Napisz do nas

Czarne chmury nad Dino. Sieć ugięła się pod presją, ale związkowcy zapowiadają eskalację

Pod koniec kwietnia w sklepach należących do jednej z najszybciej rosnących sieci handlowych w Polsce doszło do strajku ostrzegawczego. Kilka dni później pracownicy dowiedzieli się o podwyżce, wypłaconej najpierw w formie dodatku, a od kolejnego miesiąca mającej wejść na stałe do płacy zasadniczej. Zdaniem Wojciecha Jendrusinka, przewodniczącego OPZZ Konfederacja Pracy, to bezpośredni efekt presji wywieranej przez związki zawodowe działające w sieci.

- Reklama -

Tyle tylko, że postulaty opiewały na 900 zł, a nie 300 zł. Różnica jest więc ponad trzykrotna.

Związkowcy nie kryją, że traktują obecną sytuację wyłącznie jako wstęp do dalszych działań. W dniach 25–27 maja pod siedzibą spółki w Krotoszynie ma odbyć się trzydniowa manifestacja. W tle pojawiają się sygnały o możliwym strajku generalnym, jednym z najbardziej radykalnych narzędzi, po jakie sięgają pracownicy w sporach zbiorowych.

Lista postulatów jest szersza niż sama kwestia wynagrodzeń. Związki domagają się między innymi powołania Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, zwiększenia zatrudnienia oraz zaprzestania wykorzystywania systemów kamer do monitorowania wydajności pracowników. Ten ostatni punkt dotyczy praktyki, która wzbudziła kontrowersje już kilka miesięcy temu.

Ze strony spółki odpowiedź jest, przynajmniej na razie, milcząca. Jak twierdzi Jendrusiak, zamiast dialogu firma korzysta z obsługi prawników specjalizujących się w sprawach pracowniczych, a kontrole Państwowej Inspekcji Pracy wykazały już ponad tysiąc nieprawidłowości. Inspekcja sygnalizuje, że postępowania mają charakter rozwojowy, co oznacza, że lista zarzutów może się jeszcze wydłużyć.

źródło: Bankier

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi