Koniec sporu o mały atom w Polsce. Orlen przejmuje stery we Włocławku

Trwający od zmiany władzy w Orlenie spór o zasady budowy małych reaktorów jądrowych w Polsce dobiega końca. Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, na którą powołuje się money.pl, koncern i Synthos Green Energy, spółka miliardera Michała Sołowowa, uzgodniły porozumienie parasolowe określające podział zadań, udziałów i odpowiedzialności w programie SMR. Umowy wykonawcze, które doprecyzują kolejne etapy, mają zostać podpisane jeszcze w tym roku.

- Reklama -

Włocławek dla Orlenu, Stawy Monowskie dla Sołowowa

Pierwszy w Polsce mały reaktor typu BWRX-300 o mocy 300 MW ma powstać we Włocławku, gdzie Orlen posiada duże zakłady chemiczne. Inwestycję poprowadzi spółka celowa BWRX-300 Włocławek, kontrolowana przez paliwowy koncern. Według nieoficjalnych informacji „Rzeczpospolitej” Orlen obejmie w niej około 70 proc. udziałów, a Synthos Green Energy 30 proc., przy pełnej kontroli operacyjnej po stronie Orlenu. Każdy etap przedsięwzięcia dostanie osobny harmonogram, budżet i zakres prac, a finansowanie kolejnych kroków będzie zależało od wykonania wcześniejszych założeń.

Symetryczny model zastosowano w drugiej lokalizacji, w Stawach Monowskich koło Oświęcimia, gdzie inwestorem wiodącym zostanie Synthos Green Energy. Porozumienie reguluje też udział Orlenu w całym programie, zasady kontroli nad przyszłymi elektrowniami oraz pracę wspólnych zespołów przy kluczowych projektach spółki OSGE, czyli Orlen Synthos Green Energy.

Dwa lata przeciągania liny

Współpraca Orlenu z Sołowowem przy reaktorach BWRX-300 zaczęła się w latach 2021 i 2022, gdy obaj partnerzy powołali wspólną spółkę i wybrali technologię GE Hitachi. Po zmianie kierownictwa Orlenu w 2024 roku koncern rozpoczął jednak przegląd ustaleń, domagając się, by jego prawa i wpływ na decyzje odpowiadały skali zaangażowania finansowego. Spór dotyczył tego, kto podejmuje decyzje, kto ponosi ryzyko i kto kontroluje inwestycje warte miliardy złotych. Przez wiele miesięcy program SMR stał w miejscu, a rynek spekulował nawet o rozwodzie partnerów.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Porozumienie parasolowe ma zamknąć ten rozdział. Dla Orlenu oznacza ono potwierdzenie pozycji lidera w pierwszej lokalizacji i jasne zasady wyjścia z impasu, dla Synthosu utrzymanie roli współgospodarza programu i przestrzeń do rozwijania własnej flotylli reaktorów. Strony nie ujawniły łącznej wartości inwestycji ani zaktualizowanych terminów uruchomienia pierwszego bloku.

Mały atom ma łatać wielką dziurę w systemie

Stawka wykracza poza interesy obu firm. Polska energetyka potrzebuje stabilnych źródeł mocy, które zastąpią wygaszane bloki węglowe, zanim w połowie przyszłej dekady ruszy duża elektrownia jądrowa na Pomorzu. Reaktory SMR, budowane szybciej i bliżej przemysłowych odbiorców, mają dostarczać prąd i ciepło zakładom chemicznym, rafineryjnym czy papierniczym, uniezależniając je od drożejących uprawnień do emisji CO2.

Doświadczenia światowe uczą jednak pokory, bo żaden reaktor BWRX-300 nie działa jeszcze komercyjnie, a pierwszy powstaje w kanadyjskim Darlington. Od tempa tej budowy i od sprawności polskich regulatorów zależy, czy prąd z małego atomu popłynie nad Wisłą na początku przyszłej dekady. Zakończenie sporu udziałowców usuwa przynajmniej jedną z przeszkód, która dotąd była całkowicie w polskich rękach.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi