Napisz do nas

Ile Polska ma złota? Każdy przeciera oczy

Adam Glapiński nie zwalnia tempa. W ciągu zaledwie jednego miesiąca Narodowy Bank Polski powiększył swoje zasoby złota o ponad 18 ton, a Polska po raz pierwszy przesunęła się na dziesiąte miejsce w światowym rankingu, spychając z niego Holandię. Nasz bank centralny ma już więcej kruszcu niż Europejski Bank Centralny, a cel prezesa pozostaje niezmienny, czyli okrągłe 700 ton.

- Reklama -

613,9 tony na koniec maja

W piątek Narodowy Bank Polski zaprezentował najświeższe statystyki dotyczące płynnych aktywów i pasywów w walutach obcych. Wynika z nich, że na koniec maja 2026 r. polski bank centralny dysponował 19,736 mln uncji złota, co w przeliczeniu daje niemal 613,9 tony kruszcu. W zestawieniu z danymi z końca kwietnia zasoby te zwiększyły się o ponad 18 ton.

Skala zakupów nie jest jednorazowym wyskokiem, lecz konsekwentną polityką. Dla porównania, jeszcze w 2016 r. NBP posiadał 102 tony złota. W 2019 r. było to już 228 ton, w 2022 r. 358 ton, w 2023 r. 448 ton, a w 2024 r. 550 ton. Majowy odczyt na poziomie blisko 614 ton pokazuje, że w ciągu dekady polskie zasoby kruszcu wzrosły sześciokrotnie.

Top 10 świata. Polska zrzuciła Holandię

Dane te nie były niespodzianką, bo na comiesięcznym briefingu na początku czerwca prezes NBP Adam Glapiński zapowiadał, że instytucja posiada ponad 613 ton złota o wartości 324,2 mld zł. Podkreślił wówczas, że Polska znajduje się w pierwszej dziesiątce państw z największymi zasobami kruszcu.

Ranking dziesięciu krajów z największymi rezerwami złota otwierają Stany Zjednoczone, przed Niemcami, Włochami, Francją, Chinami, Rosją, Szwajcarią, Indiami i Japonią. Polska zamyka tę dziesiątkę, zajmując dziesiąte miejsce, na które awansowała kosztem Holandii. Innymi słowy, pod względem zgromadzonego złota Polska wyprzedza dziś większość rozwiniętych gospodarek Europy Zachodniej.

Więcej złota niż EBC

Najbardziej wymowne jest jednak inne porównanie. Jak podkreśla NBP na swojej stronie internetowej, polskie zasoby złota są już większe od rezerw Europejskiego Banku Centralnego, które wynoszą 508 ton. To zaś oznacza, że pojedynczy bank centralny kraju Europy Środkowo-Wschodniej zgromadził więcej kruszcu niż instytucja zarządzająca walutą całej strefy euro.

Bank centralny zaznacza przy tym, że Polska dysponuje obecnie największymi rezerwami walutowymi i największymi rezerwami złota w całym regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Na koniec maja 2026 r. oficjalne aktywa rezerwowe Polski wyniosły 1,08 bln zł, czyli 297,22 mld dol. Złoto stanowi więc istotny, ale nie jedyny filar tej poduszki bezpieczeństwa.

Cel 700 ton i argument „państwa frontowego”

Apetyt NBP na kruszec nie jest przypadkowy, lecz wpisany w formalną strategię. Zgodnie z uchwałą podjętą przez zarząd banku, NBP dąży do tego, by posiadać 700 ton złota w rezerwach walutowych. Strategia ta jest realizowana konsekwentnie, a w 2025 r. polski bank centralny był największym nabywcą złota wśród banków centralnych świata, kupując ponad 100 ton kruszcu w ciągu roku.

Glapiński podczas czerwcowej konferencji prasowej tłumaczył, że zasoby złota stabilizują polski pieniądz i polskie finanse, a jednocześnie stabilizują samo państwo w trudnej sytuacji geopolitycznej. Prezes NBP odwołał się wprost do położenia kraju, mówiąc, że Polska jest państwem frontowym, a za jej wschodnią granicą dzieją się dramatyczne wydarzenia. Jego zdaniem ważne jest, by inwestorzy i partnerzy gospodarczy postrzegali Polskę jako stabilną, bogatą i zawsze wypłacalną gospodarkę. Szef banku centralnego poinformował też, że niezrealizowane przychody na złocie, czyli różnica między rynkową wyceną posiadanego kruszcu a średnią ceną jego zakupu, sięgają 153,2 mld zł.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi