Największy producent elektroniki świata stawia na Polskę. W tle wspólne auto elektryczne

Koncern, który składa iPhone’y i zatrudnia na świecie około miliona ludzi, coraz odważniej mówi o Polsce jako swoim przyczółku w Europie. Foxconn planuje nad Wisłą fabrykę, która ma obsługiwać przede wszystkim rynek europejski, a rozmowy z ElectroMobility Poland o wspólnym projekcie samochodu elektrycznego zbliżają się do finału, jak pisze wnp.pl.

- Reklama -

Przewodniczący Foxconna Young Liu nie szczędzi przy tym Polakom komplementów. Jego zdaniem polskie społeczeństwo łączy z Tajwańczykami elastyczność, dynamizm, szybkie przystosowywanie się do zmian i pracowitość. W ustach szefa największego producenta elektroniki na świecie takie porównanie brzmi jak deklaracja długofalowych zamiarów.

Buduj, operuj, lokalizuj zamiast klasycznej montowni

Kluczem do zrozumienia planów Tajwańczyków jest model współpracy, który sami nazywają BOL, od słów buduj, operuj, lokalizuj. Foxconn przeciwstawia go klasycznym inwestycjom zagranicznym, które potrafią nagle opuścić kraj, oraz formule zakładającej przekazanie fabryki lokalnemu operatorowi. W wariancie BOL koncern ma wspólnie z partnerem budować sektor aut elektrycznych, obsługiwać produkcję i lokalizować łańcuch dostaw na miejscu.

Partnerem jest ElectroMobility Poland, spółka od lat przygotowująca projekt polskiego samochodu elektrycznego. Dyrektor Foxconna do spraw strategii elektromobilności Jun Seki porównuje współpracę z EMP do projektu realizowanego z Mitsubishi, z którego powstał model sprzedawany w Australii i Nowej Zelandii, a na Tajwanie oferowany pod marką Foxtron. Tym razem chodzi jednak o coś więcej, bo o wspólne opracowanie nowego auta. Według doniesień wnp.pl pierwsze samochody EMP mają zjechać z taśm w 2029 r., a Foxconn wnosi do projektu technologię i kapitał.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Polska w globalnej układance regionalizacji

Fabryka w Polsce wpisuje się w szerszą strategię Foxconna, który przenosi produkcję bliżej głównych rynków zbytu. Podobne huby koncern rozwija w Indiach, Meksyku i Stanach Zjednoczonych, a jednocześnie zapewnia, że nie wycofuje się z Chin, gdzie jego przychody utrzymują się na zbliżonym poziomie.

Skala potencjalnego partnera robi wrażenie. Foxconn ma ponad 200 fabryk o łącznej powierzchni około 40 mln metrów kwadratowych, co odpowiada ponad 6 tys. boisk piłkarskich, i zatrudnia ponad 120 tys. inżynierów. W 2025 r. koncern przeprowadził 960 wdrożeń nowych produktów, czyli średnio 2,6 dziennie, i uzyskał niemal 2,5 tys. patentów.

Dla polskiej gospodarki stawka jest podwójna. Po pierwsze, chodzi o miejsce w łańcuchu dostaw elektroniki i elektromobilności na kolejne dekady, w czasach gdy Europa szuka alternatyw dla azjatyckich fabryk. Po drugie, o przyszłość projektu polskiego auta elektrycznego, który bez globalnego partnera technologicznego miałby nikłe szanse w starciu z chińską i europejską konkurencją. Szczegóły umowy z EMP, w tym wartość inwestycji i lokalizacja produkcji, nie zostały na razie ujawnione, a to właśnie one zdecydują, czy porównania do Tajwanu wyjdą poza sferę deklaracji.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi