Prezes URE zdradza, kiedy poznamy ceny prądu na 2027 rok. Giełda wysyła niepokojący sygnał

Wszystkie spółki energetyczne złożyły już w Urzędzie Regulacji Energetyki wnioski o nowe taryfy na prąd. O tym, ile gospodarstwa domowe zapłacą za energię od stycznia, nie wiadomo jednak nic. „Proces taryfowy jest utajnionym procesem”, powiedziała w czwartek prezes URE Renata Mroczek w rozmowie z PAP Biznes, cytowanej przez wnp.pl. W tym samym czasie na giełdzie prąd kosztuje najwięcej od kilku lat.

- Reklama -

Grudzień ostatecznym terminem dla taryf

Mroczek rozmawiała z agencją w kuluarach konferencji Euro POWER & OZE POWER. Jak przekazała, taryfy na przyszły rok będą znane w drugiej połowie grudnia. „Połowa grudnia to jest deadline na zatwierdzenie taryf”, zaznaczyła prezes regulatora.

Dzień wcześniej URE poinformował PAP Biznes, że wszystkie przedsiębiorstwa energetyczne przesłały wnioski taryfowe na 2027 rok. Zgodnie z przepisami spółki muszą to zrobić dwa miesiące przed wygaśnięciem obecnych taryf, czyli do końca października. Odbiorcy poznają nowe stawki dopiero po decyzji regulatora.

Prezes URE przyznała, że utrzymanie cen energii i gazu na obecnym poziomie, a tym bardziej ich obniżenie, pozostaje wyzwaniem. Wskazała, że regulator nie ma wpływu na czynniki zewnętrzne, a transformacja energetyczna pomaga w dywersyfikacji dostaw.

Część opłat na rachunku spadnie

Mroczek zdradziła kilka elementów przyszłorocznych rachunków. Opłata OZE będzie w przyszłym roku niższa, a opłata mocowa pozostanie bez zmian dla gospodarstw domowych i spadnie dla firm. Prezes URE dodała, że obniżana jest także taryfa dystrybucyjna na gaz.

Stawki opłaty mocowej regulator już ogłosił. Jak wylicza forsal.pl na podstawie informacji Prezesa URE, gospodarstwa domowe zużywające od 1200 do 2800 kWh rocznie zapłacą w 2027 roku, tak jak obecnie, 17,18 zł netto miesięcznie. Przy zużyciu poniżej 500 kWh opłata wyniesie 4,29 zł netto, a powyżej 2800 kWh 24,05 zł netto. Mniejsze firmy rozliczane za energię pobraną w dni robocze między 7:00 a 22:00 zapłacą od 0,1925 do 0,2141 zł za kWh, w zależności od kwartału, wobec 0,2194 zł w tym roku.

Opłaty dodatkowe to jednak tylko część rachunku. O jego wysokości w największym stopniu decyduje cena samej energii i stawki za dystrybucję, a te zależą od tego, co URE zatwierdzi w grudniu.

Na giełdzie prąd droższy niż w obecnej taryfie

Punktem odniesienia jest tegoroczna taryfa. W grudniu 2025 roku URE zatwierdził średnią cenę sprzedaży energii dla gospodarstw domowych na poziomie 495,16 zł netto za MWh. Była ona o około 14 proc. niższa niż w taryfach na 2025 rok i o około 1 proc. niższa od ceny mrożonej. Jednocześnie stawki dystrybucyjne wzrosły średnio o 9,36 proc., dlatego według regulatora typowy rachunek odbiorcy w taryfie G11 urósł o około 3 proc.

Tymczasem hurtowy rynek idzie w przeciwną stronę. Jak podaje parkiet.com na podstawie raportu Towarowej Giełdy Energii, w październiku średnia cena na rynku dnia następnego wyniosła 751,71 zł za MWh i była o 85,03 zł wyższa niż we wrześniu. Kontrakt na dostawy energii w całym 2027 roku kosztował średnio 568,11 zł za MWh, czyli około 15 proc. więcej niż obecna cena taryfowa. Serwis nazywa to niepokojącym sygnałem przed ustaleniem taryf.

- Reklama -

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Cena energii elektrycznej zł netto za MWh
Średnia taryfa dla gospodarstw domowych na 2026 rok

495,16

Kontrakt roczny na 2027 rok, średnia z października

568,11

Rynek dnia następnego, średnia z października

751,71

Rynek dnia następnego, 2 listopada

blisko 1500

Źródło: URE, TGE

Taniej nie robi się także w listopadzie. Według parkiet.com w poniedziałek 2 listopada cena energii na dzień następny zbliżyła się do 1500 zł za MWh, co było rekordem tej jesieni. Na początku września hurtowy prąd kosztował nieco ponad 500 zł za MWh.

Awarie bloków węglowych i drogi gaz

Za skokiem cen stoi kilka nakładających się czynników. Parkiet.com wskazuje na drogi gaz, związany z niedoborami LNG z Kataru wywołanymi wojną w Zatoce Perskiej, jesienny spadek produkcji z wiatru i słońca oraz awarie elektrowni węglowych. 3 listopada ubytki mocy w elektrowniach konwencjonalnych sięgnęły 10 GW, a dzień wcześniej rezerwa mocy spadła przed południem poniżej 1 GW.

Blok B11 w Kozienicach o mocy 1075 MW był wyłączony od 22 października do 3 listopada po wykryciu nieszczelności w układzie ciśnieniowym kotła. Blok w Łagiszy o mocy 430 MW nie pracuje od końca września po pożarze i ma wrócić do pracy dopiero na początku 2027 roku. Polskie Sieci Elektroenergetyczne oceniają, że bilans mocy pozostanie napięty do połowy grudnia, ale zapewniają, że ograniczenia w dostawach prądu nie są obecnie rozważane.

Serwis zastrzega, że wzrost cen na giełdzie nie przekłada się automatycznie na rachunki gospodarstw domowych. Sprzedawcy kupują energię z wyprzedzeniem, a ceny dla odbiorców taryfowych zatwierdza URE. Na tę decyzję gospodarstwa domowe poczekają do drugiej połowy grudnia.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi