Polacy biorą urlopy na zbieranie kasztanów. Tyle płacą skupy

Anna Biegańska z Wrocławia zbiera kasztany z synami w okolicy parku i alei kasztanowców. W dobrym tygodniu, jak pisze bankier.pl, jej rodzina potrafi w ten sposób dołożyć do domowego budżetu nawet 500 zł. Takich zbieraczy jest w tym sezonie więcej niż zwykle, bo punkty skupu podniosły stawki i zaczęły konkurować o dostawców. Część osób traktuje jesienne zbiory na tyle poważnie, że bierze na nie urlop.

- Reklama -

Żołędzie po 5 zł za kilogram. Skupy konkurują o dostawców

Najmocniej drożeją żołędzie. Krzysztof Kreczmer, który prowadzi skup w Ostródzie, mówi w rozmowie z bankier.pl, że na początku sezonu płacił 3,50 zł za kilogram, później przez dłuższy czas 4 zł, a obecnie stawka doszła do 5 zł. Za żołędzie już oczyszczone i posortowane niektóre punkty płacą nawet 5,50 zł za kilogram. Rok temu stawki kończyły się na 4 do 5 zł.

Kasztany są tańsze, ale i tu widać ruch w górę. Wojciech Wisiński z serwisu Skupkasztanow.pl informuje, że w poprzednim sezonie skupy płaciły około 1 zł za kilogram, a w tym roku stawki wynoszą od 1,20 do 1,40 zł. Serwis superbiz.se.pl podaje, że w zależności od punktu i jakości surowca ceny zaczynają się od 50 do 70 groszy, a przy najlepszym towarze dochodzą do 2 zł za kilogram.

Surowiec Stawka w tym sezonie Rok wcześniej
Kasztany 1,20 do 1,40 zł/kg (przy najlepszej jakości do 2 zł) ok. 1 zł/kg
Żołędzie 5 zł/kg 4 do 5 zł/kg
Żołędzie oczyszczone i posortowane 5,50 zł/kg brak danych

Źródło: bankier.pl, superbiz.se.pl

Kasztany jadą do fabryk leków, żołędzie do szkółek leśnych

Za rosnącymi cenami stoi konkretny przemysł. Skupy kroją i suszą kasztany, a następnie sprzedają je firmom kosmetycznym i farmaceutycznym. Jak wyjaśnia superbiz.se.pl, z kasztanów pozyskuje się escynę, czyli składnik preparatów na niewydolność żylną i obrzęki oraz kosmetyków do cery naczynkowej. Żołędzie kupują z kolei nadleśnictwa, które potrzebują ich do produkcji sadzonek dębów, oraz importerzy przerabiający je na mączki dla przemysłu spożywczego.

W niektórych regionach żołędzi jest w tym roku mało i to właśnie tam kupujący podbijają stawki najmocniej. Bankier.pl opisuje, że skupy wolą odebrać jedną dużą partię z jednego miejsca, dlatego rodziny przywożące pół tony lub tonę surowca mogą liczyć na lepszą cenę niż osoby z pojedynczymi workami. Większa dostawa daje też pole do negocjacji.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Tona kasztanów to ponad 1200 zł. Rekordziści zbierają kilka ton

Przy obecnych stawkach tona kasztanów oznacza od 1200 do 1400 zł wpływu. Bankier.pl opisuje pięcioosobową rodzinę mieszkającą przy alei kasztanowców, która dostarczała do skupu od 5 do 7 ton w sezonie, zwykle raz lub dwa razy w tygodniu. Inni zbieracze potrafili zgromadzić 5 do 6 ton w ciągu 3 do 4 tygodni, bo mniej więcej tyle trwa cały sezon. To właśnie najbardziej zdeterminowani zbieracze biorą na ten okres urlop. Na kasztanach zarabiają też szkoły, przedszkola i organizacje charytatywne, które finansują w ten sposób swoją działalność.

Zanim worki trafią do punktu, warto sprawdzić wymagania. Żołędzie muszą być zdrowe i czyste, bez dziurek po owadach, i nie mogą być nadmiernie wykiełkowane. Skupy sortują je przez zanurzenie w wodzie: puste i uszkodzone wypływają na powierzchnię, a zdrowe opadają na dno. Przy kasztanach liczy się stan i sposób przechowywania, bo spleśniały surowiec trzeba przebierać, co obniża cenę. Najlepiej trzymać zbiory w przewiewnych, ażurowych workach.

- Reklama -

Serwis superbiz.se.pl zwraca uwagę, że część firm skupowych ustala minimalne partie, od kilkuset kilogramów do kilku ton, i odbiera surowiec własnym transportem. Punkty uwzględniają wtedy w cenie odległość i czas dojazdu. Dla zbieraczy oznacza to prostą zasadę: przed napełnieniem pierwszego worka trzeba zadzwonić do skupu, poznać aktualną stawkę i warunki odbioru. Sezon potrwa jeszcze najwyżej do początku listopada, więc na jesienne żniwa pod drzewami zostało kilkanaście dni.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi