koncernu potrafi zmienić się szybko, gdy do gry wchodzi polityka. Jeśli presja regulacyjna w Europie będzie rosła, oferta niemieckiego wydawcy może okazać się pierwszą z wielu.
