JSW wypłaci górnikom listopadowe pensje. Wiceminister wskazuje winnych kryzysu

Dwanaście kompleksów ścianowych stoi pod ziemią, a każdy z nich jest wart od 200 do 300 mln zł. Tak wygląda dziś Jastrzębska Spółka Węglowa, największy producent węgla koksowego w Unii Europejskiej. W piątek wieczorem wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona zapewnił w Sejmie, że górnicy dostaną listopadowe pensje: „Wypłaty będą. Nie ma zagrożenia, że braknie środków na zrealizowanie wypłat”.

- Reklama -

Wrona odpowiadał na pytania posła PiS Grzegorza Matusiaka, który dopytywał, czy spółka ma pieniądze na listopadowe wynagrodzenia, budowę nowych ścian i utrzymanie spółek zależnych. Jak podaje PAP, wiceminister powołał się na rządowy program naprawczy, nowelizację ustawy górniczej oraz współpracę z ARP, którą dokapitalizowano kwotą 1 mld zł. Te pieniądze mają według niego pokryć zarówno płace, jak i realizację programu.

Węgiel koksowy za połowę ceny

Źródłem kryzysu jest według wiceministra rozjazd cen i kosztów. Średnia cena węgla koksowego sprzedawanego odbiorcom zewnętrznym wynosiła w 2022 roku 1510 zł za tonę. W ubiegłym roku spadła do 685 zł, a w pierwszym półroczu 2026 roku wyniosła 745 zł. Koks, który w 2022 roku kosztował średnio 2180 zł, jest dziś tańszy niż 1000 zł.

Okres Średnia cena węgla koksowego JSW Skala
2022 1510 zł/t
2025 685 zł/t
I półrocze 2026 745 zł/t

Źródło: Ministerstwo Aktywów Państwowych

Koszty rosły w tym czasie w odwrotnym kierunku. Koszt własny sprzedaży wynosił 12 mld zł w 2021 roku i 15 mld zł w 2023 roku. Po cięciach w pierwszym półroczu 2026 roku sięgnął 5,6 mld zł. Gotówkowy koszt wydobycia tony węgla spadł z 738 zł w 2025 roku do 587 zł w drugim kwartale tego roku.

Wiceminister obwinia dawny zarząd

Wrona nie szczędził krytyki władzom spółki z lat 2021 do 2023. Według niego zarząd nie panował wtedy nad kosztami, a obecne ceny nie pokrywają kosztów działalności, co jest sednem kryzysu. Przykładem ma być modernizacja baterii koksowniczej nr 4 w Koksowni Przyjaźń. Prace miały się zakończyć w sierpniu 2023 roku, a ich koszt urósł z 650 mln zł do ponad 900 mln zł. Wiceminister zapewnił, że inwestycja zostanie ostatecznie ukończona.

Poseł Matusiak pytał także o odprawy dla zarządu z 2024 roku i zewnętrzną umowę doradczą. Wrona odpowiedział, że sprawą umowy zajmuje się prokuratura. W ostatnich tygodniach głośno było o kontrakcie JSW z firmą doradczą Kearney, wartym do 35,6 mln zł i zawartym bez przetargu ze względu na bezpieczeństwo państwa. Urząd Zamówień Publicznych i Krajowa Izba Odwoławcza uznały, że spółka złamała prawo, a sprawę badają prokuratura i ABW. Inwestycje spółki zostały mocno ograniczone, ale według wiceministra cięcia nie dotyczą bezpieczeństwa i higieny pracy.

Strata się zmniejsza, ale wciąż liczona w setkach milionów

W 2025 roku grupa JSW straciła na czysto 6,25 mld zł, a w ubiegłym roku sygnalizowała ryzyko utraty płynności. Wyniki z tego roku pokazują poprawę, choć spółka nadal jest pod kreską. Jak podawała PAP po publikacji raportu półrocznego, strata netto w drugim kwartale wyniosła 427,5 mln zł wobec 615,9 mln zł w pierwszym. Przychody wzrosły kwartał do kwartału o 7,1 proc., do prawie 2,3 mld zł.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

- Reklama -

Drugi kwartał przyniósł też dodatnią EBITDA bez zdarzeń jednorazowych, na poziomie 51,8 mln zł, wobec minus 192,4 mln zł w pierwszym kwartale. Średnia cena węgla koksowego wzrosła w tym okresie o 6,2 proc., do 767 zł za tonę, a koksu o 7,6 proc., do 993 zł. Sprzedaż węgla odbiorcom zewnętrznym przekroczyła 2,05 mln ton i była o 8,7 proc. wyższa niż kwartał wcześniej.

W całym pierwszym półroczu strata netto sięgnęła 1,04 mld zł, o połowę mniej niż rok wcześniej, a przychody spadły o 5,8 proc., do 4,34 mld zł. Wydobycie węgla wzrosło o 4,2 proc., do 6,5 mln ton. Prezes Bogusław Oleksy, który z końcem października odszedł ze spółki, mówił wtedy, że wyniki pokazują pierwsze efekty restrukturyzacji. Plan naprawczy na lata 2026 do 2035 przewiduje poprawę płynności, cięcie kosztów, sprzedaż majątku, przedpłaty od klientów, odroczenie składek ZUS, ograniczenie inwestycji i dostosowanie zatrudnienia.

Urlopy górnicze zamiast zwolnień

Redukcja zatrudnienia odbywa się z użyciem narzędzi z nowelizacji ustawy górniczej. Górnicy, którzy przechodzą na urlop górniczy, dostają 80 proc. wynagrodzenia. W tle pozostają dziesięcioletnie gwarancje zatrudnienia z 2021 roku. Wrona odniósł się też do pytań o pracowników z zagranicy i przekazał, że w grupie JSW pracuje pięciu Ukraińców, wszyscy legalnie.

JSW prowadzi kopalnie Borynia-Zofiówka, Budryk, Knurów-Szczygłowice i Pniówek, a jej koks trafia do hut stali. Spółka jest notowana na warszawskiej giełdzie.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi