MSWiA rozmawia z handlem o zapasach na kryzys. W Danii powstaje 51 sklepów awaryjnych

Agregat prądotwórczy, kasa przyjmująca karty bez internetu i półka z ryżem, konserwami i wodą butelkowaną. Tak mają wyglądać duńskie sklepy przygotowane na poważny kryzys, w tym długą przerwę w dostawach prądu. W Polsce Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji potwierdza, że rozmawia z branżą spożywczą o tym, jak zaopatrywać ludzi, gdy zawiodą zwykłe łańcuchy dostaw. Na pytanie, czy podobne sklepy powstaną także u nas, resort na razie nie odpowiada.

- Reklama -

O plany zapytał serwis dlahandlu.pl. Rzecznik MSWiA przekazał, że resort prowadzi robocze spotkania i analizy z przedstawicielami sektora spożywczego. Jak napisał, „omawiane są zagadnienia dotyczące organizacji systemu zaopatrzenia obywateli na poziomie regionalnym”, czyli w województwach, powiatach i gminach. Ministerstwo nie podało, z którymi sieciami handlowymi rozmawia.

Wójt i burmistrz muszą mieć zapas żywności i wody

Podstawą prac jest ustawa z 5 grudnia 2024 roku o ochronie ludności i obronie cywilnej. Jej art. 33 ust. 1 nakłada na wójtów, burmistrzów i prezydentów miast obowiązek tworzenia i utrzymywania zasobów ochrony ludności. Wśród nich są żywność i woda oraz sprzęt do ich przechowywania, transportu i uzdatniania. „Aktualnie w resorcie trwają prace nad praktycznymi rozwiązaniami mającymi na celu wdrożenie art. 33 ust. 1 ustawy”, przekazał rzecznik MSWiA.

Ustawa daje samorządom trzy drogi. Mogą zapewnić sobie dostęp do zasobów, same je tworzyć i utrzymywać magazyny albo podpisać umowy gwarantujące dostawy. Przepisy pozwalają przy tym korzystać z istniejących magazynów, logistyki i sieci dystrybucji. To właśnie ten zapis otwiera drogę do współpracy z firmami handlowymi, które mają centra dystrybucyjne i flotę ciężarówek w całym kraju.

Osobną warstwą są rezerwy strategiczne państwa, regulowane odrębną ustawą. Można po nie sięgnąć w razie zagrożenia bezpieczeństwa i obronności, klęski żywiołowej lub innej sytuacji kryzysowej. Ich asortyment i ilość określa Rządowy Program Rezerw Strategicznych, który jest niejawny. Niejawne są też dane o rezerwach żywności, którymi zarządza Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych.

17 mld zł na ochronę ludności w tym roku

Pieniądze na nowy system już płyną. Rada Ministrów przyjęła w maju 2025 roku program ochrony ludności i obrony cywilnej na lata 2025 i 2026. Według Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej przewiduje on 16,7 mld zł na 2025 rok i 17,2 mld zł na 2026 rok. Program wymienia sześć obszarów finansowania, a jednym z nich jest logistyka i ciągłość dostaw, w tym uzupełnianie zasobów i zapewnienie podstawowych usług w sytuacjach kryzysowych.

Rząd zapowiadał, że pieniądze trafią przede wszystkim do samorządów. Kolejne programy mają obejmować cztery lata i być aktualizowane co dwa lata. Minister finansów może przesuwać na ten cel wydatki z części budżetu przeznaczonej na obronę narodową.

Właściciel Netto wyposaża 51 sklepów na czarną godzinę

W Danii plan jest już w realizacji. Salling Group, właściciel sieci Bilka, føtex i Netto, która działa także w Polsce, przygotowuje 51 sklepów kryzysowych. Według dziennika The Copenhagen Post do 2027 roku będzie to 17 hipermarketów Bilka, 32 sklepy føtex i 2 sklepy Netto. Każdy z nich ma działać co najmniej 48 godzin bez prądu i bez zewnętrznych systemów łączności.

Sieć Salling Group Sklepy kryzysowe Skala
føtex 32
Bilka 17
Netto 2
Razem 51

Źródło: Salling Group

- Reklama -

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Sklepy mają być rozmieszczone tak, by do 80 proc. mieszkańców Danii miało do najbliższego nie więcej niż 50 km. W każdym będzie stały zapas 50 podstawowych produktów, wybranych na podstawie zaleceń duńskich władz dla gospodarstw domowych. Na liście są płatki owsiane, tuńczyk, fasola i ciecierzyca, a z artykułów niespożywczych baterie, chusteczki nawilżane i pieluchy. Klienci zapłacą offline niemal każdą kartą fizyczną i cyfrową w telefonie, co Salling Group zapewnia we współpracy z operatorem płatności Nets.

Prezes Salling Group Anders Hagh nazywa projekt najwyższym priorytetem firmy. Konkurencyjna sieć Coop nie zdecydowała jeszcze, czy otworzy podobne placówki. Jak zwraca uwagę dlahandlu.pl, dużym wyzwaniem jest rotacja zapasów, tak by towar z długim terminem przydatności nie przeterminował się na zapleczu.

Norwegia celuje w 200 placówek

Podobną drogą idzie Norwegia. Według dlahandlu.pl największa norweska sieć handlowa otworzyła w maju 2026 roku pierwszy sklep z awaryjnym zasilaniem i łącznością. Ma to być początek planu, który obejmie do 200 takich placówek. Polski resort spraw wewnętrznych nie przesądził, czy w Polsce powstaną wydzielone sklepy kryzysowe na wzór duński lub norweski, i nie podał terminu zakończenia prac nad zapasami w gminach.

Temat wraca w momencie, gdy w kilku krajach Europy cyberataki uderzyły w systemy chłodnicze supermarketów, co zakłóciło pracę sklepów. Dla sieci handlowych oznacza to nowe koszty: agregaty, zapasy rotowane pod kątem kryzysu i terminale działające bez sieci. Dla samorządów oznacza to umowy, które trzeba będzie wynegocjować z firmami dysponującymi magazynami i transportem.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi