Na kampusie Pratt & Whitney w Rzeszowie w piątek wbito pierwszą łopatę pod inwestycję, o której podkarpacki przemysł lotniczy mówił od wiosny. Amerykański koncern, należący do grupy RTX, rozpoczął budowę zakładu wartego 100 mln dolarów, czyli około 375 mln zł. Jak relacjonuje wnp.pl za PAP, w hali o powierzchni 9000 m kw. powstawać będą dyski turbin, najbardziej wymagające elementy silników odrzutowych, które trafią zarówno do maszyn cywilnych, jak i do myśliwców F-35.
Najbardziej obciążone części silnika spod Rzeszowa
Dyski turbin pracują w ekstremalnych temperaturach, przy ogromnych prędkościach obrotowych i przeciążeniach. Prezes Pratt & Whitney Polska Piotr Owsicki podkreślał podczas uroczystości, że będą to najbardziej zaawansowane i najmocniej obciążone komponenty silników lotniczych produkowane w Polsce. „To jest bardzo duża inwestycja”, mówił cytowany przez wnp.pl. O planach koncern informował już w kwietniu podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, pisał wtedy o nich bankier.pl.
Produkcja będzie miała podwójne zastosowanie. Części z Rzeszowa trafią do silników GTF napędzających samoloty Airbus A320 i A220, a także do jednostek zasilających myśliwce F-35. To o tyle istotne, że maszyny A220 kupił w tym roku LOT, a F-35 wkrótce wejdą do służby w polskim lotnictwie. Zakład ma zostać ukończony i osiągnąć pełną zdolność produkcyjną w ciągu 24 miesięcy.
Zobacz również:
BIZNES · 23.10.2026Koniec sporu o mały atom w Polsce. Orlen przejmuje stery we Włocławku120 etatów w fabryce, kolejne u podwykonawców
Nowy wydział bezpośrednio zatrudni 120 osób. Koncern szacuje przy tym, że każde miejsce pracy w przemyśle lotniczym generuje około trzech kolejnych u lokalnych podwykonawców i kooperantów. Równolegle RTX buduje za 200 mln dolarów bliźniaczy zakład w Columbus w USA. Obie inwestycje mają zwiększyć globalne moce produkcyjne grupy w zakresie krytycznych komponentów o około 30 proc.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
| Inwestycja Pratt & Whitney w Rzeszowie | Dane |
|---|---|
| Wartość | 100 mln dolarów (ok. 375 mln zł) |
| Powierzchnia hali | 9000 m kw. |
| Nowe miejsca pracy | 120 bezpośrednio |
| Termin pełnej gotowości | 24 miesiące |
| Zatrudnienie RTX w Polsce | blisko 10 tys. osób, w tym ok. 4,5 tys. w Rzeszowie |
Źródło: Pratt & Whitney, wnp.pl
Rok od pierwszych rozmów do pierwszej łopaty
Uroczystość zbiegła się z 50-leciem przemysłowej obecności RTX w Polsce i 25-leciem przekształcenia dawnej WSK Rzeszów. Koncern, do którego należą także Collins Aerospace i Raytheon, zatrudnia nad Wisłą blisko 10 tys. osób, z czego około 4,5 tys. w samym Rzeszowie. Szef grupy RTX Jason Kosmas tłumaczył, że decyzja o lokalizacji to wyraz zaufania do pracowników rzeszowskiego zakładu, ich wiedzy i udokumentowanych wyników. Owsicki wskazywał dodatkowo na kompetencje lokalnych kadr i siłę klastra Dolina Lotnicza.
Wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul mówiła, że „to nie tylko 100 milionów dolarów, ale przede wszystkim inwestycja w człowieka”, wiążąc projekt z szansami dla studentów i kadry Politechniki Rzeszowskiej. Prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek chwalił tempo procedur, bo od pierwszych rozmów do wbicia łopaty minął około rok. W tle pozostaje geopolityka, na którą zwracał uwagę marszałek województwa Władysław Ortyl: zdolność do produkcji krytycznych części silników wojskowych na miejscu, w Polsce, nabiera znaczenia wraz z rozbudową polskiej floty F-35 i rosnącymi wydatkami zbrojeniowymi w całej Europie.
