Polskie porty znów pracują pełną parą przy rozładunku węgla. Od stycznia do sierpnia do kraju sprowadzono 5,3 mln ton węgla energetycznego i 0,6 mln ton koksowego, wynika z danych katowickiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu opartych na statystykach Krajowej Administracji Skarbowej, które przytacza wnp.pl. Łączny import, 5,9 mln ton, jest o 28,7 proc. wyższy niż w tym samym okresie ubiegłego roku, a symboliczna granica 5 mln ton w imporcie surowca do celów energetycznych została przebita najszybciej od kilku lat.
Węgiel z kraju, który zamknął kopalnie
Najbardziej wymowny jest kierunek, z którego część surowca przyjeżdża. „Pokazywałem Czechy, czyli pojawia się u nas na rynku węgiel, który wchodzi z państwa, które nie ma już kopalni”, mówił cytowany przez wnp.pl przedstawiciel ARP. Czeski węgiel trafiający do Polski to w praktyce surowiec z międzynarodowego obrotu, który przez południową granicę wraca na rynek kraju wciąż szczycącego się własnym górnictwem. W tym samym wystąpieniu padło gorzkie porównanie dotyczące roli portów w krajowym bilansie: „mamy kolejną kopalnię, czyli kopalnię Gdańsk”.
Rosyjskiego węgla w tym zestawieniu nie ma od kilku lat, bo import ze Wschodu został zakazany po napaści na Ukrainę. Jak pisała wcześniej Gazeta Wyborcza, na którą powoływał się superbiz.se.pl, w pierwszym półroczu ponad połowa importowanego węgla energetycznego pochodziła z Kazachstanu, a około miliona ton z Kolumbii.
Zobacz również:
BIZNES · 24.10.2026Rosyjski diesel płynie do Ameryki. Pierwszy tankowiec już na BałtykuDaleko do rekordów, ale trend zawrócił
Obecne wolumeny wciąż są odległe od szczytów kryzysu energetycznego. W 2022 roku Polska sprowadziła 20,2 mln ton węgla, w tym 17,2 mln ton energetycznego, a rok później łącznie blisko 17 mln ton. W latach 2024 i 2025 import surowca energetycznego spadł do nieco ponad 6 mln ton rocznie. Tegoroczne 5,3 mln ton po ośmiu miesiącach oznacza, że wynik z dwóch poprzednich lat zostanie wyraźnie przekroczony. Za wzrostem stoi zimna pierwsza połowa roku i zwiększona produkcja elektrowni węglowych, które zastępowały drogi gaz.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
| Węgiel w Polsce, styczeń do sierpnia 2026 | Wolumen |
|---|---|
| Import węgla energetycznego | 5,3 mln ton |
| Import węgla koksowego | 0,6 mln ton |
| Import łącznie (zmiana r/r) | 5,9 mln ton (+28,7 proc.) |
| Eksport łącznie | 2,9 mln ton (-0,5 proc.) |
| Sprzedaż krajowych producentów | ok. 28,7 mln ton, w tym 25,8 mln ton w kraju |
Źródło: ARP Oddział w Katowicach, dane KAS
Krajowe kopalnie sprzedają więcej, ale rynek rośnie szybciej
Paradoksalnie rosnący import nie odbywa się kosztem krajowych producentów. Polskie kopalnie sprzedały w osiem miesięcy około 28,7 mln ton węgla, z czego 25,8 mln ton w kraju, wobec 26,5 mln ton rok wcześniej. Zapotrzebowanie rosło jednak szybciej, niż górnictwo było w stanie dostarczać, i tę lukę wypełnił surowiec z portów. W drugą stronę popłynęło 2,9 mln ton, w większości cenionego za granicą węgla koksowego.
ARP zastrzega przy tym, że dane trzeba czytać ostrożnie, bo raporty importerów pokrywają jedynie 80 do 85 proc. wolumenów rejestrowanych przez administrację skarbową. Dla odbiorców przemysłowych i ciepłowni płynie z tych liczb jedna praktyczna lekcja: mimo deklaracji o transformacji energetycznej polski rynek wciąż potrzebuje węgla więcej, niż wydobywa, a o cenie opału w nadchodzącym sezonie grzewczym w dużej mierze zdecydują stawki frachtu i notowania surowca w portach ARA oraz w Azji.
