Polska ma już 1,3 GW w magazynach energii. Ponad połowa należy do jednej spółki

Polskie Sieci Elektroenergetyczne uchyliły drzwi do danych, na które rynek czekał od miesięcy. Operator po raz pierwszy opublikował zbiorcze zestawienie bateryjnych magazynów energii pracujących w krajowym systemie. Jak podają wnp.pl i ISBnews, na początek czwartego kwartału, według stanu na 1 października, na wszystkich poziomach napięcia działały magazyny o łącznej mocy 1,3 GW i pojemności 3 GWh. Za tymi liczbami kryje się jednak zaskakująca koncentracja.

- Reklama -

Dwie baterie ciągną cały system

Ponad połowa krajowej pojemności, 1,6 z 3 GWh, przypada na zaledwie dwa magazyny, w Turośni Kościelnej i Ełku. Każdy z nich dysponuje mocą 200 MW i pojemnością 800 MWh, co razem daje niemal jedną trzecią mocy wszystkich instalacji w Polsce. Jak pisze wnp.pl, obie baterie należą do Greenvolt Power i pracują od lata 2026 roku, a grupa sprzedała te projekty maltańskiej spółce A&R Investments, przy czym finalizacja transakcji ma nastąpić do końca roku.

Tak silna koncentracja pokazuje, jak wcześnie jest jeszcze polski rynek magazynowania. Statystykę buduje kilka dużych obiektów, a reszta to rozdrobnione instalacje przy farmach fotowoltaicznych i wiatrowych oraz magazyny przydomowe. Przeciętny stosunek pojemności do mocy wynosi około 2,3 godziny, co oznacza, że krajowe baterie naładowane do pełna mogłyby oddawać maksymalną moc przez nieco ponad dwie godziny.

Onichimowski: czekamy na nowe magazyny

Dla operatora systemu każdy nowy magazyn to narzędzie do łagodzenia najdroższych problemów sieci. Baterie mogą przejmować nadwyżki taniej energii ze słońca i wiatru, które dziś operator często redysponuje, czyli po prostu wyłącza, a oddawać ją w wieczornym szczycie. „Przede wszystkim czekamy na nowe magazyny energii. Są dla nas potencjalnie źródłem bardzo dużych oszczędności, jeśli chodzi o ceny usług bilansujących”, mówił cytowany przez wnp.pl prezes PSE Grzegorz Onichimowski.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Kolejka inwestycji robi wrażenie. W 2027 roku przy elektrowni szczytowo-pompowej Żarnowiec ma ruszyć magazyn PGE o mocy 263 MW i pojemności 900 MWh. Greenvolt Power przygotowuje w gminie Zbuczyn pod Siedlcami projekt o mocy 600 MW i pojemności 2,4 GWh, który sam jeden niemal podwoiłby dzisiejsze krajowe zasoby. R.Power pracuje nad dwiema instalacjami o parametrach 300 MW i 1200 MWh oraz 250 MW i 1000 MWh.

Instalacja Moc i pojemność Status
Turośń Kościelna (Greenvolt Power) 200 MW / 800 MWh działa od lata 2026
Ełk (Greenvolt Power) 200 MW / 800 MWh działa od lata 2026
Żarnowiec (PGE) 263 MW / 900 MWh planowany na 2027
Zbuczyn (Greenvolt Power) 600 MW / 2,4 GWh w przygotowaniu
Dwa projekty R.Power 300 MW / 1200 MWh i 250 MW / 1000 MWh w przygotowaniu

Źródło: PSE, wnp.pl

Rachunki za prąd też na tym zyskają

Rozbudowa magazynów ma bezpośrednie przełożenie na koszty systemu, które ostatecznie trafiają do rachunków odbiorców. Im więcej baterii zdolnych przejąć południowe nadwyżki z fotowoltaiki, tym mniej pieniędzy operator wydaje na interwencyjne bilansowanie i tym rzadziej płaci farmom za niewyprodukowaną energię. Jeśli zapowiadane projekty powstaną zgodnie z planem, w ciągu dwóch lat krajowa pojemność magazynów może się potroić, a rynek, który dziś opiera się na dwóch bateriach na Podlasiu i Mazurach, zacznie przypominać rozproszony system z prawdziwego zdarzenia.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi