Na polskim rynku fuzji i przejęć zrobiło się tłoczno jak dawno nie było. Według raportu M&A Index Poland, przygotowywanego przez Fordata i Navigator Capital, w III kwartale ogłoszono 86 transakcji. To o 18 proc. więcej niż kwartał wcześniej i o 13 proc. więcej niż przed rokiem.
Żabka ustawiła poprzeczkę
Największą ogłoszoną transakcją kwartału jest wezwanie kanadyjskiego Alimentation Couche-Tard, właściciela sieci Circle K, na wszystkie akcje Żabka Group. Oferta opiewa na 32 zł za akcję, co wycenia kapitał sieci na około 32,62 mld zł. Dla warszawskiej giełdy oznacza to pożegnanie z jedną z najgłośniejszych spółek ostatnich lat, która zadebiutowała na parkiecie zaledwie dwa lata temu.
Autorzy raportu odnotowują przy tym rosnącą aktywność polskich firm za granicą oraz niesłabnące zainteresowanie sektorem TMT, od infrastruktury telekomunikacyjnej po oprogramowanie i platformy internetowe. Wśród kupujących najliczniejsi byli inwestorzy z ochrony zdrowia, odpowiadający za 16 proc. transakcji, oraz z branży software, z udziałem 14 proc. Po stronie sprzedających dominowali inwestorzy prywatni, od których pochodziło aż 70 proc. sprzedawanych biznesów.
| Transakcje M&A w Polsce | Liczba |
|---|---|
| III kwartał 2026 |
86 |
| II kwartał 2026 |
73 |
| III kwartał 2025 |
76 |
Źródło: raport M&A Index Poland, Fordata i Navigator Capital
Prywatne kliniki idą jak świeże bułki
Najgorętszym sektorem kwartału okazała się ochrona zdrowia i farmacja, w której doszło do 18 przejęć, co dało jej 21 proc. całego rynku. To wzrost o połowę wobec poprzedniego kwartału i o 125 proc. rok do roku. Konsolidacja rynku usług zdrowotnych pozostaje jednym z najbardziej trwałych trendów w polskim M&A, ocenia cytowany w raporcie Marcin Rajewicz z Fordata.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Za falą przejęć w medycynie stoją fundusze i więksi gracze skupujący prywatne przychodnie, kliniki specjalistyczne i laboratoria. Rozdrobniony rynek, starzejące się społeczeństwo i rosnące wydatki Polaków na prywatne leczenie tworzą kombinację, która przyciąga kapitał mimo wysokich wycen.
Sprzedają założyciele, kupują branżowi gracze
Struktura transakcji pokazuje pokoleniową zmianę w polskim biznesie. Skoro 70 proc. sprzedających to inwestorzy prywatni, w praktyce chodzi najczęściej o założycieli firm z lat dziewięćdziesiątych, którzy nie mają sukcesorów albo wolą spieniężyć dorobek życia w szczycie koniunktury. Po drugiej stronie stołu coraz częściej zasiadają polskie spółki, które same ruszyły na zakupy, także za granicą.
Jeśli czwarty kwartał utrzyma tempo, rok zamknie się jednym z najwyższych wyników w historii polskiego rynku fuzji. Dla właścicieli średnich firm to dobra wiadomość, bo konkurencja kupujących podbija wyceny, a dla pracowników przejmowanych spółek sygnał, że po zmianie właściciela zwykle przychodzi restrukturyzacja.

