W Jastrzębskiej Spółce Węglowej znów robi się gorąco na szczycie. Prezes Bogusław Oleksy złożył rezygnację z zasiadania w zarządzie ze skutkiem na 31 października, o czym spółka poinformowała w piątkowym komunikacie, który przytacza money.pl. Menedżer nie podał powodów swojej decyzji, a spółka nie wskazała jeszcze następcy.
Oleksy kierował JSW od października 2025 r., a więc zaledwie przez rok. Miesiąc przed objęciem sterów został oddelegowany z rady nadzorczej do pełnienia obowiązków zastępcy prezesa do spraw ekonomicznych. Wcześniej odpowiadał za finanse jako wiceprezes Tauronu oraz Węglokoksu, uchodził więc za menedżera od trudnych bilansów. Taki profil idealnie pasował do spółki, która rok temu ostrzegała przed ryzykiem utraty płynności.
Rok gaszenia pożarów w Jastrzębiu
Kadencja Oleksego przypadła na najtrudniejszy okres w najnowszej historii największego producenta węgla koksowego w Unii Europejskiej, w którym Skarb Państwa ma niespełna 55 proc. akcji. Za 2025 r. grupa pokazała 6,25 mld zł skonsolidowanej straty netto. W tym roku krwawienie powoli słabnie, bo strata netto spadła z 615,9 mln zł w pierwszym kwartale do 427,5 mln zł w drugim, ale o zyskach wciąż nikt w Jastrzębiu nie mówi.
W lutym spółka zawarła ze związkami zawodowymi porozumienie obniżające koszty pracy, a w czerwcu walne zgromadzenie zgodziło się na zabezpieczenia pod pożyczkę 850 mln zł z Agencji Rozwoju Przemysłu. W sierpniu JSW informowała o planie wystąpienia do ARP o kolejne finansowanie, tym razem do 1,066 mld zł. Pod koniec września zarząd zaprezentował program restrukturyzacji rozpisany aż do 2035 r.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Zobacz również:
BIZNES · 31.10.2026Były wiceprezes Orlenu może opuścić areszt. Cena wolności to nawet milion złotychZ kopalń zniknie ponad 4 tys. etatów
Najboleśniejszym elementem planu naprawczego jest zatrudnienie. Jeszcze we wrześniu Oleksy potwierdzał, że w 2026 r. liczba pracowników grupy ma się zmniejszyć o 4248 osób wobec 20 135 zatrudnionych na koniec marca. Redukcje mają się odbywać głównie poprzez naturalne odejścia i programy osłonowe, ale skala zmian i tak budzi opór załogi.
Rezygnacja prezesa w takim momencie stawia pytanie o ciągłość programu naprawczego. To właśnie Oleksy firmował porozumienia ze związkami, negocjacje z ARP i wieloletni plan restrukturyzacji, a jego odejście zbiega się z kluczową fazą wdrażania oszczędności.
Dla rynku kapitałowego JSW pozostaje papierkiem lakmusowym kondycji całego polskiego górnictwa. Notowana na GPW spółka przez lata była dywidendową maszynką czasów węglowej hossy, by po załamaniu cen węgla koksowego stać się symbolem branżowych kłopotów. Kolejne tygodnie pokażą, komu rada nadzorcza powierzy dokończenie najtrudniejszej restrukturyzacji w sektorze i czy zmiana na szczycie nie opóźni rozmów o finansowaniu, od którego zależy przyszłość 20 tys. miejsc pracy na Śląsku.
