Uproszczona ścieżka budowy domu, reklamowana przed laty jako rewolucja dla inwestorów indywidualnych, po raz pierwszy od wprowadzenia traci impet. W pierwszym półroczu 2026 r. Polacy zgłosili budowę 1802 domów bez pozwolenia, o 3,9 proc. mniej niż rok wcześniej, wynika z danych Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego, które analizuje bankier.pl. W ujęciu kwartalnym spadek sięgnął 18,1 proc., choć tu swoje robi sezonowość.
Koniec trzyletniej hossy na zgłoszenia
Skala spadku nie jest duża, ale kierunek zmienił się po raz pierwszy od trzech lat. W dwóch poprzednich latach liczba domów budowanych na zgłoszenie rosła odpowiednio o 38 proc. i o 9,3 proc. Malejąca liczba budów to zarazem pierwsza od zmian w prawie budowlanym sytuacja, w której segment traci jednocześnie na liczbie inwestycji i na udziale w rynku.
Udział domów na zgłoszenie we wszystkich nowych budowach rozpoczynanych przez inwestorów indywidualnych spadł do 4,3 proc. z 5,7 proc. w szczycie w połowie ubiegłego roku. Jeszcze na początku 2025 r. wynosił 4,6 proc. i wszystko wskazywało na dalszy marsz w górę.
Domy z Polskiego Ładu ciągną statystyki w dół
Za odwrócenie trendu odpowiada przede wszystkim segment, który miał być wizytówką reformy. Liczba domów do 70 m kw., budowanych bez pozwolenia na podstawie przepisów Polskiego Ładu, spadła w pierwszym półroczu o 8,4 proc., do 957. Jednocześnie liczba większych domów wznoszonych na zgłoszenie, dopuszczonych do uproszczonej procedury w połowie 2023 r., w całym kraju wzrosła.
| Domy na zgłoszenie (bez pozwolenia) | I półrocze 2026 r. | Zmiana rok do roku |
|---|---|---|
| Wszystkie zgłoszenia | 1802 | spadek o 3,9 proc. |
| Domy do 70 m kw. | 957 | spadek o 8,4 proc. |
Źródło: GUNB, za bankier.pl
Zobacz również:
BIZNES · 08.10.2026Gaz w Europie dwa razy droższy niż rok temu. Te firmy zarabiają krociePolacy budują coraz mniejsze domy
Dane o zgłoszeniach wpisują się w szerszy obraz kurczących się metraży. Przeciętna powierzchnia domu rozpoczynanego przez inwestora indywidualnego wyniosła w pierwszym półroczu 127,2 m kw. i była o 0,7 m kw. mniejsza niż rok wcześniej. Według GUS w samym drugim kwartale średnia spadła do 125,3 m kw., o 3,7 m kw. mniej niż przed rokiem. Dla porównania, tuż przed budowlanym boomem, w drugim kwartale 2019 r., przeciętny nowy dom miał blisko 135 m kw.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Mniejsze metraże to prosta pochodna kosztów. Budowa domu pochłania dziś znacznie więcej niż kilka lat temu, drożały materiały, robocizna i działki, a wysokie stopy procentowe długo ograniczały zdolność kredytową inwestorów. W takich warunkach rodziny częściej tną projekt o pokój lub garaż, niż rezygnują z budowy w ogóle.
Uproszczona procedura ma swoje granice
Spadek zainteresowania najmniejszymi domami pokazuje też ograniczenia samej formuły. Dom do 70 m kw. zabudowy, nawet z poddaszem, pozostaje ciasny dla czteroosobowej rodziny, a brak kierownika budowy w wariancie z Polskiego Ładu oznacza, że całe ryzyko błędów bierze na siebie inwestor. W praktyce część osób, które przymierzały się do małego domu bez formalności, ostatecznie wybiera nieco większy budynek na zgłoszenie z projektem i kierownikiem, co widać we wzroście tej kategorii.
Uproszczona ścieżka nie zwalnia przy tym z reszty przepisów. Działka wciąż musi mieć odpowiednie przeznaczenie w planie miejscowym albo warunki zabudowy, obowiązują normy odległości od granic i warunki techniczne budynków. Zgłoszenie skraca formalności na starcie, ale nie zdejmuje z inwestora odpowiedzialności za zgodność budowy z prawem.
