Na te świadczenia czeka się nawet 106 dni. ZUS ma poważny problem

Wniosek o rentę albo świadczenie rehabilitacyjne można dziś złożyć w kilka minut, ale na decyzję lekarza orzecznika część ubezpieczonych czeka dłużej niż kwartał. Jak pisze money.pl, powołując się na odpowiedź resortu pracy na poselską interpelację, średni czas oczekiwania na orzeczenie wynosi 34 dni, jednak w poszczególnych oddziałach rozpiętość sięga od 12 do aż 106 dni. Za opóźnieniami stoi pogłębiający się brak lekarzy orzeczników, bez których ZUS nie może przyznać renty, dodatku pielęgnacyjnego ani świadczenia rehabilitacyjnego.

- Reklama -

Milion orzeczeń rocznie i coraz mniej rąk do pracy

Skala zadań jest ogromna. Lekarze orzecznicy i komisje lekarskie ZUS wydają rocznie ponad 1 mln orzeczeń, od których zależą uprawnienia do rent z tytułu niezdolności do pracy, rent socjalnych i dodatków pielęgnacyjnych. Ci sami specjaliści kontrolują też zwolnienia lekarskie i zaświadczenia o czasowej niezdolności do pracy.

Tymczasem kadra systematycznie topnieje. Na koniec 2021 r. ZUS zatrudniał na umowę o pracę 759 lekarzy, w tym 534 orzeczników na 418 etatach. Na koniec pierwszego półrocza 2026 r. zostało 649 lekarzy, w tym 441 orzeczników na zaledwie 310 etatach. Zakład wspiera się dodatkowo 23 lekarzami pracującymi na umowach o świadczenie usług, ale to kropla w morzu potrzeb.

Kadra lekarska ZUS (umowy o pracę) Koniec 2021 r. Połowa 2026 r. Skala spadku
Lekarze ogółem 759 649
Lekarze orzecznicy 534 441
Etaty orzeczników 418 310

Źródło: MRPiPS, za money.pl

Połowa orzeczników mogłaby już przejść na emeryturę

Problem ma drugie dno, które w najbliższych latach może go jeszcze pogłębić. Średnia wieku lekarzy pracujących w ZUS przekracza 60 lat, a ponad połowa z nich osiągnęła już wiek emerytalny. Każde kolejne odejście wydłuża kolejki w oddziałach, w których zastępstwa nie ma kto pełnić.

Skalę niedoborów przyznaje wprost rząd. Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Aleksandra Gajewska w odpowiedzi na interpelację napisała, że „od dłuższego czasu utrzymują się znaczne niedobory w zatrudnieniu lekarzy”, co bezpośrednio wydłuża czas wydawania orzeczeń i ustalania uprawnień do świadczeń. Dla ubezpieczonych oznacza to tygodnie bez pieniędzy, które często zastępują im pensję.

Nawet 26,7 tys. zł dla naczelnego lekarza

ZUS próbuje ratować sytuację pieniędzmi. Od 16 lipca 2026 r. obowiązuje rozporządzenie podnoszące mnożniki wynagrodzeń dla kadry orzeczniczej. Lekarz orzecznik może dziś liczyć na 14,2 do 20 tys. zł brutto miesięcznie, a naczelny lekarz zakładu na 17,8 do 26,7 tys. zł. Podwyżki objęły też pielęgniarki, które zarabiają od 10,7 do 14,2 tys. zł, oraz fizjoterapeutów ze stawkami od 11,6 do 15,6 tys. zł.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Furtkę poszerzyła również nowelizacja przepisów z grudnia 2025 r. Część zadań orzeczniczych mogą przejmować pielęgniarki i fizjoterapeuci, a do pracy w ZUS wolno przyjmować lekarzy w trakcie specjalizacji oraz medyków z co najmniej pięcioletnim doświadczeniem klinicznym. Na efekty tych zmian trzeba jednak poczekać, bo przeszkolenie nowych orzeczników wymaga miesięcy.

- Reklama -

Kolejki do lekarza to niejedyny zarzut wobec ZUS

Terminowość zakładu była przedmiotem poselskich pytań już wcześniej. Jak opisywał serwis infor.pl, w interpelacji nr 9960 poseł Michał Moskal zwracał uwagę, że zasiłki chorobowe, macierzyńskie i opiekuńcze, które kiedyś wpływały na konta między 5. a 10. dniem miesiąca, dziś potrafią przychodzić bliżej 21. dnia. Ustawowy termin na wypłatę zasiłku wynosi 30 dni od skompletowania dokumentów, a po jego przekroczeniu ZUS musi doliczać odsetki.

Dla osób czekających na orzeczenie rentowe sprawa jest poważniejsza, bo bez decyzji lekarza nie ruszy żadna wypłata. Jeśli fala emerytur wśród samych orzeczników przyspieszy, dzisiejsze 106 dni w najbardziej obciążonych oddziałach może przestać być rekordem, a stanie się normą, na którą będą skazani najciężej chorzy.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi