W czwartek rano pracownicy zakładu w Kraśniku połączyli się z zarządem na telekonferencji. Usłyszeli, że fabryka ma zniknąć. Jak przekazał PAP przewodniczący zakładowej „Solidarności” Stanisław Szczygielski, spółka TN Polska zamierza zwolnić 255 osób i zlikwidować zakład. Według informacji burmistrza Kraśnika fabryka ma zakończyć działalność do końca września 2027 r.
TN Polska produkuje elementy toczne do łożysk: kulki i wałeczki stalowe, wolframowe i ceramiczne. Większość produkcji trafia na eksport. Spółka należy do amerykańskiej TN Americas International, która jest częścią japońskiej grupy Tsubaki Nakashima. Na pytania PAP firma do czasu publikacji depeszy nie odpowiedziała.
Urząd pracy potwierdza, ale milczy o szczegółach
Zarząd spółki zgłosił zamiar zwolnień grupowych do Powiatowego Urzędu Pracy w Kraśniku 5 listopada, czyli w czwartek, tego samego dnia, w którym załoga usłyszała o planach. Dyrektor urzędu Krzysztof Grzegorczyk potwierdził to PAP, ale nie podał liczby ani struktury zwalnianych osób. „Ze względu na tajemnicę przedsiębiorstwa nie mogę takich informacji udzielić”, powiedział.
Pierwsze spotkanie w sprawie pakietu osłonowego, porozumień o rozwiązaniu umów za zgodą stron i odpraw zaplanowano na 12 listopada. Związkowcy mówią, że likwidacja zakładu może potrwać do września 2027 r.
Burmistrz dowiedział się od związkowców, nie od zarządu
Burmistrz Kraśnika Krzysztof Staruch wydał w tej sprawie oświadczenie. „Z wielkim niepokojem przyjąłem informację o zamiarze likwidacji Zakładu TN Polska Sp. z o.o. w Kraśniku”, napisał. Zaznaczył, że o planach dowiedział się od liderów „Solidarności”, a nie od kierownictwa spółki, czego żałuje.
„To dla nas wszystkich czarna godzina”, ocenił Staruch. Przyznał, że miasto nie ma wpływu na decyzje właściciela. „Niestety, nie mamy wpływu na globalną restrukturyzację Spółki”, stwierdził. Jako priorytet wskazał odprawy. „Naszym absolutnym priorytetem jest zabezpieczenie godnych i odpowiednich odpraw dla wszystkich pracowników”, napisał. Zapowiada rozmowy ze starostwem, urzędem pracy i okolicznymi samorządami oraz próbę spotkania z zarządem zakładu. Szczegóły działań miasta mają być znane w ciągu kilku tygodni. Burmistrz zaapelował też do mieszkańców o solidarność z rodzinami pracowników i spokój w publicznej debacie, ponad podziałami politycznymi.
Zobacz również:
BIZNES · 05.11.2026GPW zmienia opłaty dla spółek. Najwięksi zapłacą nawet 600 tys. zł rocznieW 2008 r. fabryka zatrudniała prawie dwa razy więcej osób
Kłopoty widać w wynikach. Jak podaje PAP, w 2025 r. TN Polska miała 132,5 mln zł przychodów ze sprzedaży i 30,6 mln zł straty netto. W ciągu ubiegłego roku zatrudnienie spadło z 330 do 276 osób. W 2008 r. zakład zatrudniał ponad 500 pracowników.
| Okres | Liczba pracowników |
|---|---|
| 2008 r. |
ponad 500 |
| Styczeń 2025 r. |
330 |
| Grudzień 2025 r. |
276 |
| Planowane zwolnienia |
255 |
Źródło: TN Polska, NSZZ „Solidarność”, dane przytaczane przez PAP
Zakład ma długą historię. Działał wcześniej jako ZET Kraśnik. W 2003 r. kupiła go firma Hoover Precision Products i jeszcze w tym samym roku zakład przyjął nazwę Tsubaki-Hoover Polska. Od 2018 r. funkcjonuje jako TN Polska.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Japończycy tną produkcję także w USA
Kraśnik nie jest wyjątkiem. Tsubaki Nakashima realizuje średnioterminowy plan, który ma zoptymalizować globalną sieć produkcyjną i poprawić konkurencyjność kosztową. W maju koncern ogłosił zamknięcie zakładu w Erwin w amerykańskim stanie Tennessee, zatrudniającego 129 osób. Produkcja kulek stalowych ma trafić do innych zakładów w USA i do Indii, a wałeczków do fabryki w Bośni.
Jak podaje lokalna stacja SuperTalk 92.9, na początku listopada grupa zapowiedziała również likwidację zakładu w Mountain City w tym samym stanie, gdzie pracę straci 110 osób. Produkcja ma zostać przeniesiona za granicę. Łącznie w obu amerykańskich zakładach pracę straci więc około 240 osób, mniej niż w samym Kraśniku. Fabryka w Erwin ma zakończyć pracę w lutym 2027 r., a koszty jej zamknięcia spółka szacowała na około 600 mln jenów i od razu ujęła je w prognozie wyników.
Europa jest dla Japończyków szczególnie trudnym rynkiem. Według danych spółki z prezentacji wyników za pierwsze półrocze roku obrotowego 2026, przytaczanych przez serwis BigGo Finance, przychody grupy w Europie spadły o 14,7 proc. bez uwzględnienia wpływu kursów walut. Przychody całej grupy wyniosły 36,86 mld jenów, o 6,4 proc. mniej po wyłączeniu wpływu kursów walut. Dyrektor finansowy Yoichi Ueda mówił wówczas, że warunki w Europie „pozostają skrajnie trudne”.
Koszty restrukturyzacji w półroczu wyniosły około 700 mln jenów. Zysk operacyjny w drugim kwartale spadł o 55,4 proc. rok do roku, do 190 mln jenów. Na cały rok obrotowy zarząd podtrzymał prognozę 70 mld jenów przychodów i 2,5 mld jenów zysku operacyjnego.
Dla regionu to kolejny cios. Jak podaje PAP, na koniec września w województwie lubelskim 2280 osób było zarejestrowanych jako zwolnione z przyczyn dotyczących zakładu pracy. Bez pracy pozostawało około 60,4 tys. mieszkańców regionu, a stopa bezrobocia wynosiła 8 proc.
