Gospodarstwa domowe mają w 2027 roku płacić za gaz najwyżej tyle, ile wynika z tegorocznej taryfy zatwierdzonej przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Tak zakłada projekt Ministerstwa Energii, którego założenia opublikowano w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów. Pieniądze na osłonę mają pochodzić od firm sprowadzających gaz z zagranicy, które zapłacą opłatę w wysokości 10 proc. przychodów netto.
Chodzi o projekt ustawy o szczególnej ochronie niektórych odbiorców paliw gazowych w 2027 roku w związku z sytuacją na rynku gazu. Jak podaje PAP, na którą powołują się money.pl i Polsat News, rozwiązania mają charakter czasowy i obejmą wyłącznie przyszły rok. Rząd planuje przyjąć projekt jeszcze w czwartym kwartale 2026 roku.
Punktem odniesienia taryfa sprzedawcy z urzędu na 2026 rok
Ochroną mają zostać objęci odbiorcy chronieni, czyli przede wszystkim gospodarstwa domowe oraz podmioty wykonujące zadania z zakresu użyteczności publicznej. Jak podaje Interia, resort zapisał, że „maksymalna cena zostanie ustalona na podstawie poziomu ceny wynikającej z taryfy zatwierdzonej przez Prezesa URE” dla sprzedawcy z urzędu na 2026 rok. Konkretnej kwoty w opublikowanych założeniach nie podano.
„Rozwiązanie to ma zapewnić odbiorcom objętym ochroną przewidywalność kosztów”, uzasadnia Ministerstwo Energii, cytowane przez money.pl. Celem jest ograniczenie ryzyka, że wzrost cen hurtowych zostanie bezpośrednio przeniesiony na rachunki. Obecnie gospodarstwa domowe w taryfie myOrlen płacą 197,29 zł netto za megawatogodzinę paliwa, do czego dochodzą opłaty dystrybucyjne i abonamentowe. Prezes URE przedłużył tę taryfę bez zmiany ceny do 31 grudnia 2026 roku.
| Cena gazu | zł netto za MWh |
|---|---|
| Taryfa myOrlen dla gospodarstw domowych do końca 2026 roku |
197,29 |
| Kontrakt roczny z dostawą w 2027 roku, średnia z października |
330,70 |
| Rynek dnia następnego i bieżącego, średnia z października |
408,58 |
Źródło: URE, TGE
Skalę problemu pokazują dane Towarowej Giełdy Energii. W październiku za gaz z dostawą w 2027 roku płacono na giełdzie średnio 330,70 zł za MWh, czyli o blisko dwie trzecie więcej niż w obecnej taryfie. Na rynku dnia następnego i bieżącego średnia cena sięgnęła 408,58 zł.
Opłata od importerów sfinansuje rekompensaty
Sprzedawcy, którzy będą rozliczać odbiorców taryfowych po cenie maksymalnej, mają otrzymać rekompensaty pokrywające skutki finansowe zamrożenia. Ministerstwo zaznacza, że w ten sposób nie przerzuca całego ciężaru na przedsiębiorstwa energetyczne. Pieniądze na wypłaty mają jednak pochodzić z sektora.
Projekt przewiduje mechanizm ograniczania nadzwyczajnych zysków. Obejmie on przedsiębiorstwa z koncesją na obrót gazem ziemnym z zagranicą, które sprzedają w kraju gaz wysokometanowy. Opłata ma wynosić 10 proc. przychodów netto zobowiązanej firmy, a wpływy z niej trafią na rekompensaty. Jak podaje Interia, zwolnione będą podmioty, które dysponują mniej niż 10 proc. łącznej przepustowości punktów wejścia do systemu przesyłowego.
Założenia nie wymieniają z nazwy żadnej spółki. Nie zawierają też szacunku kosztów osłony ani spodziewanych wpływów z nowej opłaty. Nie wiadomo również, czy mechanizm obejmie odbiorców spoza grona gospodarstw domowych i instytucji publicznych, którzy dziś kupują gaz na podstawie indywidualnych umów.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Zobacz również:
FINANSE · 05.11.2026Sejm w jeden dzień uchwalił zmiany w podatkach. Limit ryczałtu ma spaść ośmiokrotnieBez interwencji rachunki mogły wzrosnąć o 35 proc.
Analitycy już wcześniej liczyli koszty możliwej interwencji. Jak podaje „Rzeczpospolita”, Michał Kozak z DM Trigon wstępnie szacował, że przy pełnym przeniesieniu wyższych kosztów zakupu taryfa na 2027 rok musiałaby wzrosnąć o około 35 proc. Według jego wyliczeń odbiorcy taryfowi zużywają około 60 TWh gazu rocznie, a pełna rekompensata mogłaby kosztować 3 do 4 mld zł w skali roku.
Dziennik zwracał uwagę, że kwota ta przekracza rezerwy Funduszu Wypłaty Różnicy Ceny, w którym po poprzednim mrożeniu cen może pozostawać ponad 2 mld zł. Analityk wskazywał wówczas na potrzebę dodatkowych źródeł finansowania. Projekt Ministerstwa Energii odpowiada na to opłatą nałożoną na sprzedawców gazu z importu.
W piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapowiadał w TVN24, że rząd przedstawi konkretne rozwiązanie w sprawie cen gazu w ciągu około 10 dni. Wzrost cen powiązał z sytuacją na rynkach międzynarodowych, w tym z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Jak podaje Interia, minister zaznaczył, że przed ostatecznymi decyzjami rząd musi dokładnie oszacować koszt pomocy i ustalić, którzy odbiorcy powinni ją otrzymać.
Ceny na europejskich giełdach najwyższe od 2022 roku
Presja przychodzi z zewnątrz. Jak podaje „Rzeczpospolita”, 28 października cena gazu z dostawą w listopadzie na holenderskiej giełdzie TTF przekroczyła 100 euro za MWh, najwięcej od drugiej połowy 2022 roku. Magazyny gazu w Unii Europejskiej były pod koniec października wypełnione średnio w blisko 75 proc., wobec 83 proc. rok wcześniej.
Nowe taryfy dla gospodarstw domowych zatwierdza prezes URE, a decyzji spodziewano się w grudniu. Jeśli ustawa wejdzie w życie przed końcem roku, o rachunkach w 2027 roku przesądzi już nie sama taryfa, lecz ustawowy limit ceny i rekompensaty dla sprzedawców.
