Agencja S&P obniżyła perspektywę ratingu Polski. Ministerstwo Finansów wskazuje na weta prezydenta

Agencja S&P Global Ratings zmieniła w piątek wieczorem perspektywę ratingu Polski ze stabilnej na negatywną. Długoterminowa ocena wiarygodności kredytowej w walucie obcej pozostała na poziomie A-, ale rating w walucie krajowej obniżono z A do A-. Była to ostatnia w tym roku zaplanowana ocena Polski przez jedną z trzech największych agencji ratingowych.

- Reklama -

Jeszcze w maju S&P potwierdziła rating A- ze stabilną perspektywą. Teraz dołączyła do konkurentów: Fitch utrzymuje negatywną perspektywę dla Polski, a Moody’s we wrześniu obniżył ocenę naszego kraju. Decyzję ogłoszono po zamknięciu piątkowych notowań, więc rynek obligacji i złotego odniesie się do niej dopiero w poniedziałek.

Dług netto ma przekroczyć 70 proc. PKB w 2029 roku

Agencja uzasadnia decyzję stanem finansów publicznych. „Negatywna perspektywa odzwierciedla ryzyko, że utrzymujące się wysokie deficyty budżetowe oraz rosnące zadłużenie państwa mogą ograniczyć elastyczność polityki gospodarczej w obliczu przyszłych wstrząsów”, napisano w komunikacie, cytowanym przez „Rzeczpospolitą”. S&P dodaje, że mogłoby to narazić Polskę na zmiany nastrojów inwestorów lub wymusić gwałtowne dostosowanie fiskalne.

Według prognoz agencji dług netto sektora instytucji rządowych i samorządowych przekroczy 70 proc. PKB do 2029 roku, wobec 53 proc. w 2025 roku. Jak podaje „Parkiet”, S&P zakłada deficyt na poziomie 7,1 proc. PKB w 2027 roku i 6,2 proc. w 2028 roku. Wśród przyczyn wymienia wydatki na obronność, rosnące świadczenia socjalne oraz duże podwyżki płac w sferze budżetowej.

Agencja nie spodziewa się istotnego zacieśnienia polityki fiskalnej przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku i ocenia, że niepewność utrzyma się również po nich. Ostrzega, że w latach 2029 i 2030, gdy dług będzie zbliżał się do limitów konstytucyjnych, rząd może zostać zmuszony do gwałtownej konsolidacji. Oba opisane scenariusze, wymuszone cięcia albo dostosowanie przez wyższe koszty finansowania, miałyby według S&P charakter recesyjny. Agencja zaznacza jednak, że nie jest to jej scenariusz bazowy.

Weta Nawrockiego w uzasadnieniu agencji

S&P zwraca uwagę na sytuację polityczną. Jak podaje Polsat News, powołując się na Ministerstwo Finansów, agencja oceniła, że „rząd premiera Donalda Tuska napotyka ograniczenia w realizacji swoich planów legislacyjnych” z powodu wet prezydenta Karola Nawrockiego, którego opisała jako politycznie związanego z opozycyjnym PiS. Jako źródło niepewności prawnej „Parkiet” wymienia także wskazany przez agencję spór o Trybunał Konstytucyjny oraz próbę postawienia prezesa NBP przed Trybunałem Stanu.

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański przytoczył te fragmenty uzasadnienia w serwisie X. „Pomimo prezydenckich wet będziemy kontynuować działania wzmacniające finanse państwa”, zapowiedział. Były premier Mateusz Morawiecki skomentował decyzję słowami „Efekt Tuska” i przypomniał o złożonym w Sejmie wniosku o wotum nieufności.

Po stronie atutów agencja wymienia odporność gospodarki. S&P prognozuje wzrost PKB o 3,6 proc. w 2026 roku i około 3 proc. rocznie w latach od 2027 do 2029. Pozytywnie ocenia też napływ funduszy unijnych, zróżnicowaną strukturę gospodarki i elastyczny rynek pracy.

Wszystkie trzy agencje oceniają Polskę na tym samym poziomie

Agencja Ocena Perspektywa Ostatnia decyzja
S&P Global Ratings A- negatywna 6 listopada 2026
Moody’s A3 stabilna 18 września 2026
Fitch Ratings A- negatywna 21 sierpnia 2026

Źródło: S&P Global Ratings, Moody’s, Fitch Ratings

- Reklama -

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Moody’s obniżył we wrześniu rating Polski z A2 do A3 i jednocześnie podniósł perspektywę z negatywnej na stabilną, wskazując na pogorszenie sytuacji fiskalnej. Ocena A3 w skali Moody’s odpowiada A- u pozostałych agencji. Fitch w sierpniu potwierdził ocenę A- z negatywną perspektywą, zwracając uwagę na brak wiarygodnego planu konsolidacji. Kolejnym krokiem S&P może być obniżka samego ratingu. Agencja wskazuje, że doprowadziłyby do niej utrwalone nierównowagi fiskalne i rosnący dług wzmacniane przez polaryzację polityczną albo eskalacja wojny Rosji z Ukrainą.

Powrót do stabilnej perspektywy S&P uzależnia od działań rządu, które trwale i znacząco obniżą deficyt i doprowadzą do stopniowego spadku długu bez poważnej szkody dla wzrostu gospodarczego. Ostatni raz agencja obniżyła rating Polski w styczniu 2016 roku, z A- do BBB+. Do poziomu A- wróciła jesienią 2018 roku.

Deficyt w budżecie na 2027 rok to 281 mld zł

Dane fiskalne potwierdzają skalę wyzwania. Jak podaje „Parkiet”, deficyt sektora finansów publicznych wyniósł w 2025 roku 7,2 proc. PKB, a w drugim kwartale 2026 roku 6,7 proc. Dług liczony według metodologii unijnej wzrósł w tym czasie do 64,5 proc. PKB. Minister Domański oczekuje, że tegoroczny deficyt wyniesie około 6,7 proc. PKB, dzięki wyższym wpływom z VAT i CIT.

Projekt budżetu na 2027 rok zakłada wydatki przekraczające 977 mld zł i deficyt budżetu państwa na poziomie około 281,2 mld zł, podaje Interia. Ekonomista BNP Paribas Bank Polska Michał Dybuła, cytowany przez „Parkiet”, ostrzega, że bez działań naprawczych dług może do 2030 roku przekroczyć 80 proc. PKB. W krajowej definicji grozi to przekroczeniem progu ostrożnościowego 55 proc. PKB, który uruchamia ustawowe ograniczenia, w tym zamrożenie płac w sferze budżetowej i ograniczenie waloryzacji emerytur.

Ekonomiści mBanku spodziewają się umiarkowanej reakcji obligacji skarbowych i złotego. Jak podaje „Parkiet”, wskazują, że po wcześniejszych decyzjach Moody’s i Fitch rynkowe przetasowania były niewielkie. Większość analityków oczekiwała utrzymania ratingu, a zmianę perspektywy przewidywał między innymi Mirosław Budzicki z PKO BP.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi