Do 1 listopada zostało osiem dni i właśnie teraz telefony w firmach sprzątających nagrobki dzwonią częściej niż w jakimkolwiek innym tygodniu roku. Usługa, która jeszcze kilka lat temu uchodziła za ciekawostkę, stała się stałym punktem jesiennego kalendarza tysięcy polskich rodzin. Zanim jednak zleceniobiorca pojawi się z wiadrem i szczotką przy rodzinnym pomniku, warto poznać stawki, bo różnice między miastami i zakresami usług są spore.
Średnio 143 zł, ale widełki są szerokie
Według cenników zebranych przez serwis cenauslug.pl sprzątanie pojedynczego grobu kosztuje w 2026 roku średnio około 143 zł. Najtaniej jest w Białymstoku, gdzie usługa zaczyna się od około 120 zł, najdrożej w Warszawie, gdzie stawki dochodzą do 180 zł. Serwis zwraca uwagę, że na ostateczną cenę wpływa zakres prac, wielkość grobu, materiał nagrobka oraz stopień zabrudzenia. Do najbardziej pracochłonnych należy usuwanie parafiny po wypalonych zniczach i mchu, który wrasta w kamień. Znaczenie ma też położenie cmentarza i to, jak łatwo dojechać do samego grobu.
Jak pisze Interia Biznes, firmy oferują zwykle dwa warianty. Podstawowy obejmuje usunięcie wypalonych zniczy, starych kwiatów i liści, uprzątnięcie przestrzeni wokół pomnika oraz zapalenie nowych zniczy. Wariant rozszerzony to dodatkowo kompleksowe umycie nagrobka. W cennikach przytaczanych przez serwis jednorazowe sprzątanie pojedynczego nagrobka zaczyna się od 50 zł, podwójnego od 99 zł, a dużego grobowca rodzinnego od 110 zł.
Zobacz również:
BIZNES · 22.10.2026Państwowy gigant dogadał się z 50 związkami. Podwyżki co roku gwarantowaneDopłaty potrafią podwoić rachunek
Cena bazowa to często dopiero początek. Polerowanie kamienia kosztuje od 50 zł, impregnacja, która ma chronić nagrobek przed wilgocią i zabrudzeniami, od 120 zł, a usuwanie mchu od 80 zł. Za przystrojenie grobu kwiatami firmy liczą od 25 zł plus koszt samych kwiatów, za zapalenie zniczy od 10 zł plus cena znicza. W ofertach znajdziemy też renowację liter od 5 zł za pojedynczy znak oraz odszukanie grobu na dużej nekropolii od 50 zł. Większość wykonawców dolicza ponadto opłatę za dojazd liczoną od kilometra. Bezpłatny dojazd zdarza się właściwie tylko wtedy, gdy firma działa w sąsiedztwie konkretnego cmentarza.
| Usługa | Cena |
|---|---|
| Sprzątanie pojedynczego grobu (średnia ogólnopolska) | ok. 143 zł |
| Pojedynczy nagrobek, oferty od | 50 zł |
| Podwójny nagrobek, oferty od | 99 zł |
| Grobowiec rodzinny, oferty od | 110 zł |
| Impregnacja kamienia | od 120 zł |
| Pakiet całoroczny (Wielkanoc, Wszystkich Świętych, Boże Narodzenie) | od 415 zł |
Źródło: cenauslug.pl, Interia Biznes
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Dla klientów, którzy chcą mieć spokój przez cały rok, firmy przygotowały abonamenty. Pakiet obejmujący porządki przed Wielkanocą, Wszystkimi Świętymi i Bożym Narodzeniem kosztuje od 415 zł, a pakiet rocznicowy od 365 zł. Przy zleceniach cyklicznych stawka za pojedynczą wizytę wyraźnie spada. Jak wylicza Interia Biznes, przy trzech wizytach w roku jedno sprzątanie pojedynczego nagrobka wychodzi około 80 zł, a przy dwunastu już około 75 zł.
Kto zwleka, zostanie bez terminu
Popyt koncentruje się na ostatnich dwóch tygodniach października i to wtedy grafiki wykonawców zapełniają się najszybciej. „Im bliżej 1 listopada, tym mniejsza szansa, że firma sprzątająca znajdzie dla nas termin”, ostrzega Interia Biznes. Serwis cenauslug.pl dodaje, że poza sezonem, zwłaszcza zimą, o wykonawcę jest znacznie łatwiej, a negocjacja ceny przychodzi prościej. W praktyce oznacza to, że osoby, które odłożyły rezerwację na ostatni weekend przed świętem, muszą liczyć się z odmową albo z wyższą stawką za ekspresową realizację.
Za rosnącym rynkiem stoją prozaiczne powody. Po usługę sięgają osoby mieszkające daleko od rodzinnych miejscowości, seniorzy, dla których podróż i fizyczna praca przy pomniku są zbyt dużym obciążeniem, oraz ludzie, którym po prostu brakuje czasu. Sama usługa przestała być przy tym sezonowa. Jak zauważa Interia Biznes, firmy sprzątają groby przez cały rok, a przed listopadowym świętem jedynie przeżywają szczyt zleceń. Dla lokalnych firm porządkowych i kamieniarzy końcówka października stała się tym, czym dla handlu jest grudzień: kilkoma tygodniami, które budują istotną część rocznych przychodów.
