Pomysł krążył po Wilnie od tygodni: skoro paliwa drożeją, a jedyna rafineria w krajach bałtyckich należy do polskiego Orlenu, może warto sięgnąć po jej nadzwyczajne zyski. W czwartek entuzjazm ostudził sam minister finansów Litwy Taurimas Valys. Ryzyko jest wysokie, a potencjalny efekt niewielki, od zera do 46 milionów euro, ocenił cytowany przez PAP Biznes.
Dyplomacja ważniejsza niż wpływy z daniny
Valys ujawnił, że litewski resort spraw zagranicznych w nieformalnej opinii nie poparłby dodatkowego opodatkowania Orlen Lietuva ze względu na zagrożenia dla stosunków dwustronnych z Polską. Premier Mindaugas Sinkeviczius przyznał w Sejmie, że w sprawie podatku nie osiągnięto jeszcze konsensusu politycznego. Na razie nie podejmujemy żadnych działań politycznych, ale analiza trwa, zadeklarował szef rządu, dodając, że decyzja musi uwzględniać gospodarcze znaczenie spółki i relacje międzynarodowe.
Temat wywołał w litewskim parlamencie liberalny poseł Simonas Gentvilas, wskazując, że Polska uchwaliła podobny podatek u siebie. Tydzień wcześniej doradca prezydenta Ramunas Dilba wymienił opodatkowanie nadzwyczajnych zysków Orlen Lietuva wśród narzędzi łagodzenia skutków drożejących paliw. Z kolei były minister energetyki Żygimantas Vaicziunas przekonuje, że ewentualna danina powinna być koordynowana z Warszawą, by nie zakłócić rynku i nie ryzykować niedoborów paliw.
Zobacz również:
BIZNES · 14.10.2026Budowlany gigant o krok od kontraktu na Śląsku. Stawka to prawie 300 mln złMożejki to jeden z filarów litewskiego budżetu
Skala działalności spółki tłumaczy ostrożność ministrów. Orlen Lietuva obsługuje jedyną rafinerię ropy naftowej w krajach bałtyckich, w Możejkach, oraz terminal naftowy w Butyndze, a zatrudnia ponad 1,5 tys. osób. W ubiegłym roku wpłaciła do litewskiego budżetu 415,6 mln euro podatków, co czyni ją jednym z największych płatników w kraju.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
| Orlen Lietuva w liczbach | Wartość |
|---|---|
| Podatki wpłacone do budżetu Litwy w 2025 r. | 415,6 mln euro |
| Szacowany efekt nowego podatku | 0 do 46 mln euro |
| Zatrudnienie | ponad 1,5 tys. osób |
| Aktywa | rafineria w Możejkach, terminal w Butyndze |
Źródło: PAP Biznes, bankier.pl
Polska sama sięgnęła po zyski koncernu
Paradoks sytuacji polega na tym, że wzorcem dla litewskich polityków jest rozwiązanie przyjęte nad Wisłą. Polska wprowadziła właśnie podatek od nadzwyczajnych zysków spółek paliwowych, z którego finansowany jest pakiet obniżający ceny na stacjach, a minister finansów Andrzej Domański mówił wprost, że Orlen z całą pewnością może być objęty taką daniną. Eksperci cytowani przez bankier.pl zwracają uwagę, że od wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie marże hurtowników paliw, w tym Orlen Lietuva, wyraźnie wzrosły.
Dla samego koncernu rozstrzygnięcie w Wilnie ma wymierne znaczenie. Każde dodatkowe obciążenie w regionie pomniejsza wynik grupy, która płaci już podobną daninę w Polsce, a w Czechach rząd liczy na 226 mln euro z podatku wymierzonego niemal wyłącznie w należący do Orlenu Unipetrol. Jeśli litewskie analizy potrwają do przyszłego roku, spółka zyska czas, ale precedensy z Warszawy i Pragi sprawiają, że temat raczej nie zniknie.
