Na pierwszy rzut oka wrześniowe dane z rynku pracy wyglądają jak stop-klatka. Stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 5,8 proc. i, jak podał w piątek GUS, nie zmieniła się czwarty miesiąc z rzędu. Pod tą spokojną powierzchnią widać jednak ruch, który powinien zwrócić uwagę i pracowników, i pracodawców. Do urzędów pracy zgłosiło się w ciągu miesiąca 108,9 tys. nowych bezrobotnych, najwięcej od lutego.
Kosmetyczny spadek, wyraźny napływ
Na koniec września w urzędach pracy zarejestrowanych było 907 tys. osób, o 2,5 tys. mniej niż w sierpniu. Rok wcześniej stopa bezrobocia wynosiła 5,6 proc., a bezrobotnych było o około 41 tys. mniej niż obecnie. Eksperci cytowani przez rmf24.pl określają miesięczny spadek jako kosmetyczną zmianę, która nie poprawia obrazu rynku pracy.
Niepokój budzi przede wszystkim napływ nowych bezrobotnych. We wrześniu zarejestrowało się 108,9 tys. osób wobec 87,6 tys. w sierpniu, czyli o około 24 proc. więcej. Pułap 100 tys. nowych rejestracji został przekroczony po raz pierwszy od lutego. Częściowo to efekt sezonowy, bo po wakacjach do urzędów trafiają absolwenci i osoby kończące prace sezonowe, jednak skala wzrostu jest wyraźna. Aż 88 proc. zarejestrowanych, ponad 796 tys. osób, nie ma prawa do zasiłku, a ponad połowa, dokładnie 50,9 proc., pozostaje bez pracy długotrwale.
Firmy zgłaszają o 41 proc. mniej ofert
Drugi sygnał ochłodzenia płynie z danych o ofertach pracy. We wrześniu pracodawcy zgłosili do urzędów niespełna 40 tys. wolnych miejsc, o ponad 3 proc. mniej niż rok wcześniej. Jak zwraca uwagę serwis bizblog.spidersweb.pl, od stycznia do września do urzędów trafiło łącznie 325,8 tys. ofert, o ponad 41 proc. mniej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. W sektorze prywatnym spadek sięgnął 46,7 proc., w publicznym 15,7 proc.
Chłodniejszy klimat widać też po stronie zwolnień. Na koniec września 47 zakładów pracy zapowiadało zwolnienia grupowe obejmujące 2,9 tys. pracowników. Przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw było o 0,8 proc. niższe niż przed rokiem. Dla pracowników oznacza to słabszą pozycję w negocjacjach płacowych, dla firm pierwszy od dawna moment, w którym o kandydatów jest łatwiej.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
| Rynek pracy we wrześniu 2026 | Wartość |
|---|---|
| Stopa bezrobocia rejestrowanego | 5,8 proc. (5,6 proc. rok temu) |
| Zarejestrowani bezrobotni | 907 tys. |
| Nowe rejestracje | 108,9 tys. (87,6 tys. w sierpniu) |
| Oferty pracy zgłoszone w miesiącu | niespełna 40 tys. |
| Oferty od stycznia do września | 325,8 tys., spadek o ponad 41 proc. r/r |
| Bezrobotni bez prawa do zasiłku | ponad 796 tys. (88 proc. ogółu) |
Źródło: GUS
Od Szydłowca do Poznania, dwa różne światy
Krajowa średnia zaciera ogromne różnice regionalne. Najniższe bezrobocie utrzymuje się w Wielkopolsce, gdzie stopa wynosi 3,8 proc., najwyższe na Warmii i Mazurach, 9,3 proc., oraz na Podkarpaciu, 9,1 proc. W ujęciu rocznym bezrobocie wzrosło w 15 z 16 województw, najmocniej w lubuskim, o 0,6 pkt proc.
Jeszcze większy rozstrzał widać na poziomie powiatów. W powiecie szydłowieckim na Mazowszu bez pracy pozostaje 22,2 proc. zarejestrowanych, podczas gdy w powiecie poznańskim zaledwie 1,4 proc., a w Warszawie 1,7 proc. W 64 powiatach stopa bezrobocia jest co najmniej dwukrotnie wyższa od średniej krajowej. Dla firm planujących inwestycje to czytelna mapa: tam, gdzie bezrobocie sięga kilkunastu procent, wciąż można znaleźć pracowników bez licytowania się na stawki, które w największych aglomeracjach rosły przez ostatnie lata najszybciej.

