Ponad 5 mln baryłek ropy dziennie. Taką liczbę podał w sobotę iracki minister ropy Basim Mohammed w rozmowie z państwową agencją INA, cytowaną przez Reutersa. Za deklaracją stoi konkretne żądanie: Bagdad chce, by OPEC podniósł mu limit wydobycia, bo wojna z Iranem zrujnowała finanse państwa. Według Reutersa pozostali członkowie kartelu mogą jednak nie być skłonni do ustępstw, mimo że gospodarka Iraku wyraźnie cierpi z powodu konfliktu.
Stawka jest wysoka nie tylko dla Bagdadu. Każda dodatkowa baryłka na rynku wpływa na ceny ropy Brent, a od nich zależą stawki na polskich stacjach. Te w ostatnich tygodniach spadają, a rząd co kilka dni obniża maksymalne ceny paliw.
Budżet Iraku stracił połowę wpływów z ropy
Irak jest jednym z państw najbardziej uzależnionych od jednego surowca. W ubiegłym roku ropa dała 88 proc. dochodów jego budżetu. Gdy wojna zakłóciła transport przez cieśninę Ormuz, kluczową trasę irackiego eksportu przed konfliktem, finanse państwa ucierpiały niemal natychmiast.
Saudyjski dziennik Arab News wyliczył, że w pierwszych dziewięciu miesiącach 2026 roku deficyt budżetowy Iraku wzrósł o 346 proc. rok do roku, a wpływy z ropy spadły o 51 proc. Bank Światowy prognozuje, że iracka gospodarka skurczy się w całym 2026 roku o 12,4 proc.
| Gospodarka Iraku w czasie wojny | Wartość | Skala |
|---|---|---|
| Udział ropy w dochodach budżetu (2025) | 88 proc. | |
| Spadek wpływów z ropy (styczeń-wrzesień 2026) | 51 proc. | |
| Wzrost deficytu budżetowego (styczeń-wrzesień 2026) | 346 proc. | |
| Prognoza spadku PKB w 2026 r. | 12,4 proc. |
Źródło: Arab News, Bank Światowy, Reuters
Bagdad szuka obejść. Część ropy płynie rurociągiem przez iracki Kurdystan do tureckiego portu Ceyhan nad Morzem Śródziemnym, część trafia do Syrii i jest eksportowana przez port w Baniyas. Jak informował 19 października minister Mohammed, cytowany przez iracki portal 964media, eksport wrócił wtedy do poziomu sprzed wojny i przekroczył 3,4 mln baryłek dziennie.
Bagdad chce 6 mln baryłek, OPEC daje mniej niż 4,5 mln
Spór o limity trwa od miesięcy. Jak podawał we wrześniu Bloomberg, iracka kwota w porozumieniu OPEC+ na wrzesień i październik wynosiła 4,431 mln baryłek dziennie. Bagdad zabiega o przyjęcie bazowego poziomu 6 mln baryłek, co według rozmówców agencji było wówczas wysoce niepewne. Przegląd mocy produkcyjnych członków kartelu ma zostać zatwierdzony na spotkaniu ministrów pod koniec listopada.
Irak nie ukrywa, że jest gotów grać ostro. W czerwcu dawał do zrozumienia, że może opuścić OPEC, jeśli nie dostanie odpowiednio wysokiego poziomu bazowego. Premier Ali al-Zaidi zapowiedział, że kraj chce do 2030 roku dojść do wydobycia około 10 mln baryłek dziennie. Międzynarodowa Agencja Energetyczna szacuje trwałe moce produkcyjne Iraku na 4,9 mln baryłek dziennie, a więc sobotnia deklaracja ministra oznacza pracę na granicy możliwości.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Zobacz również:
BIZNES · 06.11.2026Iran: dwa tankowce wpadły na miny w cieśninie Ormuz. Polski autogaz zmierza po rekordRopa Brent tanieje najszybciej od 2020 roku
Iracki nacisk na OPEC zbiega się z gwałtowną przeceną surowca. Zamykający się 30 października grudniowy kontrakt na ropę Brent kosztował 117,64 dolara za baryłkę. W środę 4 listopada, dzień po wyborach do Kongresu USA, notowania zakończyły się na poziomie 94,62 dolara, najniższym od 31 sierpnia. W piątek wieczorem baryłka kosztowała około 97,7 dolara. Surowiec zmierzał do najsilniejszego tygodniowego spadku od wiosny 2020 roku.
Inwestorzy zdejmowali z cen premię za ryzyko po zwycięstwie demokratów, licząc na zakończenie wojny z Iranem. Napięcie jednak nie zniknęło. Jak podaje serwis Trading Economics, Iran miał przekazać Waszyngtonowi przez Katar propozycję w sprawie programu nuklearnego, ale ataki na tankowce w cieśninie Ormuz trwają w niemal rekordowym tempie. Ropa Brent wciąż jest o około 53 proc. droższa niż przed rokiem.
Na polskich stacjach benzyna tańsza o 8 groszy
Spadek cen surowca widać już w Polsce. Maksymalne ceny paliw ustalone przez ministra energii na okres od soboty 7 do poniedziałku 9 listopada wynoszą 6,12 zł za litr benzyny 95, 6,80 zł za benzynę 98 i 7,83 zł za olej napędowy. W porównaniu z poprzednim obwieszczeniem benzyna 95 i diesel potaniały o 8 gr, a benzyna 98 o 13 gr. Stacje mogą sprzedawać paliwo taniej.
Od 14 października koszt zatankowania 40 litrów benzyny 95 po cenie maksymalnej spadł o 39,60 zł, a w przypadku diesla tylko o 6 zł. Analitycy e-petrol.pl prognozują, że w dniach 9 do 15 listopada litr benzyny 95 będzie kosztował od 5,99 do 6,15 zł, a diesla od 7,71 do 7,85 zł. W przeciwnym kierunku idzie autogaz, dla którego serwis przewiduje od 4,19 do 4,31 zł za litr. Kolejne limity cen na 11 i 12 listopada resort energii ogłosi we wtorek.
